Najnowsze wpisy, strona 4


lis 01 2023 #365_1: Skryta inwazja szatańskich UFOnautów...

#365_1: Skryta inwazja szatańskich UFOnautów a wymogi strategii obrony instytucji małżeństwa (część 1)

 

Streszczenie: Drogi czytelniku. W niniejszym wpisie #365 i w punkcie #V1 strony "humanity_pl.htm" z jakiej jest on adaptowany omawiam małżeństwo jako jedno z szeregu najistotniejszych zobowiązań życiowych ściśle zdefiniowanych dla ludzi przez Boga, oraz przypominam rewolucyjne nakazy Jezusa dotyczące malżeństwa jakie wraz z innymi nakazami Boga docelowo pozwalają na zupełne wyeliminowanie istnienia zła z naszego "świata materii" zanim Bóg będzie mógł dać nieśmiertelne ciała spełniającym wymagania Jezusa ludziom (tak jak opisują to wersety 13:41-43 z "Mateusza" w Biblii - odnotuj iż ja standardowo cytuję wersety katolickiej "Biblii Tysiąclecia" np. z adresu: http://biblia-online.pl/Biblia/ListaKsiag/Tysiaclecia ). Dobrodziejstwa tych rewolucyjnych nakazów Jezusa wyjaśniam tu na przykładzie efektów zmiany stosunków w jedynie uznawanych przez Boga małżeństwach mężczyzn z kobietami. Tę zmianę stosunków uzyskujemy poprzez strategię usunięcia zmyślnie wprogramowywanego w małżeństwa przez skrycie działające na Ziemi "moce zła" owego dominującego je aż do dzisiejszych czasów jednostronnie wymuszanego chwilowego "brania" cielesnej "przyjemności" oraz zastąpienie tego "brania" przez obustronne i ochotnicze "dawanie". Jak bowiem dowodzą tego logika i praktyka, adoptowanie ochotniczego i obustronnego "dawania" jako strategii działania danego małżeństwa, pozwala aby ową egoistyczną i chwilową "przyjemność" ciała, która charakteryzuje jakość jednostronnych efektów "brania", przetransformować w trwałe duchowe poczucie obustronnej "szczęśliwości i spełnienia" - czyli przetransformować w cudowne jakości, których mieszkańcom naszej cywilizacji coraz bardziej brakuje. Wyjaśnienia tego wpisu #365 zakończę przykładem kwiatu bezpłodnego baobabu z Fot. #V1a poniżej dla omówienia i dla przypomnienia roli "inspiracji" jako fundamentu poznawania i właściwego korzystania z otaczającej nas rzeczywistości, oraz jako sposobu egzaminowania nas przez Boga z poziomu naszej moralności.

 


#V1. Trwałe eliminowanie zła z naszego świata materii polegające na wdrażaniu rewolucyjnych zasad życia nauczanych przez Jezusa i filozofię chrześcijaństwa a nakazujących nam postępowanie dokładnie przeciwstawne do motywacji i zachcianek ludzkich ciał lub emocji wynikających z potrzeb tych ciał, a obejmujące, między innymi, ochotnicze "dawanie" zamiast egoistycznie wymuszanego od bliźnich "brania" (np. patrz Biblia, wersety 20:35 z Dzieje Apostolskie lub 6:38 z Łukasza):


Motto: "Cokolwiek czynisz w swoim życiu zawsze staraj się to czynić w sposób jaki jest przeciwstawny do nakazów twego ciała i nakazów emocji wywodzących się z ciała, a odmieni to twoje życie na nieporównanie szczęśliwsze i bardziej spełnione." (Przykładowo, zamiast "kłamania" zawsze staraj się mówić, pisać, poszukiwać i promować "prawdę" i to nawet jeśli przez niektórych jest ona dezaprobowana i unikają jej poznania - patrz Biblia, np. wersety: 20:16 z Księgi Wyjścia, 19:11 z Księgi Kapłańskiej, 15:2 z Księgi Psalmów, 12:19 z Księgi Przysłów, 13:8 z 2 Koryntian. Zamiast egoistycznego "brania" zawsze staraj się ochotniczo "dawać" - patrz Biblia, np. wersety: 20:35 z Dzieje Apostolskie i 6:38 z Łukasza. Zamiast mściwego "oka za oko i ząb za ząb" zawsze staraj się "wybaczać" lub "nastawiać drugi policzek" - patrz Biblia, np. wersety 5:38-41 z "Mateusza". Zamiast wypełniania tylko niektórych przykazań Boga (np. tylko "NIE zabijaj"), ochotniczo i z miłości do Boga, bliźnich i natury z równą pedantycznością wypełniaj wszystkie 10 przykazań - patrz Biblia, np. werset 11:23 z Łukasza, zinterpretowany dokładniej w #K5 strony "petone_pl.htm" oraz we wpisie #364 do blogów totalizmu. Zamiast wszystko czynić wzdłuż "linii najmniejszego wysiłku moralnego", zawsze staraj się czynić to wzdłuż "linii najwyższego wysiłku moralnego" tak jak wyjaśniam np. w #C1 i #A2.1 strony "totalizm_pl.htm")

 

Powyższe rewolucyjne zasady życia nauczane przez Jezusa i filozofię chrześcijaństwa zakończyły panujący w czasach przed-Jezusowych okres wyłącznie pasożytniczego współżycia międzyludzkiego (patrz strona "parasitism_pl.htm") charakteryzujący się legalizowanym przez ludzkie prawa zwyczajem rabowania od bliźnich przemocą, przekupstwem lub podstępem wszystkiego co oni mają a co komuś dysponującemu siłą lub bogactwem wydawało się przydatne jednak wypracowania tego albo mu się NIE chciało, albo też NIE leżało w jego możliwościach. Po tamtym okresie wyłącznie pasożytniczego współżycia nadszedł trwający nawet i dzisiaj "okres przejściowy", w którym ludzkość stara się wdrażać rewolucyjne nakazy współżycia nauczane przez Jezusa i opisywane w Biblii. Niestety, nadal NIE bardzo jej się udaje pokonanie oporu anty-boskich i żyjących z pasożytowania "mocy zła" jakie opisałem na swych blogach #364 do #359. Do dziś bowiem istnieje wiele powodów dlaczego przez aż tak długo oraz dlaczego z aż tak chwiejnymi wynikami ludzkość niemal bezsukcesowo wdraża te zasady Jezusa. Najważniejsze z tych powodów opisałem już szczegółowo w owych wpisach do blogów totalizmu o numerach od #364 do #359, oraz w publikacjach z jakich wpisy te zostały zaczerpnięte (wpisy te czytelnik może sobie przeczytać np. z "tomu N" mojej gratsowej publikacji [13] upowszechnianej stroną "tekst_13.htm", lub z adresów podanych np. w punkcie #Z2 na stronie "humanity_pl.htm"). Jednym z najznaczniejszych z tych powodów jest wymuszanie siłą na ludzkości obecnej jej sytuacji, kiedy to za pomocą nadrzędnej techniki nakazów telepatycznych i po-hipnotycznych owym "mocom zła" udaje się uzyskiwać aprobatę coraz większej liczby ludzi akceptujących swe przeprogramowanie na upieranie się przy egoistycznym zaspokajaniu swych potrzeb "braniem" wymuszanym na bliźnich lub nawet na mężu czy żonie, coraz zaś mniej ludzi nadal stara się ochotniczo "dawać" w sposób zalecany przez Jezusa i opisany w Biblii. Dlatego w niniejszym punkcie #V1 tego wpisu #365 wyjaśnię dlaczego ochotnicze "dawanie" z miłości do Boga, bliźnich i natury jest nieporównanie korzystniejszym sposobem postępowania zarówno dla każdego indywidualnego człowieka jak i dla całej ludzkości, niż w jakikolwiek sposób wymuszane "branie".

 

Ochotnicze "dawanie" jest jednym z owych nakazywanych nam przez Jezusa i opisanych w Biblii postępowań jakie docelowo służą wyeliminowaniu wszelkiego zła z naszego "świata materii" zanim Bóg zdecyduje się nadać nieśmiertelność wybranym przez Niego ludziom (patrz Biblia, 13:41-43 z "Mateusza"). Niektóre z tych postępowań wyszczególniłem w "motto" do niniejszego punktu #V1. Wdrożenie wszystkich tych postępowań przez dowolną cywilizację jest absolutnie niezbędnym warunkiem aby cywilizacja ta mogła trwać i kwitnąć przez nieskończony okres czasu, bez samo-wysadzenia siebie w powietrze - tak jak z grona przodków ludzkości sami powysadzali siebie w powietrze mieszkańcy planet Nerra oraz Whistheen opisywani w paragrafach numer {5500} i {5450} z podrozdziału #B3 naszego darmowego traktatu [3b] o tytule "Kosmiczna układanka" upowszechnianego stroną "tekst_3b.htm". (A pamiętać tu warto iż posiadając broń jądrową ludzkość właśnie jest już bardzo blisko możliwości wysadzenia samej siebie np. z powodu szaleństwa lub nadmiernego nadęcia własnego "ego" czy ambicji przez któregoś z jej władców.) Jako wyjaśnienie "dlaczego" NIE przestrzeganie tych Jezusowych zasad postępowania zawsze prowadzi do całkowitego upadku, śmierci i zniszczenia, rozważmy mściwą zasadę "oko za oko i ząb za ząb" jaką do dzisiaj praktykuje większość indywidualnych ludzi a także przywódców państw i nawet całych rządów, zamiast praktykować wymagane przez Boga "wybaczanie" lub nawet "nastawienie drugiego policzka". Wszakże jeśli praktykuje się mściwą i pasożytniczą zasadę "oko za oko i ząb za ząb" wówczas wzajemnego pozbywania się owych symbolicznych "oczu" czy "zębów" nigdy NIE ma końca. Jeśli bowiem rozglądniemy się dookoła wówczas zauważymy iż ludzka natura jest taka, że kiedykolwiek ktoś kogoś pozbawi czegokolwiek, wówczas zawsze znajdowane są jakieś wymówki aby temu pozbawiającemu odebrać to z powroterm lub zabrać coś conajmniej równoważnego. W rezultacie widzimy jak NIE tylko indywidualni ludzie, ale także całe rodziny, gangi, a nawet całe narody lub kraje, mają do kogoś głęboką urazę i chęć zemsty, ponieważ kiedyś w przeszłości było im coś odebrane. A odnotować trzeba iż w czasokresie wdrażania tej mściwej zasady "oko za oko i ząb za ząb" praktycznie niemal NIE istnieje taka osoba, rodzina, gang, naród lub kraj, któremu ktoś kiedyś by czegoś nie zabrał siłą, podstępem, lub niesprawiedliwym przekupstwem. Stąd ta chęć zemsty w niektórych przypadkach trwa już stulecia, a czasmi nawet tysiące lat, zaś w obecnej kulturze pasożytniczych wierzeń ludzi może ją skończyć tylko niemal kompletne wymordowanie uczestników którejś ze stron tak mszczących się nawzajem na sobie. (Pamiętać też tu warto, że w przypadku kontynuacji zemsty i wrogich konfrontacji dwóch stron, każda z tych stron ma 50% szansy iż to ona będzie wymordowana doszczętnie. Dlatego zgodniejsze z intencjami Boga, logiczniejsze i eliminujące zło bo prowadzące do obustronnego przetrwania, jest akceptowanie owego nawet i dzisiaj wydającego się być zbyt drastycznie rewolucyjnym zalecenia Jezusa z Biblii aby wybaczać - zamiast np. pozbawiać "oka za oko" - patrz https://www.google.com/search?q=Bible+forgiving+instead+of+eye+for+eye .)

 

Podobnie działają wszystkie z opisywanych w powyższym "motto" zasad postępowania. Przykładowo, w wymuszanym na bliźnich "braniu" zamiast ochotniczego "dawania", branie to będzie wymagało coraz większej siły i bezwzględności wymuszń, ponieważ u strony od której coś jest zabierane będą formowały się i narastały coraz następne powody i sposoby opierania się owemu braniu. Wszakże "branie" jest rodzajem przymuszania, a stąd i rodzajem "zła" - zaś każde zło ma to do siebie iż "zło rodzi zło" (co na przykładzie owoców wyjaśnia Biblia w Mateuszu 7:17-19, Łukaszu 6:43-45 i Jakubie 3:11-12). Aby zilustrować to na uproszczonym przykładzie, rozważmy jak może rozwijać się sytuacja jeśli oboje uczystnicy jakiegoś dzisiejszego małżeństwa działają na zasadzie wymuszonego "brania". Wówczas bowiem np. żona tzw. "dobrego męża" (tj. męża o cechach zgodnych z chińskim przysłowiem stwierdzającym "źli mężowie zawsze mają dobre żony, zaś dobrzy mężowie zawsze mają złe żony" - patrz blog #364) szybko się zorientuje iż z powodu "małżeńskiego monopolu" jaki jej nadają obecne ludzkie prawa (patrz punkt #J2.2.2 z mojej strony "morals_pl.htm" lub ze wpisu #203 do blogów totalizmu), ona może odmawiać wykonywania swych obowiązków małżeńskich i w ten sposób "brać" od swego męża wymuszaną na nim coraz to większą uległość i usługiwanie. Tym zaś "braniem" stopniowo stłamszy u niego "męską" wersję pożądanej przez każdego (szczególnie przez kobiety) ludzkiej cechy po angielsku zwanej "masculine containment" (patrz https://www.youtube.com/results?search_query=masculine+containment+male+providing+woman+with - co można tłumaczyć jako: "męskie powstrzymywanie zła" ponieważ sprowadza się ono do "działań utrzymujących coś szkodliwego pod kontrolą lub w obrębie ograniczen" - po angielsku do "the action of keeping something harmful under control or within limits"). Czym dokładnie to "męskie powstrzymywanie zła" jest, najlepiej oddaje angielskie przysłowie "mój dom jest moim zamkiem" - patrz https://www.google.com/search?q=my+home+my+castle . Znaczy, jest to np. odstraszanie włamywaczy lub gwałcicieli, naprawa wszystkiego co się popsuło, praca wymagająca mięśni i siły, uczenie dzieci porządku poprzez ścisłe wymaganie aby wszystko co wzięte wracało potem na swoje uprzednie i przynależne mu miejsce, utrzymywania dzieci w dyscyplinie, itp. Kiedy zaś tym "braniem" zupełnie już podporządkuje ona sobie swego męża, wtedy typowo żona taka utraci do męża cały szacunek, uznając go za "mięczaka" i "pantoflarza" jaki NIE posiada owej pożądanej "masculine containment". To zaś może skusić ją do znalezienia sobie kogoś innego, kto w jej oczach będzie bardziej "męski". Kiedy zaś i tamtym się znudzi, lub to on jej się pozbędzie, wówczas może poszukać sobie kogoś jeszcze innego - wszakże jak stwierdza przysłowie "na darmowe śliwki zawsze znajdą się amatorzy". W rezultacie liczba jej przeszłych partnerów będzie rosła (co ma wysoce niszczycielski wpływ na jej psychikę, na jej reputację i na zdrowie jej ciała), zaś jej pożycie z mężem równocześnie zaczyna cechować zjawisko małżeńskiego "umotonnienia i przyzwyczajenia" - patrz https://www.youtube.com/results?search_query=umotonnienie+przyzwyczajenie+w+ma%C5%82%C5%BCe%C5%84stwie . To zaś z czasem prowadzi do rozwijania się w niej żeńskiego "narcyzyzmu" - patrz https://www.youtube.com/results?search_query=kobieta+narcyz , czego efektem będą zjawiska opisywane w punkcie #V2 na stronie "humanity_pl.htm" niemal zawsze wiodące do rozpadu małżeństwa, utraty jego dorobku, oraz zapewne i do samotnej strości pełnej goryczy i żalu.

 

Warto tu dodać iż w dawnych czasach znana była też żeńska wersja tej samej cechy - jaką można by nazwać "feminine containment" czyli "żeńskie powstrzymywanie zła". Ale niestety do dzisiaj uległa ona niemal pełnemu wymarciu. Ta cecha powodowała iż do domu z żoną ją posiadającą mężowie z chęcią wracali po pracy, bowiem wiedzieli iż wcale NIE czeka ich tam lawina gderania, narzekania i wyrzutów, a czeka ich miłość, troska, opieka, moralne wsparcie, itp. - tj. to wszystko co kiedyś z kobiet czyniło matki i pielęgniarki z urodzenia, zaś co bardzo dobrze wyrażało stare powiedzenie angielskie o którym pamiętam z czasów mojej młodości iż miało ono także polską wersję jednak obecnie wersji tej NIE ma już w internecie, a które informowało iż "mężowie wznoszą budynki ale żony przemieniają je w domy" - patrz https://www.google.pl/search?q=men+make+houses+women+make+homes .

 

Zdefiniujmy sobie więc tu co takiego Jezus opisywał jako "dawanie" oraz co je różni od chwilowego "brania". Moje analizy tego co Biblia stara się nam przekazać pod nazwą "dawanie" w wersetach z nazwą tą związanych "przyczynowo-skutkowymi łańcuchami", po przetłumaczeniu na dzisiejszy język i wyrażeniu w nowoczesny i bardziej opisowy oraz zrozumiały sposób, pozwalają aby biblijną definicję "dawania" wyrazić np. następująco. "Dawanie jest to postępowanie wynikające z miłości do Boga, bliźniego (albo liźnich), lub natury, a polegające na ochotniczym i celowym przełamaniu w sobie jakichś oporów powodowanych przez potrzeby, nawyki, lub działanie ludzkiego ciała (np. przez tzw. lenistwo), aby wybranego lub wybranych na odbiorcę lub odbiorców tego dawania wzbogacić o doznania zarówno cielesne jak i duchowe jakie wzbudzą lub podniosą w nim/nich wiarę w Boga i w dobre intencje u ludzi." Innymi słowy dawaniem są tylko działania i sytuacje, kiedy to co dajemy wymaga naszego ochotniczego, osobistego i inicjowanego przez nas samych wkładu w co najmniej emocjonalne (a często i fizyczne) pokonanie jakiegoś istniejącego u nas i znacznego oporu, a ponadto często wymaga też wkładu: wysiłku, nauki, umiejętności, wysłuchania, zrozumienia, wiedzy, aktywnego działania, odwagi, itp. Tak rozumianym "dawaniem" wcale NIE jest więc np. przypadek gdy ktoś bogaty (np. milioner) da napiwek kelnerowi albo banknot żebrakowi. Powodem jest tu iż kiedy ma się dużo pieniędzy, danie komuś banknota NIE wymaga przełamania w sobie jakichś znaczących oporów ani włożenia w to np. wysiłku. Za to dawaniem byłoby już np. gdyby ów milioner tę samą sumę dał komuś potrzebującemu, czyje np. poglądy są odmienne niż u niego i kogo np. musiałby najpierw osobiście odnaleźć gdzieś na drugim końcu świata (bo owo przełamanie wewnętrznej niechęci do osoby o przeciwstawnych oglądach, oraz wola i praca włożone w osobiste odszukanie odbiorcy, uczyniłyby to "dawaniem" w definicji Jezusa.) Także "dawaniem" jest np. ochotnicze i osobiste ugotowanie przez żonę ulubionej potrawy (lub nawet całego obiadu) swemu mężowi, kiedy powraca on zmęczony z pracy, nawet jeśli owa gotująca żona sama też jest zmęczona. (Pokonanie jej zmęczenie i osobiste wykonanie oraz wiedza jaką musi włożyć aby potrawa była ulubioną męża, smaczną, oraz aby NIE zawierała psujących zdrowie i skracających życie chemikalii dziś wszechobecnych w puszkach, butelkach i krzykliwych opakowaniach fabrycznie przetwarzanej żywności, jest tym co jej działanie uczyniłoby "dawaniem" zgodnym z ideami Jezusa.) Trzeba tu nadmienić, że małżeństwa jakie działają na zasadzie "dawania" nie powinny też odpowiadać słowem NIE. Odpowiedź NIE też bowiem wywodzi się z wymuszania, a wiec z "brania", czyli ze zła - jak zaś już to podkreślałem powyżej, Biblia stara się nas uczyć iż "zło rodzi zło". Gdyby więc wykonano rzeczowe i obiektywne badania, wówczas zapewne by się okazało iż sporo jeśli nie większość rozwodów wywodzi się właśnie od zbyt częstego odpowiadania słowem NIE. Dlatego, szczególnie w małżeństwie, zaś w ogólności też w reszcie sytuacji życiowych, trzeba uczyć się aby zamiast odpowiedzi "NIE", używać inne (warunkowe) wyrażenia jakie już nie są definitywnym złem, np.: "lepiej jutro, bowiem będzie to już początek naszych wakacji", albo "TAK, ale najpierw spłaćmy naszą obecną pożyczkę", itp. Wszakże Biblia również podkreśla iż dobro ma to do siebie iż "dobro rodzi dobro" (co na przykładzie owoców też wyjaśnia nam Biblia w Mateuszu 7:17-19, Łukaszu 6:43-45 i Jakubie 3:11-12). Niestety pamiętać też trzeba, że w przypadku kiedy w małżeństwie mąż i żona NIE współpracują ze sobą "partnersko" dla szczęścia i dobra swej rodziny np. używając ochotniczego "dawania", a pasożytniczo traktują się nawzajem jako rodzaj wrogów czy przeciwników z którymi koniecznie trzeba wygrać grę "czyje ego jest większe", wówczas mogą swe pożycie małżeńskie zamienić w rodzaj "przedsionka piekła". To dlatego warto włożyć szczególną uwagę, wiedzę i starania NIE tylko we wybranie sobie właściwej osoby na męża lub żonę - tak jak wyjaśniam to poniżej w prawda (#3) , ale także aby jeszcze za młodu przygotować siebie samego do pełnienia "partnerskiej" roli w małżeństwie (a NIE roli wroga czy przeciwnika w życiowej grze).

 

Z kolei bazującą na stwierdzeniach Biblii definicję "brania" można sformułować następująco. "Branie jest to postępowanie wynikające z egoistycznej miłości siebie samego i będące niemal bezwysiłkowe czyli NIE wymagające własnego wkładu pracy, wiedzy, uzgadniania, kompromisowania, itp., a polegające na zaspokajaniu jakiejś potrzeby lub chwilowej zachcianki swego ciała, jakie innemu bliźniemu lub całej grupie bliźnich jest narzucane siłą, władzą, zapłatą, oszustwem, wybiegiem, przestępstwem, itp. - a stąd jakie u tego bliźniego (lub bliźnich) powoduje odczucie bycia przymuszonym, zaś jakiego zrealizowanie wymaga od bliźniego wymuszone na nim/niej pokonanie co najmniej jednego z wewnętrznych oporów istniejących u tego bliźniego." Przykładami "brania" jest np. zatrudnienie za głodową stawkę, odwiedzenie prostytutki, czy protestowane niedawnym ruchem "me too" - patrz https://www.youtube.com/results?search_query=me+too+movement (tj. "ja też" ruch) uwiedzenie swojej sekretarki, albo np. pięknej aktorki - w zamian za co decyzją dokonującego "branie" będzie jej zaoferowana np. podwyżka zarobków lub rola w filmie. Na szczęście, jeśli oboje uczestnicy małżeństwa naprawdę zapragną, wówczas z pomocą Boga i wiedzy nauczanej przez Biblię i Jezusa, mogą każde zło, w tym także i "branie", wspólnym wysiłkiem ich obojga przetransformować w dobro i codzienne szczęście całej danej rodziny. Kluczem jednak do sukcesu jest tu partnerstwo, czyli jak ktoś mądry ładnie to sformułował: "cały ambaras jest aby dwoje chciało naraz" - czyli wysiłek tylko jednego z nich NIE będzie w stanie uzdrowić i uszczęśliwić małżeństwa, chyba że Bóg się włączy i mu dopomoże wymodlonym cudem.

 

W przypadkach kiedy obie związane w partnerstwo strony praktykują owe rewolucyjne zasady nakazywane przez Jezusa i opisane w Biblii sytuacja rozwija się zupełnie inaczej. Przykładowo w małżeństwie oboje będą ochotniczo starali się "dawać", a NIE tylko "brać". Chociaż wielu zapewne to zaszokuje, satysfakcja z "dawania" jest bowiem wpisana w oprogramowanie duszy (patrz strona "soul_proof_pl.htm") zarówno u kobiety jak i u mężczyzny. Stąd przy odpowiednim nastawieniu moralnym i poddaniu się Jezusowej idei wzajemnego "dawania" (patrz Biblia, np. werset 5:21-33 z Efezjan) oboje będą czerpali zarówno cielesną przyjemność i szczęście jak i życiową satysfakcję oraz odczucie spełnienia z tego ochotniczego "dawania". Iż także dla kobiet ochotnicze dawanie jest wysoce satysfakcjonujące potwierdzają to słowa kobiety z tzw. Feminine Latina Schools of Modern Woman (patrz https://www.youtube.com/results?search_query=shorts+Feminine+Latina+Schools+Modern+Woman ) udokumentowane np. na krótkim gratisowym wideo o adresie https://www.youtube.com/watch?v=rLEESVu77gA , gdzie pokazana na nim kobieta i matka synów stwierdza - cytuję: "jako kobieta ja wierzę iż nie ma nic bardziej satysfakcjonującego niż serwowanie przyjemności swoim mężczyznom" (w oryginale angielskojęzycznym: as a woman I believe there's nothing more satisfying than giving pleasure to your men). Tę samą zasadę ilustruje tzw. pomnik o nazwie "Unconditional Surrender" z USA (patrz https://www.youtube.com/results?search_query=Unconditional+Surrender+statue+with+USS+Midway ) - ciekawa historia którego jest szeroko opisana w internecie po wyszukaniu jej angielskimi słowami kluczowymi: Unconditional Surrender . Warto tu też zaznaczyć, że i dla mężczyzny NIE ma większej satysfakcji niż ochotnicze "dawanie" przyjemności swej kobiecie.

 

"Dawanie" zgodne z zaleceniami Jezusa przynosi też wiele innych korzyści jeśli jest praktykowane przez obie strony danego związku. Przykładowo, w przypadku mężów i żon "dawanie" zamiast "brania" przy jednoczesnej obecności obustronnej komunikacji jaka pozwala unikać "dawania" tego co druga strona już NIE pragnie a zastąpienie go "dawaniem" tego co drugiej stronie jest potrzebne, pozwala na zamianę dzisiejszgo małżeńskiego zmagania w rodzaj pasma dozgonnej szczęśliwości obu stron. Ponadto, "dawanie" pozwala na uzgadnianie zmian i wybieranie tego co najlepsze. Jednocześnie umożliwia ono unikanie zgadywania i domysłów jakie prowadzą do błędnych działań.

 

Niestety, oprócz tego co służy dobru, na nasze pożycie wpływają też tzw. "moce zła". Moce te usilnie starają się popsuć wszystko co służy dobru - w tym także i nasze małżeństwo oraz życie rodzinne. Warto więc wiedzieć jakie metody psucia owe "moce zła" najczęściej stosują. I tak wszystkie najważniejsze z nich opisuje Biblia już od około 2000 lat - zaś w praktyce pozostają one ważne aż do dzisiaj. Na pierwszym miejscu w opisach z Bibli stoi "kuszenie" - czyli wabienie nas w uczynienie czegoś co wykorzystuje nasze słabostki zaś kończy się tragedią dla naszego życia. Przykładowo w dzisiejszych czasach najczęstrzym przedmiotem kuszenia są "pieniądze" - czyli jakiś sposób na szybkie i łatwe wzbogacenie się kuszonego. Innym przedmiotem kuszenia jest "seks" - czyli źródło często pozamałżeńskiej przygody. Kolejną metodą "mocy zła" też opisaną w Biblii jednak typowo ignorowaną przez ludzi dzisiejszych czasów choć obecnie nawet częstrzą niż w dawnych czasach, jest tzw. "opętanie" - patrz blog #363 lub #M1 do #M5 z mojej strony internetowej "evil_pl.htm". Problem z "opętaniami" polega na tym iż oderwani od życia kapłani zapominają iż wprawione w oszustwach "moce zła" celowo i umiejętnie pozmieniały nazwy używane w Biblii w traktcie owych około 2000 lat jakie upłynęły od napisania Biblii. Stąd materialne istoty, które w dzisiejszych czasach nasilają swoją tysiące już lat trwającą skrytą inwazję i eksploatację Ziemi oraz ludzkości, w praktyce nadal aż do dziś dokonują "opętań". Tyle iż Biblii będąc najczęściej nazywane demonami, obecnie są już znane pod zupełnie innymi nazwami - tj. popularnie i tradycyjnie jako "UFOnauci" albo "obcy" (po angielsku "aliens"). Jednocześnie ich agenci na Ziemi już pracują nad tym aby ponownie ich przemianować na jeszcze inne nazwy (wszakże "im większą liczbą nazw to samo się opisuje, tym większa konfuzja u ludzi" - np. patrz konfuzja powodowana użyciem w tym samym znaczeniu nazw "totalitarianism" i "totalism" (ten pisany przez "s") - wyjaśniona w punkcie #A5 strony "totalizm_pl.htm"). Na przekór dzisiejszego bycia ignorowanym, "opętanie" jest źródłem znaczącej proporcji pokus i rozpadu małżeństw. Wszakże przez owe 2000 lat jakie upłynęły od czasu napisania Biblii, materialne istoty dokonujące "opętań" (tj. UFOnauci - patrz blog #363) nauczyły się wielu nowych sztuczek jakie czynią dziś opętania znacznie trudniejsze do wykrycia zaś ich działanie bardziej szkodliwe dla ludzi. Kobiety zaś są szczególnie podatne na skryte zostanie "opętanymi" - to stąd też bierze się nazwa "demon narcyzystki" (patrz https://www.youtube.com/results?search_query=demon+of+narcisist ) jaka w dzisiejszych czasach zaczyna być istną plagą niszczącą małżeństwa (po szczegóły patrz punkt #V2 na stronie "humanity_pl.htm") zaś dla obrony przed jaką trzeba wypracować sobie mądrą strategię. Oprócz powyższych, "moce zła" mają też dziesiątki innych metod zamieniania życia w rodzaj przedsionka piekła - wszystkie jakie w dzisiejszych czasach są nam demonstrowane. Ich przykłady obejmują dewaluację pieniędzy i wzrost kosztów życia, niepokoje polityczne i ekonomiczne, wojny, kataklizmy skrycie wywoływane zaawansowaną techniką UFO, zatrucie oceanów, wody pitnej, gleby i żywności, wzrost przestępstw, przeprogramowywanie techniczną telepatią i hipnozą moralności ludzi i zmiana ich obyczajów na niemożliwe dziś do kontrolowania, itd.

 

Małżeństwo jest jednym z najważniejszych i najdłużej trwających naszych zobowiązań życiowych. Przykładowo z małżeństwa NIE odchodzi się na emeryturę - tak jak np. z naszej pracy zawodowej, a Bóg i tradycja nakłada na nas obowiązek aby trwało ono przez całą resztę życia. W wielu kulturach i religiach jest ono stawiane na trzecim miejscu z listy najważniejszych zobowiązań życiowych (zaraz po służbie dla Boga i po obowiązku opieki nad starzejącymi się rodzicami). Oczywiście, będąc jednym z najważniejszych zobowiązań, wymaga ono przygotowania, nauki i fachowości. Tymczasem coraz mniej młodych ludzi uważa iż do życia małżeńskiego trzeba się przygotować. Ponownie w lekceważeniu tego przygotowania wiodą kobiety. Duża proporcja kobiet sądzi, że już im wystarcza iż są kobietami. W rezultacie, jak mawiają Anglicy, tego typu kobiety: bring nothing to the table (patrz https://www.google.pl/search?q=what+woman+brings+to+the+table - tj. "NIE wnoszą niczego do rodzinnego stołu" - odnotuj iż ów symboliczny "stół" to NIE tylko stół dla pożywnienia lub decyzji o mądrym rozdysponowaniu zarobków, ale także rady dla męża, żony i dzieci, idee i pomysły jak rozwiązać problemy rodziny, wzajemne komunikowanie się, uzgadnianie kompromisów w przypadach rozbieżności opinii, wspólne i zgodne wdrażanie w rodzinnym życiu 10 przykazań Boga oraz rewolucyjnych idei Jezusa - np. omawianego tu "dawania" zamiast "brania", itd., itp.) Faktycznie to w dzisiejszych czasach rzadko ktokolwiek z młodzieży jest jakoś przygotowywany przez rodziców do przyszłego małżeństwa - tak jak w dawnych czasach generacje rodziców tradycyjnie czyniły to przez całe tysiąclecia. Tymczasem fakt iż dzisiaj mamy już telefony komórkowe i komputery, wcale NIE powoduje iż esencja realiów i wymagań życiowych też już jest inna niż dawniej. Jak bowiem wielu ludzi z szokiem dziś odkrywa, posiadanie "telefonu komórkowego" czy "komputera" wcale NIE zmienia ani wymagań i postępowań Boga, ani biologii, ani natury, ani też potrzeb życiowych człowieka. Nadal musimy przecież z miłością i troską odnosić się do Boga, bliźnich i natury, zapracować na życie, jeść, zakładać rodzinę, mieć dzieci, prawidłowo wychować swych potomków, zajmować się starzejącymi rodzicami, pochować umarłych i przygotować się na swoje stare lata. Czyli wiedzy i prawd życiowych jakie ludzkość zgromadziła przez tysiące lat istnienia NIE daje się zignorować bez ponoszenia za to bolesnych konsekwencji.

 

Oto więc kilka przykładów bardzo istotnych prawd życiowych, które wspomnianym uprzednio "łańcuchem przyczynowo-skutkowym" są powiązane z małżeństwem i stąd które opiszę poniżej w ponumerowanych punktach od (#1) do (#7) ponieważ warto je poznać już na samym początku życia - czyli kiedy nadal jest się jeszcze kawalerem czy panną:

 

Prawda (#1) Że dla istotnych powodów, szerzej wyjaśnianych m.in. w punkcie #B2 strony "antichrist_pl.htm" lub we wpisie #211 do blogów totalizmu, Bóg wszystkich nas ludzi stworzył jako wysoce niedoskonałych, a stąd popełniających wiele grzechów. (Tymczasem ludzkie prawa i całość życia narodów, krajów i ludzkości są nadal tak formułowane jakby ludzie byli doskonali i NIE popełniali żadnych grzechów - przykładowo, w niemal nic nadal NIE wbudowuje się zabezpieczeń przed działaniem i następstwami najróżniejszych ludzkich niedoskonałości i grzechów - co staje się fatalne np. jeśli na przywódcę narodu zdoła się wślizgnąć wysoce niedoskonały egoista.) To dlatego, jak zwykł mawiać mój ojciec, musimy być gotowi aby uczyć się całe swe życie, a nawet wówczas ciągle umrzemy jako nadal "wiedzący iż praktycznie niemal nic NIE wiemy". Dlatego już od czasu swej młodości trzeba zakładać iż przez cały okres małżeństwa będziemy się nawzajem od siebie uczyli, w tym także uczyli poprawnego "dawania". To zaś wymaga abyśmy nawykli do dyskutowania i komunikowania się nawzajem, do wspólnego podejmowania decyzji przy rodzinnym "stole konferencyjnym", do kompromisów i NIE narzucania drugiej stronie swojej woli lub poglądów, do unikania słowa NIE, do pamiętania iż wszyscy ludzie są równi oraz ilościowo znacząco niedoskonali (choć ich niedoskonałości zwykle ujawniają się w odmiennych niż u nas obszarach i cechach), że każda osoba jest obdarowana przez Boga jakimiś darami generującymi dobro - stąd dobro to kompensuje zwykle jej niedoskonalości, że zarówno żona jak i mąż mają równorzędny wkład w przyszłość i dobro rodziny i potomków, że np. "być bez ojca chowanym" faktycznie powoduje narost znacznych wypaczeń charakteru - o czym ostrzegali nas doświadczeni ludzie w dawnych czasach, itd., itp.

 

Prawda (#2) Że wszystko co materialnego w swym życiu czynimy, począwszy od stawiania każdego swego kroku, porzez podniesienie łyżki swą ręką, a nawet pilotowanie samolotu lub kierowanie samochodem, faktycznie jest wykonywane softwarowo przez Boga, tyle iż Bóg zawsze natychmiastowo odczytuje z naszego umysłu co właśnie staramy się uczynić, potem równie natychmiastowo ale z moralnie dla danej sytuacji wymierzonym fizycznym oporem i efektywnością Bóg to wykonuje jakby swymi własnymi "rękami". Owo natychmiastowe, czyli równoczesne z nami, działanie "rąk Boga" wynika z faktu iż w innym "świecie wirtualnym", w którym żyje Program Boga, (tj. tzw. Duch Święty) ani "czas" ani "upływ czasu" NIE istnieją - po szczegóły patrz np. blogi #345, #346 i #354, lub opisy mojej strony "1985_teoria_wszystkiego.htm" z jakiej te trzy blogi są adaptowane. Dokładne opisy inżynierskie "jak" naprawdę w "świecie materii" dokonywane są "rękami Boga" wszelkie czynności i działania ludzi i wszelkich innych istot (w tym nawet działania wrogów Boga) zawarłem we wpisie #299 do blogów totalizmu oraz w #J5 do #J5g ze swej strony o nazwie "petone_pl.htm".

 

Prawda (#3) Że wybór męża lub żony jest najważniejszą decyzją całego życia. Tymczasem dzisiejszy świat jest pełen źle wychowanej młodzieży jaką coraz częściej opisuje się angielskim wyrażeniem "damaged goods" (patrz https://www.youtube.com/results?search_query=damaged+goods+women ) czyli "uszkodzony towar". Po przykłady poglądów takiej młodzieży oglądnij np. krótkie (tj. mniej niż 6-minutowe) darmowe widea angielskojęzyczne https://www.youtube.com/watch?v=iQTr5YVNV2Q , https://www.youtube.com/watch?v=0w-t-p_XcVI , https://www.youtube.com/watch?v=tHmsuYq-CLE , czy https://www.youtube.com/watch?v=9nmJ0ssGycc . (Warto przy tym wiedzieć, że jeśli sekretnie zarządzający internetem wrogowie Boga i ludzkości, tj. UFOnauci, wykryją z adresu uruchamiającego jakieś wideo iż rozkaz jego uruchomienia pochodzi z mojej strony internetowej lub z mojego bloga, wówczas swą "pętlą sabotażową" (patrz blog #359) mogą spowodować iż widea tego NIE da się uruchomić. Jeśli więc pojawią się takie problemy uruchomienia, wówczas lepiej skopiować adres widea do wyszukiwarki ze swego komputera, poczym je uruchamiać tak jakby samemu się je wyszukało.) To dlatego obecnie coraz potrzebniejsze są wiedza, doświadczenie, nauki i pomoc zarówno Boga jak i rodziców oraz całej rodziny i sprzyjających nam przyjaciół dla uniknięcia życiowego błędu wzięcia sobie takich "damaged goods" za żonę lub męża, zaś wybrania dla współtowarzyszenia nam przez resztę życia kogoś kto postępując zgodnie z Biblią wspólnie z nami będzie się uczył, budował i pomagał utrzymywać szczęście rodzinne i bronić całą rodzinę przed wszelkim złem. To dlatego wybierać trzeba kogoś kto jest najlepszym kandydatem do wspólnego z nami uczenia się jak być spełniającą rewolucyjne idee Jezusa najlepszą kombinacją męża i żony.

 

Prawda (#4) Że każdemu Bóg zawsze najpierw oferuje partnera życiowego jaki z nadprzyrodzoną wszechwiedzą Boga jest najlepiej dobrany dla jego/jej cech i zaplanowanych przez Boga przyszłych losów życiowych. To dlatego pierwsza miłość jest najważniejsza, zaś pierwszy mąż lub żona okazują się być najlepsi. To także dlatego najlepszego kandydata/kę na męża lub żonę często poznaje się jeszcze jako nastolatek, zaś najszczęśliwsze i najtrwalsze małżeństwa po angielsku są opisywane jako highschool sweetheart and her heart-throb (patrz https://www.google.pl/search?q=highschool+sweetheart+and+her+heart-throb ) - czyli jako obiekty pierwszych miłości z czasów szkoły średniej. Jeśli zaś któryś z danej pary wybranej przez Boga na obiekty wzajemnej miłości, albo ze swej własnej winy, albo też z powodu knowań rządzących ludzkością "mocy zła" (tak jak np. to się dzieje ze świętym drzewem Baobab z Fot. #V1ab poniżej) spowoduje rozpad tejże pary lub uniemożliwi jej poznanie się i rozwój miłości, wówczas Bóg każdemu z nich wybiera następnych kandydatów, kierując się jednak mądrym tzw. "prawem drabiny partnerskiej" opisywanym szerzej w #6C z podrozdziału I4.1.1 tomu 5 monografii [1/5] upowszechnianej za darmo stroną "tekst_1_5.htm". Prawo to stwierdza, że: "w przypadku gdy już mieliśmy jednak zmieniamy partnerów, nasz następny partner będzie bardziej moralny od poprzedniego - jeśli w poprzednim partnerstwie my byliśmy bardziej moralni od naszego partnera (a stąd mniej winni rozpadu), albo też będzie mniej moralny od poprzedniego partnera - jeśli w naszym ostatnim partnerstwie my byliśmy mniej moralni od naszego partnera (czyli bardziej winni rozpadu)". Innymi słowy, ten co jest winien rozpadu partnerstwa zaoferowanego nam przez Boga, ląduje w znacznie gorszej sytuacji niż był w tym rozpadniętym partnerstwie. Z kolei ten co był niewinnym owego rozpadu, bo np. aktywnie choć jednostronnie lub bezskutecznie starał się mu zapobiec, ląduje w znacznie lepszej sytuacji.

 

(Cały niniejszy wpis #365 NIE zmieścił się w pamięci tego bloga - stąd jego reszta będzie kontynuowana poniżej jako wpis #365_2)

 

kodig : :
lis 01 2023 #365_2: Przyczynowo-skutkowa rola "inspiracji"...

#365_2: Przyczynowo-skutkowa rola "inspiracji" jako fundamentu poznawczego i egzaminu z moralności (część 2)

 

(Kontynuacja poprzedniej "części 1" tego wpisu #365)

 

Prawda (#5) Że karanie za niewypełnianie przykazań i wymagań Boga opisanych treścią Biblii następuje metodą stopniowego "pozbawiania przywilejów". Metoda ta najlepiej opisana jest w #I5 ze strony "bandits_pl.htm" oraz ze wpisu #362 do blogów totalizmu. Praktycznie to oznacza iż im starsi jesteśmy i stąd im bardziej już nabroiliśmy NIE wypełnianiem przykazań i wymagań Boga, tym mniej przywilejów nam pozostaje, a stąd tym większy jest wpływ "mocy zła" na przebieg naszego życia. Tymczasem NIE wypełnianie przykazań i wymagań Boga opisywanych w Biblii wcale u nas NIE wynika z ich trudności, a z bomardujących naszą podświadomość przez materialnych jak my naszych pasożytniczych krewniaków z planet Oriona (patrz np. wpis #364 do blogów totalizmu) a nadawanych technicznie zapewne z orbity okołoziemskiej lub z Księżyca, telepatycznych (a być może i po-hipnotycznych) rozkazów aby NIE czynić tego co Biblia nam nakazuje, a czynić dokładną tego przeciwstawność. Wszakże w praktyce nauczenie się i wypełnianie 10 przykazań Boga jest prostrze i łatwiejsze niż np. nauczenie się i przestrzeganie przepisów drogowych. Jednak przepisy drogowe niemal każdy posiadacz prawa jazdy uczy się i ściśle wypełnia, a jednocześnie zwykle NIE wypełnia z równą pedantycznością wszystkich 10 przykazań Boga. Dlatego ja swymi publikacjami staram się uświadamiać czytelnikom, że w ich interesie leży zrozumienie i zaakceptowanie iż jednak istnieje materialny jak my wróg Boga (opisywany Biblią i przez badaczy UFO) i że aby NIE ulegać jego skrytej i zwodniczej technice trzeba symbolicznie sobie wytłumaczyć iż np. 10 przykazań Boga jest rodzajem przepisów drogowych jak najbezpieczniej poruszać się po wszelkich drogach i ścieżkach naszego życia (obecnego i przyszłego), oraz że nauczenie się i przestrzeganie tych 10 przykazań Boga "każdemu chcącemu" przychodzi łatwiej niż przepisów drogowych, a jednocześnie ich ochotnicze wypełnianie z miłości do Boga, bliźnich i natury gwarantuje nam bezpieczne poruszanie się po drogach życia przez całą wieczność.

 

Prawda (#6) Że widząc niechęć ludzką w uczeniu się i wypełnianiu 10 przykazań Boga, przy okazji wysłania Jezusa na Ziemię Bóg rozpoczął zaopatrywanie każdego z ludzi w chwili jego lub jej narodzin w dodatkowy przeciw-materialny (tj. przenoszący w sobie oprogramowanie naszej duszy) organ tzw. "sumienia" (w Biblii nazywany "sercem"). Więcej o uzupełnieniu przez Boga oprogramowania dusz ludzi w ów organ "sumienia" wyjaśniam w punkcie #A1 ze swej strony o nazwie "evolution_pl.htm" oraz we wpisie #316 do blogów totalizmu. Organ ten w sposób NIE łamiący niczyjej wolnej woli (patrz strona "will_pl.htm") cicho podszeptuje każdej osobie wprost do jej umysłu czy to co właśnie osoba ta czyni lub zamierza uczynić jest zgodne z przykazaniami i wymaganiami Boga, czy też łamie owe przykazania. Ponadto, w najbardziej istotnych momentach życia tej osoby, sumienie podszeptuje jej też istotne dla jej życia wskazówki i ostrzeżenia, u ludzi popularnie znane pod nazwą "intuicja", zaś u zwierząt pod nazwą "instynkt". Niestety, często już w latach swej młodości ludzie uczą się zagłuszania podszeptów swego organu "sumienia". O konsekwencjach tego zagłuszania sumienia dosyć sporo wyjaśniam w swoich publikacjach - np. patrz punkt #D3 ze strony "god_istnieje.htm", lub patrz wpis #218 do blogów totalizmu. Najczęściej uczenie się tego zagłuszania sumienia ma miejsce u młodzieży z bogatych domów w jakich często rządzi kobieta, tj. młodzieży jaka NIE jest poddawana doradzanej przez Biblię a typowo egzekwowanej przez ojca dyscyplinie typu opisywanego w punktach #B5.1, #G1 i #G4, ze strony "will_pl.htm", a także ma miejsce u młodzieży z moralnie powypaczanych domów. Rezultatem zaś tego zagłuszania swego sumienia zawsze jest iż osoby te NIE widzą tego co właśnie nadchodzi a co dla ich życia jest najbardziej istotne. Wszakże o istotności tego co nadchodzi informują właśnie "podszepty" sumienia - które niestety u nich jest już zagłuszone. W rezultacie, osoby jakie zagłuszyły u siebie sumienie wykazują cechy które Biblia opisuje np. w wersetach 6:9-13 z Izajasza czy 13:14-17 z Mateusza (tj. iż patrzą a NIE widzą). To z ich grona wywodzą się np. naukowcy, politycy i członkowie elit, którzy są ślepi na oczywiste prawdy (jak np. istnienie absolutnie sprawiedliwego Boga i ludzkich dusz będących w stanie żyć wiecznie jeśli tylko Bóg im to wieczne życie sprawiedliwie zasądzi) czy którzy NIE są w stanie odnotować istotności tego co wprost uderza ludzi w oczy (jak np. owego istotnego szczegółu inspirującego jaki omawiam w podpisie pod Fot. #V1a poniżej). To z grona takich głuchych na podszepty sumienia ludzi wywodzą się osoby jakie znamy np. z interetu lub encyklopedii iż podobno byli wynalazcami lub twórcami teorii czy idei, jednak o których zgodnie z wersetami Biblii 4:22 z "Marka" czy 10:26 z "Mateusza", później się dowiadujemy iż zostali np. przez historię ludzkości zdemaskowani jako przykłady kradnących wynalazki, pomysły, idee, lub odkrycia innych ludzi, opisując lub patentując je jako swoje własne bez oddania kredytu moralnego tym bliźnim od których je podpatrzyli, ponieważ oni sami NIE są w stanie dostrzec tego co najistotniejsze, a jednocześnie ich zazdrosna natura NIE pozwala im zaakceptować iż inni wynaleźli lub odkryli coś istotnego w sprawie jaka od lat widniała tuż przed ich nosami, jednak oni sami NIE byli w stanie tej istotności odnotować.

 

Prawda (#7) Że najważnieszą sprawą zarówno w życiu jak i w małżeństwie jest pamiętanie iż pod każdym względem jesteśmy zależni od obrony, pomocy i inspiracji Boga. Tyle, że aby swym postępowaniem zasługiwać na taką obronę, pomoc i inspirację przez Boga, koniecznym jest aby poznawać przykazania, wymogi i metody działania Boga oraz uczyć się ich wypełniania. Wszakże - tak jak to już podkreśliłem w prawda (#2) powyżej: (#7a) wszystko co w naszym życiu się przydaża to Bóg realizuje swymi własnymi "rękami" (chociaż zawsze na czyjeś myślowe "prośby" wyrażane pomyśleniem albo przez nas samych, albo też np. przez tych co nam usiłują zaszkodzić, zamiarów co właśnie jest zaczynane czynić) - tak jak szczegółowo wyjaśniłem to we w/w wpisie #299 do blogów totalizmu oraz w #J5 do #J5g ze strony o nazwie "petone_pl.htm". To także aby edukować każdego z nas w wypełnianiu nakazów i wymagań Biblii jakie eliminują zło z naszego życia, Bóg jest w stanie używać najróżniejsze metody jakie postwarzał dla ludzi i dla "świata materii", a jakie używają twardą metodę wystukiwania prawdy w naszą pamięć. Przykłady tych metod Boga obejmują, między innymi: (#7b) cofanie każdego z ludzi w czasie dla powtórnego przeżycia zdarzeń jakie niewłaściwie przeżył albo też dla otwarcia mu oczu na prawdę o działaniu "nawracalnego czasu softwarowego". Totaliztyczną interpretację opisanego w Biblii takiego cofania ludzi w czasie, jakie poznałem z wersetów 33:25-30 w "Księdze Hioba", omówiłem w punkcie #B4.1 strony "immortality_pl.htm". Że zaś cofanie takie naprawdę często ma miejsce, doświadczyłem zarówno ja osobiście (tak jak omówiłem to np. w opisach 1 z punktu #D6 strony "timevehicle_pl.htm"), jak i doświadczyli moi znajomi osobiście dobrze mi znani, którzy potem opowiedzieli mi swe cofnięcie w czasie zaś ja opisałem je w swych publikacjach - np. patrz ostatni paragraf punktu #4d z podrozdziału I4.1.1 w tomie 5 mojej monografii [1/5]. Innym przykładem metod Boga jest np. (#7c) powtarzanie życia poszczególnych osób w wiecznie istniejących ciałach jakichś poprzednio lub później żyjących osób - najczęściej nazywane "reinkarnacja". To powtarzanie życia w innych ciałach jest dowodowo potwierdzane na wiele sposobów, np. historyczną wiedzą z krótkiego wideo dostępnego w YouTube np. pod adresem https://youtube.com/shorts/0oQ0-HRnJuI , albo np. moimi opisami z punktów #J1 do #J4 strony o nazwie "malbork.htm" lub ze wpisu #233 do blogów totalizmu (omawiających przedziwne następstwa mojego pojedynku z dowódcą Krzyżaków oblegających zamek w polskim Olsztynie - który twierdził iż podobno mnie niehonorowo zabił kiedy ja byłem dowódcą polskich rycerzy broniących ów zamek, a także potwierdzanych reinkarnacją mojej koleżanki z pracy uprzednio żyjącej jako córka inkaskiego garncarza ze starożytnego Peru). Dzięki takim metodom, a także jeszcze innym jakie nadal czekają na naukowe zidentyfikowanie oraz zbadanie, Bóg zawsze się upewnia iż każdy z ludzi otrzymał aż kilka szans zasłużenia na zbawienie swym postępowaniem.

 


Fot. #V1a (kwiat baobabu):
http://pajak.org.nz/proofs/baobab_flower.jpg
Fot. #V1b (baobab z Penang):
http://pajak.org.nz/proofs/baobab_in_penang.jpg

Fot. #V1ab (kwiat): Oto niezwykle ulotny kwiat świętego drzewa Baobab, jaki trwa tylko przez jedną noc. Baobaby produkują największe kwiaty ze wszystkich kwitnących drzew - ich kwiaty osiągają średnicę 15 cm (tj. 6 cali). Powyższe zdjęcie tego kwiatu zdołało też wyraźnie udokumentować istotny szczegół jaki prawdopodobnie jest odpowiedzialny za naturalną bezpłodność niektórych samotnie rosnących baobabów (zwykle uznawanych za "męskie") - możliwość uniknięcia problemu bezpłodności, którą szczegół ten inspiruje, opisałem w piątym paragrafie niniejszego pod-zdjęciowego podpisu. Wiele do myślenia daje nam fakt, że tego właśnie szczegółu NIE znalazłem aż tak wyraźnie udokumentowanego na żadnym ze zdjęć kwiatów bobabów publikowanych w internecie. Czyżby sekretnie zarządzający internetem a wrodzy Bogu oraz ludziom UFOnauci - czyli nasi pasożytniczy krewniacy z Oriona, aż tak mocno utrudniali ludziom poznanie tej prawdy z pomocą której biedni mieszkańcy tropiku mogliby generować sporo brakującej im żywności poprzez eliminowanie bezpłodności baobabów wynikające zapewne z tego szczegółu, że starannie cenzurują internet i NIE dopuszczają do pokazania w internecie zdjęć ilustrujących ów szczegół? Proponuję tu więc czytelnikowi aby przeegzaminował swoją spostrzegawczość poprzez spróbowanie czy potrafi sam wyszukać jaki jest to szczegół, bez uprzedniego zaglądania do mojego wyjaśnienia a jedynie poprzez uprzednie porównanie powyższego zdjęcia kwiatu samotnego baobabu ze zdjęciami pokazanymi w internecie a wyszukiwanymi np. rozkazem https://www.google.com/search?q=baobab+tree+flowers . (Wszakże jeśli czytelnik potwierdzi tym swą własną spostrzegawczość na tym uprzednio nieznanym sobie problemie, wówczas doda mu to odwagi aby rozwiązywać także samodzielnie inne problemy życiowe - jako iż poprawne rozwiązanie każdego z nich typowo wymaga wysokiej spostrzegawczości.) To przeegzaminowanie siebie potwierdzi mu też prawdę ostrzeżenia Biblii np. z wersetów 6:9-13 z Izajasza czy 13:14-17 z Mateusza o istnieniu ludzi co patrzą a NIE widzą - tak jak to wyjaśniłem prawdą (#6) powyżej (tj. ponieważ zagłuszyli oni swój organ sumienia, stąd patrząc na coś NIE słyszą iż właśnie wówczas używając sumienia Bóg ich informuje iż patrzą na coś bardzo dla nich istotnego - co opisują też np. moje blogi #218 czy #316). To dlatego sporo dzisiejszych naukowców-ateistów jacy zdołali już zagłuszyć swój organ sumienia: albo upowszechnia kłamliwe opisy otaczającej nas rzeczywistości, albo też ucieka się do "plagiatorstwa" podbierając od innych nowe idee bez oddania im należnego kredytu moralnego, bowiem sami NIE są w stanie odnotować podkreślanych przez Boga właśnie sumieniem inspiracji otaczającej ich rzeczywistości. (Kliknij na link wybranego zdjęcia aby je powiększyć lub dokładniej oglądnąć.)

 

Na wyspie Madagaskar, gdzie oryginalnie Bóg postwarzał święte Baobaby, te święte drzewa są zwane "Drzewem Życia" (po angielsku: The Tree of Life - patrz https://www.google.com/search?q=baobab+tree+of+life ). Powodem jest iż Bóg tak mądrze je zaprojektował, że zaspokajają one wszystkie najważniejsze potrzeby człowieka, włącznie z możliwością zamieszkania ludzi w ich ogromnych dziuplach, akumulowaniem w sobie wody pitnej (jako iż zwykle rosną we wysuszonych obszarach), rodzeniem smacznych i wysoce pożywnych owoców jakie są jadalne dla ludzi, użytecznymi liśćmi, drewnem i korą, oraz leczniczymi zdolnościami każdego z ich składowych pozwalającymi baobabom na leczenie niemal wszystkich istniejących chorób włącznie z rakiem, malarią, oraz złośliwymi wirusami. Co najdziwniejsze, jeśli w celu uskrobania drewna baobabu okaleczy się z kory kawałek tego drzewa, baobab szybko zagaja swe rany i porasta okaleczone miejsce nową korą - co powoduje iż oprócz wycinania w nich ogromnych dziupli do zamieszkania, na baobabach ludzie często rzeźbią wizerunki i napisy - przykład jakich pokazałem na Fot. #J1 zaś opisałem w punkcie #J3.1 ze strony o nazwie "god_proof_pl.htm". Oprócz świętego Baobabu ja znam tylko jeszcze jedno święte drzewo, jakim jast Palma Kokosowa - która też sama jedna jest w stanie zaspokoić wszelkie potrzeby człowieka. Dlaczego Palma Kokosowa jest uważana za święte drzewo wyjaśniłem to w #D1 do #D1b ze swej strony internetowej o nazwie "fruit_pl.htm". Faktycznie to jeśli ktoś ma niczym nieograniczony dostęp do któregokolwiek z tych świętych drzew (np. jest właścicielem co najmniej jednego dojrzałego z nich) wówczas NIE grozi mu śmierć ani z głodu ani z pragnienia. Np. w Afryce rodziny które są właścicielami baobabów czerpią z nich gro żywności i wszystkiego co im potrzeba, a jeszcze sporo zostaje do użytku natury, zwierząt i ptaków. Pokazane jednak powyżej na Fot. #V1a zdjęcie wysoce ulotnego kwiatu baobabu, a także zdjęcie samego drzewa baobabu z Fot. #V1b poniżej, zostały wykonane na samotnym i podobno jedynym w całej Malezji drzewie baobabu rosnącym tam na wyspie Penang, tj. na tej samej wyspie Malezji, która posiada też tajemniczą "Świątynię Węży" (po angielsku zwaną: Penang Snake Temple - patrz https://www.google.com/search?q=penang+snake+temple&source=lnms&tbm=isch ) - specjalnie aby zobaczyć jaką, zjeżdżają się tam turyści z całego świata (w tym i ja). Ja ową świątynię węży pokazałem na Fot. #J2a zaś opisałem w #J2 ze strony "stawczyk.htm" oraz z wpisu #344 do blogów totalizmu.

 

Do wykonania pokazanych tu zdjęć tego samotnego świętego Baobabu z malezyjskiej wyspy Penang, najwyraźniej zainspirował mnie sam Bóg, ponieważ zapewne użył mnie jako narzędzia do zainpirowania innych ludzi. Kiedy bowiem będąc na wakacjach w Malezji w 2011 roku dowiedziałem się iż na wyspie Penang znajduje się samotny baobab, wówczas wraz z grupą znajomych z uniwersytetu na jakim wcześniej odbywałem swoją profesurę zorganizowaliśmy wyprawę aby go sobie oglądnąć, a przy okazji zwiedzić wyspę Penang. Przebywaliśmy tam aż przez 3 noce, tj. od poniedziałku 2011/7/25 do czwartku 2011/7/28. Dzięki temu udało nam się nawet wykonać zdjęcie ulotnego kwiatu tego drzewa, który to kwiat obumiera po zaistnieniu tylko przez jedną noc. Mnie zaś, w owym samotnym baobabie z wyspy Penang uderzyło w oczy i w serce iż on kwitnie jednak nigdy NIE rodzi owoców. Ponieważ uprzednio poznałem już drzewo najsmaczniejszego owocu świata (jaki jest także chyba najbardziej śmierdzącym owocem świata), czyli malezyjskiego owocu durian, które posiada odmienne męskie i odmienne żeńskie drzewa i kwiatostany - patrz jego opisy i zdjęcia np. w punktach #G1, #D1 i #C2 z mojej strony "fruit_pl.htm", zacząłem spekulować iż święty Baobab też musi mieć odmienne męskie i żeńskie drzewa i kwiaty, zaś samotny baobab z wyspy Penang ma tylko kwiaty jednej z tych płci. Po powrocie z wakacji ów wówczas nadal jeszcze powszechnie nieznany przez zasiedziałych w swych "wieżach z kości słoniowej" luminarzy "oficjalnej nauki ateistycznej" fakt braku owoców i rozmnażania się tego baobabu rosnącego pojedyńczo i w dalekiej odległości od innych baobabów opisałem w 3 z punktu #F4.4, a także pod Fot. #F1ab z mojej strony o nazwie "stawczyk.htm", oraz w #C1 do #C1ab z innej mojej strony o nazwie "cooking_pl.htm". Wierzyłem bowiem iż upowszechnienie tej informacji było powodem dla którego Bóg zainspirował mnie i moich znajomych z universytetu w Kuala Lumpur do tej prywatnej wyprawy badawczo-turystycznej. Jak też się potem okazało te moje publikacje zapewne zainpirowały podjęcie licznych naukowych badań tajemnic męskości i żeńskości baobabów - dotychczasowych wyników tych badań czytelnik może poszukiwać np. używając słów kluczowych: baobab male and female - patrz https://www.google.com/search?q=baobab+male+and+female . Szkoda jedynie iż zapewne zainspirowani którąś moją publikacją zawodowi naukowcy publikujący w ateistycznej literaturze naukowej te wyniki, jak zwykle "zapominieli" wzmiankować w zgodności z copyrights jakie zawiera każda moja strona internetowa, czyje opracowanie i gdzie opublikowane zainspirowało podjęcie tych ich badań. Niemniej, miejmy nadzieję iż jeśli to była moja inspiracja zaś oni pominęli oddanie mi moralnego kredytu, wówczas historia potrafi i tę prawdę kiedyś "sprostować" zgodnie z obietnicą Biblii z wersetu 4:22 z "Marka" i 10:26 z "Mateusza" stwierdzającą iż "Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało wyjść na jaw".

 

Ja celowo przypominam tutaj aby chociaż wzmiankować jednym dziękującym zdaniem w swoich publikacjach, jeśli ktoś został zainspirowany do dalszych badań tego co ja ustaliłem i opisuję. Istnieje bowiem ku temu aż szereg istotnych powodów i to wcale NIE wynikających z mojego "ego", a m.in. z duchowych przesłanek o istnieniu jakich czytelnik zapewne NIE zdaje sobie sprawy. Przykładowo, powodem (1) jest iż moje publikacje narazie są jedynymi na Ziemi jakie łączą sobą prawdę o formalnie dowiedzionym istnieniu Boga oraz o nowej wiedzy pozwalającej nam lepiej poznawać Boga, z obiektywnymi i rzeczowymi badaniami naukowymi i nieznanymi wcześniej nowymi teoriami zgodnie potwierdzanymi przez wspominanych wcześniej najważniejszych "trzech świadków" - jakich dokładniej opisałem w (1) do (1c) z punktu #H1 strony "2020zycie.htm" (ci 3 świadkowie obejmują również Biblię inspirowaną przez samego Boga). Jednocześnie, wrogowie Boga i ludzkości którymi steruje ów inny "bóg" i "władca tego świata" z materii, skrycie zarządzający ludzkością i też opisywany w Biblii, jak tylko mogą tak przeszkadzają w promowaniu moich publikacji - np. patrz #A5 strony "totalizm_pl.htm", To dlatego jeśli ktoś powołując się na moje publikacje skieruje do nich innych czytelników, wówczas wcale NIE wiedząc o tym wykonuje odnotowywalny przez Boga tzw. "dobry uczynek", który może wyniknąć powróceniem na drogę rzetelnej wiedzy i prawdy o Bogu przez tych innych czytelników. Odnotuj z powyższego usilnie zapominaną obecnie przez wielu prawdę iż oprócz tego Boga prawdziwego - istnienie którego ja formalnie dowiodłem, naszą planetą Ziemia skrycie rządzi też inny Bóg z ciała i materiii (tj. w/w UFOnauci), któremu dziś służy sporo ludzi przy władzy, który powoduje iż dzisiaj Ziemia i ludzkość są nadal niemal równie barbarzyńscy jak w czasach Jezusa, który w Biblii nazywany jest wieloma nazwami i podkreślany iż jest on obecnie "władcą tego świata" (patrz Biblia, werset 12:31 z "Jana"), którego istnienia i skrytej okupacji ludzkości ja też empirycznie dowiodłem, zaś materiał dowodowy działań którego na Ziemi prezentuję m.in. w blogach od #364 do #359. Innym istotnym powodem (2) jest iż urodziłem się w Polsce, zaś po wyemigrowaniu z niej odnotowałem iż Polska i Polacy przez niektóre inne narody opisywani są m.in. na sposoby, o których z historii wiemy iż kiedyś już stały się początkiem drogi wiodącej do obozów koncentracyjnych i wojen. Stąd chociaż zgodnie z Biblią wszyscy jesteśmy niedoskonali i grzeszni, warto w imię miłości do Boga, bliźnich i natury uczyć się unikania opisu i osądzania w jakikolwiek negatywny sposób dowolnych osób, narodów, czy krajów. W każdym bowiem miejscu świata mogą urodzić się i mieszkać bogobojni, prawdomówni, pokojowi, pracowici i twórczy ludzie - o czym najszerzej napisałem np. w punkcie #I4 swej strony "mozajski.htm", zaś dodatkowo poszerzyłem to w Część #I tamtej strony. Wskazując więc mój dorobek i naukowy wkład do naszej cywilizacji, lub dziękując za niego, uświadamia się na przykładzie Polski i Polaków iż w każdym narodzie i kraju istnieje mieszanina mniej oraz bardziej utalentowanych ludzi, zaś nawet tych najbardziej niedocenianych Bóg obdarzył jakimiś unikalnymi dla nich darami i talentami, które w innej sytuacji bez ucisku i opresji mogłyby rodzić wspaniałe owoce. Zamiast więc osądzać, lepiej uczyć się koncentrowania na dopomaganiu mieszkańcom każdego kraju, włącznie z własnym, w uzyskiwaniu społecznej szansy poznawania prawdy i służenia społeczeństwu swymi unikalnymi talentami jakimi Bóg ich obdarzył. Jeszcze innym istotnym powodem (3) jest duchowe istnienie tzw. przyczynowo-skutkowych "łańcuchów wiedzy i prawdy" jakie opisałem szczegółowiej w punkcie #B2 strony "will_pl.htm" oraz we wpisie #337 do blogów totalizmu, zaś jakich pochodzenie wyjaśniłem w punkcie #I2 ze swego bloga #330 i autobiograficznej strony o nazwie "pajak_jan.htm". To owe "łańcuchy wiedzy i prawdy" czynią iż "prawda rodzi prawdę zaś kłamstwo rodzi kłamstwo" co także potwierdzają wspomniane już wcześniej wersety Biblii, tj.: w Mateuszu 7:17-19, Łukaszu 6:43-45 i Jakubie 3:11-12. Chodzi bowiem o to iż prawda, wiedza, dobro, itp., są stopniowo budowane jak rodzaj budynku, poczynając od duchowych fundamentów jakie zaczynają się na Bogu, a potem wznosząc się warstwa po warstwie, każda z których albo jest zainspirowana, albo wynika, albo też jest poszerzeniem, warstwy uprzedniej. Jeśli więc ktoś formujący kolejną z tych warstw "zapomina" podziękować i wzmiankować tego swego poprzednika na którym zbudował swoją nową warstwę, wówczas traci duchowy związek z prawdą swego poprzednika, a stąd do jego warstwy w najróżniejszy sposób jest w stanie wkraść się "demon kłamstwa" (patrz blog #363 lub https://www.youtube.com/results?search_query=demon+of+lying ) - co z kolei potem stanie się początkiem nowego łańcucha kłamstw (w rodzaju tych które widzimy jak w naszej cywilizacji narosły np. z początkowego małoznaczącego kłamstwa "teorii względności", "teorii ewolucji", czy "teorii wielkiego bangu"). Jeszcze jednym ważnym powodem (4) jest ostrzeżenie Boga zawarte w poprzednio zacytowanych wersetach 4:22 z "Marka" i 10:26 z "Mateusza" w Biblii, że za interwencją Boga wszystko z czasem się wyda. Mianowicie jeśli wbrew copyrights ktoś zapomina podziękować lub wzmiankować czyjąś inspirującą rolę, wówczas popełnia rodzaj "plagiatu" co już jest rodzajem grzechu, jaki z czasem też się wyda i jaki historia z czasem też "sprostuje". Dowodem iż sprostowanie takie nieodwołalnie nadejdzie jest obecne nasilanie się sprostowań np. kto naprawdę był autorem ukradzionych wynalazków, podszywania się pod czyjeś odkrycie, itp. Jednocześnie po sprostowaniu przez historię osoby jakie "zapominają" wzmiankować inspirującę rolę tego z czego zaczerpnęły swoją inspirację czeka wówczas rodzaj "historycznego zniesławienia" z powodu jakiego (jestem tego pewien) w przyszłości pokutować będą całe narody jakie na nie pozwoliły, a jakiego można było łatwo uniknąć od zaraz wzmiankując źródłowy inspirujący wkład choćby tylko jednym krótkim (np. dziękującym) zdaniem. Wszakże historycy w przyszłości będą w stanie posprawdzać daty i godziny wszystkiego co będzie sugerowało plagiat i duchowe zło, np. daty wykonania zdjęć, wydania publikacji, opatentowania wynalazków, itp. Z kolei komputeryzacja informacji zwolna spowoduje iż korygowanie kłamstw na prawdę z równoczesnym ujawnianiem np. "plagiatów" czy innych oszustw już wkrótce będzie dawała się dokonywać niemal w chwili kiedy ulegną one wykryciu i potwierdzeniu - a NIE jak dotychczas dopiero kiedy wydrukowana będzie następna edycja np. encyklopedii lub podręczników.

 

Jeśli niniejsze opisy czyta któryś z mieszkańców wyspy Penang uznających moc Boga i prawdy, albo któryś z mieszkańców Afryki czy Australii rezydujących niedaleko od bezpłodnego baobabu jaki kwitnie ale typowo rodzi "zero" owoców i stąd uważany jest za "męski" - chociaż w rzeczywistości jego kwiaty wykazują cechy pozwalające też na samo-zapylanie (patrz https://www.google.pl/search?q=kojarzenie+wsobne+w+ro%C5%9Blinach ), wówczas proponowałbym mu wykonać prosty eksperyment, jaki sprawdzi prawdę poniższej mojej tezy - której ja sam NIE mam jak sprawdzić ponieważ w Nowej Zelandii w jakiej mieszkam NIE ma takiego baobabu. Mianowicie z moich teoretycznych rozważań wynika iż owo unikanie samo-zapylania się hermafrodytalnych kwiatów baobabów (patrz https://www.google.com/search?q=hermaphrodites+flowers+baobab ) jest powodowane różnicami kształtu żeńskich składowych tych kwiatów w indywidualnych baobabach, oraz powtarzalnością metod pozyskiwania nektaru przez "owocowe nietoperze". (Z Fot. #V1a wynika bowiem iż genetykę niektórych baobabów Bóg celowo kieruje na zainwestowanie w "męską" składową swych kwiatów poprzez spowodowanie iż ich żeńska składowa wyrasta znacznie na bok i odstaje znacząco poza kulę z jego pyłkiem kwiatowym i nektarem.) Stąd gdyby na początku owego jedno-nocnego życia owego kwiatu, ktoś z ludzi potarł czubek owej odstającej na bok żeńskiej części kwiatu kulą z pyłkiem z innego kwiatu tego samego drzewa, wówczas poprzez zapylenie ludzką ręką kwiat ten być może byłby w stanie zostać zapylony i urodzić owoce. Wszakże niemal identyczny problem bezpłodności fasolek waniliowych (patrz https://www.google.pl/search?q=hand+pollination+of+vanilla+beans+in+Africa - ilustrowany także licznymi wideami wyszukiwanymi np. hasłem: hand pollination of vanilla beans in Africa - patrz https://www.youtube.com/results?search_query=hand+pollination+of+vanilla+beans+in+Africa ) zaimportowanych do Afryki z Ameryki Środkowej, rozwiązał jeden ze zwykłych robotników takiej bezpłodnej plantacji wynajdując sposób ich ręcznego zapylania przez ludzi. Aby jednak i dla baobabu odnieść sukces, to ręczne zapylenie trzebaby wykonać na wielu (tj. tylu ile się dosięgnie) kwiatach samotnego lub "męskiego" baobabu (tj. tego ze zerem owoców), zaś w przypadku sukcesu NIE łamać przykazań Boga np. "zapomnieniem" aby oddać mi chociaż jednym krótkim dziękującym zdaniem kredyt moralny za moją inspirację - postępując tym zgodnie z copyrights moich stron internetowych.

 

Fot. #V1b (samotne drzewo Baobab z tropikalnej wyspy Penang - kliknij na powyższy link aby je oglądnąć). To samotne święte drzewo Baobab z wyspy Penang w Malezji (przywiezione tam z Abisynii w 1871 roku przez niezwykłego "żołnierza szczęścia" - opisy którego faktycznie wskazują cechy zgodne z wersetem 13:2 z biblijnego "Listu do Hebrajczyków"), może stanowić symbol losu niemal każdego z ludzi. Jego symboliczna rola NIE tylko ogranicza się do inspirowania badań ujawniających nieznane wcześniej prawdy, takich jak prawdy opisane powyżej, ale także do symbolizowania przebiegu i wyników życia ludzi. Przykładowo, przybyło ono do Penang z daleka, tak jak przodkowie każdego z ludzi przybyli na Ziemię z "Raju" jaki według mitologii hebrajskiej był gwiazdolotem typu K7 o budowie i działaniu identycznym do mojego Magnokraftu (opisanego np. stroną "magnocraft_pl.htm") - po mityczne opisy "Raju" patrz podrozdziały P6.1 do P6.5 z tomu 14 mojej monografii [1/5]. Chociaż to samotne święte drzewo Baobab znajduje się w sytuacji umożliwiającej mu wieloletnie życie (dobra gleba i właściwy klimat), a drzewa te mogą dożywać co najmniej 2000 lat (niektórzy autorzy twierdzą iż nawet do 5000 lat), niestety brakuje jednak u jego boku "drugiego drzewa baobab" jakie umożliwiałoby mu wypełnienie wszystkich powodów dla których Bóg je postwarzał. Podobnie do niego, niestety, z powodu technicznego oddalania nas od Boga przez knowania "mocy zła" opisywanych powyżej w punkcie #V1 tego wpisu #365, a także oddalania od wszystkiego co w życiu najważniejsze, my ludzie też NIE jesteśmy w stanie poprawnie wypełniać wszystkich funkcji dla jakich Bóg nas postwarzał. Przykładowo, z powodów opisanych w #V1 powyżej i w #V2 na stronie "humanity_pl.htm", coraz więcej kobiet i mężczyzn NIE jest w stanie znaleźć dla siebie partnera życiowego, bez którego życie jest bezowocne. Z powodu zaś opresji owych "mocy zła" i ich sukcesów w przeprogramowywaniu niektórych ludzi na łamanie przykazań i wymogów Boga, nadal praktycznie wszyscy NIE możemy też rozwinąć w pełni swojej mocy twórczej, ani dokładać swego wkładu do technicznego i duchowego postępu świata materii w jakim żyjemy. Jeśli więc jako cywilizacja szybko NIE nauczymy się pokonywać skrytego szkodzenia przez "moce zła", z powodu owego programowania nas zaawansowaną techniką tych pasożytniczych istot na kłamanie, niemoralność, eksploatowanie bliźnich, zabijanie i nieustanne agresywne wojny - każda z których to wojen może skończyć się światową wojną jądrową, wkrótce zapewne, podobnie jak nasi przodkowie z gwiazd, ze ziemskiej Atlantydy, oraz z Mohenjo Daro w Pakistanie (patrz https://www.youtube.com/results?search_query=Ancient+Nuclear+Energy+Pollution+at+Mohenjo+Daro+in+Pakistan ), my sami też wysadzimy się w powietrze.

 

Sporo ciekawostek o pokazanym tutaj samotnym drzewie baobab, które ma doskonałe warunki życiowe takie jak doskonała gleba tropikalnej wyspy Penang z Malezji oraz mnóstwo "owocowych nietoperzy" jakich żerowanie na nektarze jego kwiatów zgodnie z twierdzeniem naszej "oficjalnej nauki ateistycznej" powinno zapylać te kwiaty, czytelnik może poznać z 3 w punkcie #F4.4 a także z podpisu pod Fot. #F1ab na mojej stronie o nazwie "stawczyk.htm", lub z punktu #C1 oraz z podpisu pod Fot. #C1ab na innej mojej stronie o nazwie "cooking_pl.htm". Rekomenduję aby tam zaglądnąć.

 

Copyrights © 2023 by dr inż. Jan Pająk

 

* * *

 

Treść niniejszego wpisu #365 została adaptowana z opisów w #V1 do #V1a na mojej stronie internetowej o nazwie "humanity_pl.htm" (aktualizacja datowana 21 października 2023 roku, lub później) - już załadowanej do internetu i dostępnej, między innymi, pod następującymi adresami:
http://nirwana.hstn.me/humanity_pl.htm
http://drobina.rf.gd/humanity_pl.htm
http://pajak.org.nz/humanity_pl.htm
Odnotuj zastraszającą szybkość z jaką ostatnio ktoś zatrzaskuje mój dostęp do coraz następnych z witryn internetowych totalizmu. Jeśli tak dalej pójdzie to do końca 2023 roku zapewne wszystkie dostępne dla zainteresowanych czytelników i możliwe do systematycznego aktualizowania przeze mnie strony totalizmu poznikają z internetu.

 

Warto też wiedzieć, że powyższe strony są moimi głównymi publikacjami wielokrotnie potem aktualizowanymi. Tymczasem niniejszy wpis do blogów totalizmu jest jedynie "zwiastunem" opublikowania prezentowanych tutaj faktów, jaki później NIE jest już aktualizowany. Dlatego strony te typowo zawierają teksty bardziej udoskonalone niż niniejszy wpis do bloga, z czasem gromadzą więcej materiału dowodowego i mniej ludzkich pomyłek lub błędów tekstu, zaś z powodu ich powtarzalnego aktualizowania zawierają też już powłączane najnowsze ustalenia moich nieprzerwanie kontynuowanych badań.

 

Na każdym z adresów podanych powyżej staram się też udostępniać najbardziej niedawno zaktualizowane wersje wszystkich swoich stron internetowych. Stąd jeśli czytelnik zechce z "pierwszej ręki" poznać prawdy wyjaśniane na dowolnej z moich stron, wówczas na którymkolwiek z powyższych adresów może uruchomić "menu2_pl.htm" zestawiające zielone linki do nazw i tematów wszystkich stron jakie dotychczas opracowałem, poczym w owym "menu2_pl.htm" wybrać link do strony jaką zechce przeglądnąć i kliknięciem "myszy" uruchomić ową stronę. Przykładowo, aby owo "menu2_pl.htm" uruchomić z powyżej wskazanego adresu http://pajak.org.nz/humanity_pl.htm , wystarczy jeśli w adresie tym nazwę strony "humanity_pl.htm" zastąpi się nazwą strony "menu2_pl.htm" - poczym swą wyszukiwarką wejdzie na otrzymany w ten sposób nowy adres http://pajak.org.nz/menu2_pl.htm . W podobny sposób jak uruchamianie owego "menu2_pl.htm" czytelnik może też od razu uruchomić dowolną z moich stron, nazwę której już zna, ponieważ podałem ją np. w powyższym wpisie lub w owym "menu2_pl.htm". Przykładowo, aby uruchomić dowolną inną moją stronę, jakiej fizyczną nazwę gdziekolwiek już podałem - np. uruchomić stronę o nazwie "2020zycie.htm" powiedzmy z witryny o adresie http://pajak.org.nz/humanity_pl.htm , wystarczy aby zamiast owego adresu witryny wpisał następujący nowy adres http://pajak.org.nz/2020zycie.htm w okienku adresowym swej wyszukiwarki.

 

Warto też wiedzieć, że niemal każdy NOWY temat jaki ja już przebadałem dla podejścia "a priori" nowej "totaliztycznej nauki" i zaprezentowałem na tym blogu, w tym i temat z niniejszego wpisu #365, jest potem powtarzany na wszystkich lustrzanych blogach totalizmu, które nadal istnieją.

 

Do dnia publikowania niniejszego wpisu aż 8 takich blogów totalizmu było zakładanych i krótkotrwale utrzymywanych, jednak tylko 3 z nich przetrwały do dzisiaj. Oto ich adresy:
https://totalizm.wordpress.com - o "małym druku" 12pt, wpisy zaczynające się od #89 = tj. od 2006/11/11)
https://kodig.blogi.pl - o "dużym druku" 20pt, wpisy zaczynające się od #293 = tj. od 2018/2/23)
https://drjanpajak.blogspot.com - o "dużym druku" 20pt: wpisy zaczynające się od #293 = tj. od 2018/3/16) dostępny też poprzez NZ adres https://drjanpajak.blogspot.co.nz
Na szczęście, niemożliwość publikowania moich wpisów na 5 z owych 8 blogów totalizmu NIE spowodowała utraty ich wpisów. Po bowiem starannym dopracowaniu ilustracjami, kolorami, podkreśleniami i działającymi linkami wszystkich moich wpisów jakie dotychczas opublikowałem na blogach totalizmu, w tym i niniejszego wpisu, systematycznie udostępniam je obecnie moją darmową elektroniczną publikacją [13] w bezpiecznym od wirusów formacie PDF i do niedawna w aż dwóch wielkościach druku (tj. obecnie w normalnym 12pt a uprzednio również i w dużym 20pt) - jaką każdy może sobie załadować np. poprzez stronę o nazwie "tekst_13.htm" dostępną na wszystkich wskazanych powyżej witrynach, w tym między innymi np. pod adresem http://pajak.org.nz/tekst_13.htm . Niemal wszystkie wpisy do blogów totalizmu są tam opublikowane także w wersji angielskojęzycznej, a stąd będą zrozumiałe i dla mieszkańców innych niż Polska krajów.

 

Wpisy poszerzające i uzupełniające niniejszy #365:
#364, 2023/10/1 - Dowody ukrytej inwazji UFOnautów-gigantów na Petone w NZ (#K5 do #K5e z "petone_pl.htm")
#363, 2023/9/1 - "jak" ludzi opętują materialni UFOnauci z Oriona sprzęganiem umysłów techniczną telepatią po telekinetycznym wniknięciu do ich ciał (#M1 do #M4 z "evil_pl.htm")
#362, 2023/8/1 - metoda "pozbawiania przywilejów" reformująca ludzki wymiar sprawiedliwości, a czteropędnikowe UFO porywające nasze samoloty i okręty (#I1 do #I6 z "bandits_pl.htm")
#361, 2023/7/1 - upowszechnianie prawdy w roli obrony przed nalotami niewidzialnych UFOnautów na nasze mieszkania (#L2 do #L3a z "evil_pl.htm")
#360, 2023/6/1 - mój Magnokraft źródłem wypracowywanych na Ziemi kluczy do wiedzy i prawdy (#D1 do #D1cd z "military_magnocraft_pl.htm")
#359, 2023/5/1 - sekretna "pętla sabotażowa" z mikroprocesorów w naszych PCs (#J3 do #J3a z "faq_pl.htm")
#354, 2022/12/1 - jak 12 "[Ω] Pieczęci Boga" z Biblii potwierdza prawdę moich odkryć i prostuje wypaczenia dzisiejszej oficjalnej nauki (#H1 i #H2 z "biblia.htm")
#346, 2022/5/12 - jak "[Ω] Pieczęć Boga" z Biblii naukowe spekulacje o czasie zastąpiła wiedzą prawdy o wszechświecie i czasie (#I5 z "1985_teoria_wszystkiego.htm")
#345, 2022/3/21 - NIE ma ani "czasu" ani "upływu czasu" w przeciw-świecie stąd telepatia i telekineza ma nieskończoną szybkość (#I1 do #I4 z "1985_teoria_wszystkiego.htm")
#344, 2022/3/1 - wrażliwość na energię moralną "wężowych kamieni" i moce "świątyni węży" (#J2 ze "stawczyk.htm")
#337, 2021/8/1 - "wolna wola", wiedza, prawda, "szkielet wiedzy i prawdy", oraz "nawracalny czas softwarowy" jakim Bóg zarządza (#B1 do #B3 z "will_pl.htm")
#330, 2021/1/1 - jak trzech niezależnych "świadków" (Biblia, empiryka i moje teorie) potwierdza te same istotne prawdy o Bogu, wszechświecie i czasie (#I2 z "pajak_jan.htm")
#316, 2019/11/17 - informacje zaszyfrowane w Biblii, że już po stworzeniu rasy ludzkiej Bóg wielokrotnie ją udoskonalał (#A1 z "evolution_pl.htm")
#299, 2018/7/1 - algorytm "drzewa życia" z Kabały jakim to "ręce Boga" dokonują wszelkie działania, które my podjęliśmy i na które Bóg nam pozwala (#J5 z "petone_pl.htm")
#233, 2013/6/1 - szokujące przyznanie się do zabicia mnie w "reinkarnacyjnej" relacji ducha krzyżackiego komendanta Olsztyna (#J1 do #J4 z "malbork.htm")
#218, 2012/5/2 - zagłuszanie głosu sumienia kończy się przedwczesną śmiercią (#G1 i #G6 z "will_pl.htm")
#211, 2011/11/8 - niedoskonałości ludzi w roli mechanizmu napędowego dla procesu "przysparzania wiedzy" (#B2 z "antichrist_pl.htm")
#203, 2011/7/15 - problemy z "monopolem małżeńskim" oraz zalety i korzyści wielożeństwa (#J2.2.2 z "morals_pl.htm")

 

Niech totalizm zapanuje,
Dr inż. Jan Pająk

 

 

kodig : :
paź 14 2023 #364_1E: Evidence of hidden invasion of UFOnauts-giants...

#364_1E: Evidence of hidden invasion of UFOnauts-giants on Petone in New Zealand (part 1)

 

Summary: Dear reader. In order to learn and understand the truths that I briefly summarized below from #K5 to #K5e, it took me as many as 77 years of "hard although productive life". Hence, in spite of the fact that one of these truths states that almost no one accepts the truth that was gently revealed to him/her by another equally fallible and imperfect neighbour (e.g. me), but this truth must be "hammered into his/her head" through experiencing real events of hard education served to us by the all-knowing God himself, still I will summarize below the essence of results of 77 years of my learning these truths. So take these few minutes to learn what I have written here, so that when God starts serving you educational experiences of " hammering into your head" the same truths through personal experiences, it will be much easier for you to understand them. After all, today we live in a kind of "cocoon of lies" - as I have already explained it in more detail in the post #360E to blogs of totalizm indicated below - the content of which you can also learn, e.g. from "volume O" of my publication [13] disseminated for free via web page "tekst_13.htm". However, you cannot count that these truths will be revealed to you by those who take "money" for it, as "money" is saturated with the evil of thousands of years of using it as tools for exploiting and harming others - which causes that "money" is now always spiritually associated with, among others, bonds and culture and spiritual impurity of the requirement to lie - e.g. see verse 6:10 from "1 Timothy" in the Bible. My explanation I will start here by guessing that perhaps, like I once did, probably you also are NOT very eager to read the Bible - which, in fact, is the only source of absolutely reliable truth available on Earth, although this truth is wisely and far-sightedly encoded in order to protect the Bible from getting censored by practitioners of evil. Unfortunately, we are discouraged from reading the Bible by all the overt and hidden reprogramming of people's views. Therefore, you have probably NOT discovered yet that one of the most important verses of the Bible is 11:23 from "St. Luke" - in which God warns us through Jesus: "Whoever is not with me is against me; and whoever does not gather with me, scatters." The best way to understand this is probably that: if you do NOT prove with your actions that "you are with God" and "you gather with Him" (thus demonstrating the opposite of being "against Him" and "scattering") by voluntarily fulfilling out of pure love for God, neighbours and nature of all His "10 Commandments", then you are in danger of being "deprived of privileges" by God that are important for the outcomes of your life - as I explained it in post #362E to the blogs of totalizm. As a result, for most of your life you will NOT be defended or directed by God. In other words, you will then be exposed to being manipulated by anti-human "powers of evil" - which include all evil people (i.e. all people who are also "against Him") and include creatures who secretly manipulate these "against Him" people. Below, in #K5 to #K5e, I will briefly explain how to prove in the simplest way that "you are with God", and then I will briefly illustrate to you another portion of facts expanding the evidence that I have previously published and to which I refer here and in item #K6 of the web page "petone.htm", and which reveal further methods of operation and further technical devices that are used in their secret invasion onto humanity by these creatures who secretly manipulate people and are thoroughly soaked in evil, which creatures are actually our cosmic relatives from the planets of Orion.

 


#K5. Photos of footprints telekinetized into the old asphalt of the driveway to my apartment by propulsors of third generation from the heels of shoes of a gigantic UFOnaut from the planet of Orion, capable of changing the passage of time, a hidden invasion of him and his slaves I have been noticing in my apartment and in the township of Petone since 31st of May 2023:

 

Motto: "For the Son of Man did not come to be served, but to serve, and to give his life as a ransom for many." (The truth of Bible verses: 10:45 Mark, 20:28 Matthew, 22:27 Luke, 1:25 Romans. This truth emphasizes the main difference between positive essence of practicing the philosophy of Christianity and philosophy of totalizm - both philosophies admonishing that God gave us life in the "world of matter" so that we can learn voluntarily to give and to serve, and the negativity of practicing the philosophy of parasitism postulating forcing others by power or by con to give to us and to serve us.)

 

I assume dear reader your awareness, that humanity as a whole, as well as each individual person, consciously or unconsciously, from the very beginning of their existence, has been actively involved in deadly struggle between good and evil. If you still have NOT noticed this struggle - then listen more carefully to any news report from the world, e.g. listen any TV daily. In these struggles, those who fight against evil on the side of good are mainly people who recognize and sincerely believe that God is an omnipotent living, thinking, observing and creative Being that is lives in a world separate from our world of matter - which is called "heaven" by religions. This is why each person is created in the image of God. Hence, this thinking, observing and creative God designs every His action and intervention so carefully that it serves for the good of all present and future people, as well as other inhabitants of our "world of matter". In turn, on the side of evil, we are fought mainly by our atheistic relatives from the planets of Orion (by religions called devils, fallen angels of Lucifer, demons, etc., while by people currently most often called UFOnauts) and by their human helpers whom our material relatives from Orion managed to reprogram into their atheism either with hypnotic or telepathic commands, with secret so-called "possessions" (see blog #363E), or with other methods of extortion, fraud, con, or bribery - which by these our relatives from Orion are served to people with the help of their advanced technology or pagan deceptive religions that they created on Earth, as I explained it in more detail, e.g. posts from #363E to #359E to blogs of totalizm and in the publications from which these posts were adapted. All those who fight on the side of evil, are atheists at heart, even if they themselves believe that they practice some religion, i.e. they profess the belief currently forced upon people by the official atheistic science, that everything in the universe is governed only by coincidences or some blind laws of nature similar to those manifested e.g. between positive and negative charges, while everything that happens (e.g. life, evolution) is only the result of coincidences or complex actions of these blind laws. In turn the fact that this type of atheistic faith was forced upon people by our relatives from planets of Orion is confirmed, among others, by: the way in which one such UFOnaut in his statement labelled N-116 in subsection UB1 from volume 16 of my monograph [1/5] (disseminated free of charge via the web page "tekst_1_5.htm") tries to explain by the operation of the law of positive and negative the superiorly wise operation of the moral Boomerang Principle (also called the "Law of Karma" - see web page "karma.htm") to the New Zealand UFO abductee with a pseudonym Miss Nosbocaj. Meanwhile, in fact everything that happens in our "world of matter" is creatively, wisely and far-sightedly designed by God so that it directly or indirectly serves towards the future good. At the same time, the Bible inspired by our God contains guidelines on how to act in order NOT to help the powers of evil, and warns what will happen if someone does NOT follow these guidelines, but e.g. for profit, power, fame, etc. (e.g. see the Bible: Book of Exodus - verse 21:29, Book of Psalms - verse 109:13-19, Wisdom of Syria - verse 23:18-27, and a number of others with similar warnings) he/she does any evil to someone through his/her product or activity, even if personally he/she will NOT do this evil with his/her own hands. According to the Bible, this person will then be severely punished together with several generations of his/her descendants. Notice, however, that in order for this type of evil NOT done with one's own hands the punishment to be administered justly, it is first necessary to determine whether in the future a given his/her product or activity will actually cause harm to someone - which only thinking and creative God can determine, while some blind laws of positives and negatives are unable to find out. This requirement of prior learning of future means that the fate of people is for sure ruled (among other) by Boomerang Principle and wisely executed by a living, thinking, creative God who continually observes what is happening - as I explained this in blog #299E and in item #J5 from the web page "petone.htm". In turn, the evidence that this is how justice is administered NOT only for harm caused in person - e.g. through breaking the 10 commandments of God, but also for products or activities the effects of which will then cause harm to someone with the hands of someone else, is also visible in real life - and in almost every case when someone does harm NOT personally, but with the hands of other people, e.g. when he/she aggressively starts a war, sends his/her agents to beat or murder someone, builds some new type of aggressive weapon, starts producing some substances that poison people or their livelihood, invents some harmful for people program (e.g. similar to the so-called computer cookies or viruses), etc., etc. As one of the most educational historical examples of just such a situation, consider the fate of Sarah and William Winchester for the evil caused by their "Winchester" rifle - searched on the Internet with e.g. keywords: Sarah Winchester mystery house 1922 (e.g. by using the command https://www.youtube.com/results?search_query=sarah+winchester+mystery+house+1922 ). In other words, regardless of whether someone is an alien from Orion planets, or a human, or whether he/she commits evil with his/her own hands or with the hands of someone else, according to the Bible, he/she will NOT miss just punishment. That's probably why the ancestors of our relatives from the Orion planets from time to time blew up entire own planets together with their inhabitants - as it was reported to us by the late Adrzej Domała in the Polish-language treatise [3b] (for free from "tekst_3b.htm") entitled "Kosmiczna układanka" and meaning: "Cosmic Puzzle" (in B3 of which treatise see paragraph {5500} about the blew up of planet Nerra and paragraph {5450} about the planet Whistheen). Therefore, it is worth being aware of this when learning about these multitude of footprints of the current invasion of UFOnauts on Earth and their anti-human activities, descriptions of which I am to summarize below, although the dissemination of knowledge about the existence of which is stubbornly silenced by human decision-makers who are controlled by these UFOnauts, hence who help UFOnauts in causing enormous harm to all humanity - including to these decision-makers themselves and to their families.

 

I am to start the presentation of giant UFOnauts’ footprints by reminding that in post #360E to the blogs of totalizm, and also in #D1 to #D1cd of my web page named "military_magnocraft.htm", I discuss God's promise given to us in verse 8:32 from the "St. John's Gospel" of the Bible - I quote from the Polish Catholic "Millennium Bible": "and you will know the truth, and the truth will set you free." This verse contains a very wisely encoded "key to the truth", which in the case of "the truth that is to set us free" is the use of the plural "you" in the text of this verse (unfortunately the English word "you" is NOT good in conveying this). The point is that an individual person, or any single rational being, is unable to discover the truth about himself/herself. Therefore, in order to find this truth, we need the plural. This is best expressed by the Chinese proverb with which I explain item #B2 on my web page named "antichrist.htm", as well as I explain the content of post #211E to blogs of totalizm. This proverb states: "bad husbands always have good wives, and good husbands always have bad wives." As it is explained in item #A4 on my web page named "god_proof.htm", so happens because a bad husband constantly "improves" his wife through the hard "upbringing" that he serves to her. In turn, a good wife can in turn "improve" back her bad husband, e.g. by giving him her own example of what "goodness" is all about and why goodness in life is incomparably better than continuing to be "bad". On the other hand, a good husband cannot "improve" his woman's imperfections just by serving his kindness to her. Hence, if her imperfections do not lead to divorce or widowing which in turn may force her to change motivations and treatment of men, typically the wife of a good husband persists in her innate imperfections resulting from the "subtractive" (i.e. negative, focused on "taking" instead of "giving") nature of femininity, best explained on the example of the formation of atmospheric highs (i.e. requiring "adding" behaviours of air) and lows (i.e. requiring "subtracting" behaviours of air) by male and female "God Drobinas" discussed in posts #325E and #326E to the blogs of totalizm and in items #K1 and #K2 from my web page named "god_exists.htm", while in the most drastic form reported e.g. in #V2 from my web page "humanity.htm". But even then unintentionally she serves toward good, by illustrating to other willing to learn women the model of "taking" behaviours which they should avoid at all cost because in the final effect these always cause destruction of personal happiness and wasting of own life.

 

Similarly to the situation with husband and wife, there is also the situation with our morally fallen relatives from the Orion planets and with humanity - as I describe it in my numerous posts to blogs of totalizm and web pages from which these posts are adapted, including the post #360E already mentioned above, as well as posts from #363E to #359E, and post #354E adapted from {11} in item #H2 of my web page named "bible.htm". Namely, being morally bankrupt, in spite of the fact that they are also our cosmic relatives, but much more technically advanced than us, these inhabitants of the Orion planets give us an incredible "persecution" by secretly exploiting and destroying us in every possible way. (The list of the most important methods and ways in which these our morally fallen relatives secretly "suppress" us, along with short descriptions of the consequences of each of these methods, I have provided in items #L1 to #L2 and #M2 to #M3 from my web page named "evil.htm" about these UFOnauts or from posts #363E and #361E to blogs of totalizm.) And by serving to us this "oppression", in a way that is difficult for us to forget and forgive, because it is unspeakably painful, they unintentionally "improve" our own morality, illustrating to us visually and in an unforgettable way what evil is all about. After all, an old Polish proverb states that "there is NO such evil that does not come to good". In turn we, means humanity, by sticking with greater or lesser success to the principles of life from the philosophy of Christianity indicated to us by God in the verses of the Bible, on our own example (i.e. like these wives of bad husbands) we illustrate to our morally fallen relatives from the planets of Orion of what good is all about and what it leads to. And since the Christian good that we practice requires us to selflessly recognize these relatives as our neighbours, who unfortunately have done "wandering astray" in their moral development, perhaps by showing them our own example of persevering in fulfilling the 10 commandments of God, over time because of our example they also will "improve" their own morality for the better. After all, everyday life constantly confirms that those ones who, out of love for God, neighbours and nature, voluntarily fulfil the 10 commandments, in fact already in this life experience a foretaste of what verse 2:9 from "1 Corinthians" in the Bible promises (i.e. "what no eye has not seen, nor ear has heard, nor entered into the heart of man, what great things God has prepared for those who love Him). At the same time, all the above, which God has prepared for those who love Him, unfortunately will probably bypass some other people and these our relatives from Orion planets, because God did NOT choose what they represent for reasons explained in verses 1:27-28 from "1 Corinthians" in the Bible (for online text of the Polish Catholic "Millennium Bible" which I always try to quote, use e.g. command http://biblia-online.pl/Biblia/ListaKsiag/Tysiaclecia .)

 

As I have found out many times in my rather "hard although productive" life, there is only one way to defend ourselves against being completely destroyed by the effects of being "oppressed" by these our morally bankrupt relatives from the Orion planets. (Do you know that the great pyramids of Egypt and the settlements of some American Indians copy the arrangement of the stars of Orion and do you understand what this means?) This reliable defending ourselves, however, requires earning the defence, protection and guidance of God. However, in order to obtain all this, one must voluntarily and only out of love for God, neighbours and nature and with one's own "free will" (see web page "will.htm") fulfil all 10 commandments of God, wisely encoded into the Bible in verses 20:3-17 from the "Book of Exodus" - just as it reminds us M4 from blog #363E and from #M1 to #M5 of the web page "evil.htm". The key for properly fulfilling the 10 commandments is that all 10 of them have the same level of importance. This means that we cannot focus on completing only a few or even just one of them (e.g. "Do NOT kill"), and e.g. on ignoring others or even just one of them (e.g. "Do NOT lie"). After all, e.g. in verse 20:16 from this "Book of Exodus" the commandment "Do NOT lie" is wisely encoded, while in other verses of the Bible that I point out and interpret, e.g. in #D1 to #D1cd from my web page "military_magnocraft.htm" and in the post #360E to blogs of totalizm, we are clearly warned that lying is punishable by exactly the same penalty of "deletion of the soul" (i.e. the "second death") as e.g. for killing (e.g. see there verses 21:8 and 22:15 from the "Apocalypse of St. John" and 6:16-19 from the "Book of Proverbs"). So although it is rather easy for us to give someone compliments, e.g. "madam how beautiful you look today", it is worth being aware that in the light of this verse 21:8 and others expressing the same idea but with different words, even chronic lying in the form of compliments may be equivalent in the caused punishment as is able to also cause e.g. the shooting of this lady. And we must remember that although compliments teach us the habit of lying, still telling them is NOT as destructive for humanity as e.g.: an evil of scientifically forcing one's readers to believe (or as repeating to others) that life was created as a result of evolution or a big bang while it is governed by e.g. theory of relativity, or like the misuse of own position to teach other people that happiness is to "take" - thus diverting attention from the Biblical truth that happiness is only accomplished through "voluntarily giving", or like for example squeezing a little more "penny" out of one's customers by telling them how much effort and costs one went through to be able to sell them given goods. In other words, such a habit of supposedly "innocent" but chronic lying makes us all highly imperfect and sinful. So, while we believe that we belong to people who practice faith in God, we still should ask ourselves whether we have already started reading the Bible to find out what God really requires from us (after all, the priests who "reject" knowledge will NOT reveal this to us: see 4:4-9 from the "Book of Hosea"), or whether at least once in our lives we went, for example, on our private pilgrimage to any holy area that God created within the reach of every inhabitant of Earth (e.g. see the descriptions of the holy place in NZ near the Celtic cross that I provided in the INTRODUCTION and in #J3 to #J3v of the web page "petone.htm") to establish a closer relationship with God by sharing our thoughts with Him and to pray in there for forgiveness for our shortcomings and mistakes that most of us are NOT even aware of, but also never ask God for their forgiveness? So let us NOT be surprised when, for example, we learn from television that this time God did NOT protect someone among such people who never prayed for forgiveness, from e.g. the invasion and aggression of the "powers of evil" - nowadays usually taking the cunningly hidden forms of technically caused by UFO starships: frosts, snowstorms, hurricanes, floods, landslides, accidents, tornados, earthquakes, volcanic eruptions, heat, droughts, fires, crop failures, famines, wars, etc.

 

In this item #K5 I will explain how, using a series of events, each of which looked like a "coincidence" and therefore did NOT break anyone's "free will" (see web page "will.htm"), starting from the moment of publishing on 2023/5/21 my English-language post #359E to the blogs of totalizm, adapted from #J3 to #J3a of my web page "faq.htm", God with His superior method of management (described in item #J5 of the web page "petone.htm"), managed to synchronize the actions of our cosmic relatives from Orion and my own, that the promise was fulfilled from the above-quoted verse 8:32 from "St. John" in the Bible about learning another truth that will help to set us free.

 

When on Wednesday, 2023/5/31, I went for a walk during a break in long-lasting rain, on the old asphalt of the driveway leading from the street to my apartment, I noticed white imprints of two footprints newly telekinetized in there by the outlets of the propulsors from the shoes of a gigantic creature having a third-generation personal propulsion system enabling it the manipulation of the passage of time. I illustrate these two footprints in this item #K5 and in the attached to it photos from Fig. #K5ab and I explain truths that they reveal to us. I should also add here that some time later the number of these footprints increased, which means that the gigantic but invisible creature that formed them began the habit of secretly peeping into my apartment.

 

About two weeks after finding these footprints on the driveway to my own apartment, i.e. on 2023/6/16, in front of the entrance to another house from a distant part of the NZ town of Petone, I discovered another group of footprints of a gigantic UFOnaut, made visible with black asphalt vapours on surfaces of whitish-grey pebbles with which recently was covered the intersection of two streets in this township. I show and describe this another group of footprints below in Fig. #K5cd . The shockingly large number of these types of footprints that after that discovery I began to notice on streets of Petone reveals a real invasion of giant UFOnauts at Petone, and confirms that at night on the streets of even such a small township as Petone there is a fierce battle between good and evil, in which battle the evil is in a large scale offensive. So if such great number of footprints resulting from this battle can be detected in the globally insignificant township of Petone, one can imagine what is happening on the streets of the extremely important metropolises of humanity. It is therefore a great pity that humanity is so focused on the deliberately planted all over the Earth by these UFOnauts the symbolic "forest which inside is to hide a single important tree of the truth unmasked here" (i.e. a "forest" such as the increasingly deeper economic crisis of the current year 2023, food shortages and constantly rising prices of all goods, the war in Ukraine and the threat of nuclear war, etc.) that humanity simultaneously does NOT notice the battle of good and evil that takes place at night on the streets of their own cities and in their private apartments covered in darkness. Meanwhile, it is this evil, NOT the forces of nature or people, that is the cause of today's increasingly dark events. After all, as evil has always done, in this battle between good and evil, evil also impersonates and pretends to be good. At the same time, evil uses very deceptive methods of operation - examples of which and defence against which I described in #L1 to #L3a and #M1 to #M4 from my web page named "evil.htm" and from posts #361E and #363E to blogs of totalizm. Unfortunately, without trying to learn the truth "how" about the exact origin of this evil, nor the methods by which this evil harms us, people cannot decisively defend themselves against this evil. The lack of defence, combined with the reasons explained in post #341E to the blogs of totalizm and in items #G3 to #G5 of the web page named "wroclaw_uk.htm" - which do NOT allow people to distinguish what is good and what is evil, taken together cause that more and more people burdens God for the rapidly increasing evil. This in turn leads humans to pay less and less attention to fulfilling the 10 commandments of God, which are extremely important for the results of the battle between good and evil, and thus this accelerates the deepening domination of evil over the entire humanity.

 

Because today's people somehow do NOT want to believe that our planet is constantly occupied and exploited by our morally bankrupt relatives from the Orion planets who maintain their invisibility with their advanced technology, I also attach to these descriptions photos from Fig. #K5e , which provide us with verifiable photographic proof that the Earth bears numerous traces and material evidence of the continuous activity of UFOnauts of gigantic sizes described in the Bible that are persecuting humanity - who, to our horror, turn out to be descendants of cosmic ancestors and the closest relatives of us people.

 

I should also add here that my receiving of the photos shown in Fig. #K5e and evidence verifiable by almost everyone that the Earth and humanity are secretly occupied, exploited and ruled by our cosmic relatives from Orion planets with the height and body structure of actual giants, is in the supernatural way related to the miraculous repair by God of my favourite electronic clock - the mechanism of which was broken around 2023/5/31 probably with the propulsors of the personal propulsion of this gigantic UFOnaut whose secret "haunting" of my apartment I began to observe from then on, while the footprints from the propulsors of whom I showed below in Fig. #K5ab . (I remember that I described the breaking down of this favourite clock by UFOnauts in one of my publications - I believe that in item #L2 from my web page "evil.htm" and from post #361E to blogs of totalizm. However, when on 2023/9/14 I was writing this paragraph I already could NOT find this description - apparently using the so-called "sabotage loop" described in blog #359E, UFOnauts deleted these descriptions of mine because they knew that they would be useful in documenting this paragraph. After all, their time vehicles transport to the future and again to our times members of their police and special services such as MIB and "time couriers" (in Polish named by key words: "kurierzy czasowi" - and linked by web page "skorowidz.htm"), who inform them what discoveries UFOnauts are supposed to fight because these are to work to the detriment of their parasitic interests on Earth. Together with the deletion of this description about the breaking down of my clock, I also discovered the simultaneous secret deletion by UFOnauts from my computer also of the folder containing all photos of Wrocław city in Poland with which I documented the truth of blogs #340E and #350E and descriptions from the web pages "wroclaw_uk.htm" and "tapanui.htm".) So I am to summarize briefly here once again the incident with the breaking down of my favourite clock by UFOnauts - the appearance of which the reader can see, e.g. by clicking on link to the address of its photographs from Figures #K5z11 (from http://pajak.org.nz/zegary/k5z11.jpg ), or #K5z12 (from http://pajak.org.nz/zegary/k5z12.jpg ), or #K5z13 (from http://pajak.org.nz/zegary/k5z13.jpg ) - all of which photographs are in a folder linked to by, e.g., http://pajak.org.nz/zegary/ . I really liked this clock because regardless of the time, it also shows the relative humidity and air temperature. That's why I placed it above the main entrance door to the apartment. Unfortunately, starting around 2023/5/31, instead of secretly entering my apartment through the garden door as before, UFOnauts started to secretly enter through this main entrance door. As a result, their propulsors either burned out the electronics of my favourite clock, or telekinetized its mechanisms to the point that they stopped working. I first tried to see if the broken clock could be started by installing new batteries, but it did NOT help. So I left it still hanging above the door with a new battery, because knowing that now UFOnauts fly through this door every day, I did NOT want to risk another clock there so that they would NOT break it for me as well. Moreover, as a forward-looking scientist, I documented the time that this clock shows from the moment it broke down.

 

Exactly the same time from the moment of breakdown, the clock showed until approximately 2023/9/9 (i.e. for almost 4 months). On that day I received an e-mail with photos of the handprint of a giant UFOnaut which I show in Fig. #K5e below. Unfortunately, similarly to today's e-mails of all people, also my e-mails are carefully monitored by UFOnauts, who, regardless of having the so-called "sabotage loop" which I described in more detail in blog #359E, they also have on Earth, described in blogs #363E to #359E, their human-like agents and human helpers in all key institutions on Earth, including those related to: emails, dissemination truths to people, science , military, economics, religion, etc. For example, from research of the type that I report e.g. in items #A5, #A5.1 and #I4 of my web page "totalizm_pl.htm" and in the above blogs of totalizm, and which reveal what currently is secretly happening in Internet, it is almost certain that human-like UFOnauts who track and sometimes even sabotage human emails and other electronic sources of truth and data, work e.g. in: (a) "Google", (b) in an intelligence installation belonging to the so-called five eyes (see https://www.google.com/search?q=five+eyes ), (c) at Internet providers (including my internet provider - as e.g. indicates the persistent message I am repetitively receiving and which usually is one of signs that all internet communications directed to a given/my computer is also intercepted and monitored by someone unauthorised - this message states: "Another computer on this network has the same IP address as this computer. Contact your network administrator for help resolving this issue. More details are available in the Windows System event log."), and (d) after hiding in the "state of telekinetic flickering" also in selected human apartments (including mine) where they immediately sabotage every truth harmful to their parasitic interests and activities, e.g. with the use of so-called the "sabotage loop" from blog #359E, or with the use of telepathic or hypnotic commands, or even with possessions. As a result, immediately after receiving the photos described here from Fig. #K5e, e.g. a gigantic local "Sir Governor" (I call him that way because he rules over his slave-UFOnauts that almost permanently reside in my apartment) began regularly arrive at my apartment again at night, leaving huge footprints of propulsor outlets shown in Fig. #K5ab . From the footprints that he left on my access road to the apartment (where he takes off to his "executive UFO") show that they are formed by the smaller inner oscillatory chamber from the twin-chamber capsule of the 16-sided third generation propulsors - which means that Sir Governor can reverse, accelerate, stop and change the time and time lapse. The another series of arrivals of this giant UFOnaut was announced to me by my favourite clock, which had previously been damaged by his propulsors. Namely, starting from 2023/9/9, this clock began to show a different time after each night, although it still did NOT run. Initially, I started to suspect that Sir Governor was proverbially "teasing me" with his sense of humour (e.g. that he was deliberately changing the time and clock indications to provoke me to explain why the broken clock shows a different time after every night - and then use my explanation for some of his own purposes). After all, I remember how a gigantic UFOnaut tried to either make a joke or "trick me" with the help of a cunningly composed footprint - which I show in Fig. #L2f from my web page "evil.htm" and from post #361E to blogs of totalizm. However, just in case, starting from 2023/9/11, every morning I started taking photos with my phone of the indications of this broken clock - but I did NOT change anything in the clock nor even touch it. Because the next day, on Tuesday 2023/9/12, after taking another photo of #K5z12, I went to the sacred area in Petone that I discovered in NZ, marked with the Celtic cross (see http://pajak.org.nz/nz/celtycki_krzyz_petone.jpg ) described in detail in the INTRODUCTION, in #J3 and in #J3b of the web page "petone.htm", to (as usual) share my thoughts with God, I also mentioned to God the promise of the Bible from verse 4:22 from "Mark" and 10:26 from "Matthew" stating "For there is nothing hidden that will not be revealed", and I explained to God "why" I will try to find out the reason for these nightly changes in the indications of a long-broken clock. But when I returned home from this sharing my thoughts with God - including about my favourite clock broken by UFOnauts, I was shocked to discover that in the meantime, around 2 pm, God miraculously started (repaired) my broken clock and from that moment on Tuesday, 2023/9/12 the clock had been running all day and showed the passage of time correctly. Unfortunately, the next night the clock stopped again - as I calculated at 11:40 pm - hence in the morning on Wednesday, 2023/9/13, I again photographed its stopped readings which I showed in photo #K5z13 above. That Wednesday it started up again only around 2 pm when I was working in the garden after finishing my daily research. Thanks to this, I already had three photos, in each of which I had recorded both the time of taking the photo and the time indicated on the clock. This allowed me to calculate when exactly the movement of its hands began and ended - and therefore to calculate when this gigantic UFOnaut flies into my apartment and when it flies away from it. Thanks to the photo from 2023/9/12, it also allowed me to calculate how much time the indications of a running clock are shifted compared to the actual NZ time. These data showed that to my apartment this giant-UFOnaut arrives on average around 11:30 pm at night (NZ winter time) - when we are already asleep, and leaves this apartment on average around 2 pm - i.e. probably to observe me after the research is completed - e.g. when to relax I go for a walk on the beach or to do something in the garden. I remember that about 15 years earlier, when I was still able to carry out my research until late at night and NZ was still safe at that time and one could walk on the empty beach and streets at night without risking troubles, that after completing the research in the summer and in good weather, to relax my mind, I was going for lonely walks at night on the Petone beach, the edge of which, like the streets, was lit by street lamps - and I was very surprised then that wherever I was walking at night, I saw how the street lamps illuminating the streets and the beach turned off one by one when I passed near them and turned on again when I moved away from them (today I believe that they were probably extinguished by the propulsors of an invisible UFOnaut or a UFO who accompanied me on this walk, observing what I was doing and slowly flying in the air near these lanterns). This means that although this giant UFOnaut flying into my apartment is our ruler and we are his slaves, in practice he "works" much longer than we humans (although in my youth I worked on my research even longer)! When the clock started on Wednesday just before midnight, the next day after taking this third photo, i.e. on Thursday, 2023/9/14, it did NOT stop and continued to work. So I was able to document with this paragraph the amazing miracle of its repair by God - how good it is that so close to my apartment there is this sacred area marked with a commemorative Celtic cross (see http://pajak.org.nz/nz/odnowiony_napis_krzyza.jpg ) - where I can repetitively share my thoughts with God.

 

Of course, the above is just an example of a small skirmish with the "powers of evil" that dominate us. This in turn means that although in this fight my clock was temporarily restored to work, in long-term struggles it will probably be destroyed by UFOnauts (similarly like in past UFOnauts destroyed a lot of my other important devices). Its meaning in my situation is mainly symbolic - i.e. the same meaning as grain had for the starving world in 2023. However, the most important thing in this symbolism of my favourite clock is to understand its example as a source of timeless truths, knowledge of which will set us free. For example, one of these truths states that in our struggles with the powers of evil, the greatest importance is the voluntary and precise fulfilment of all 10 commandments of God, because only by doing this we will deserve God's defence, help and inspiration in our struggles. Another states that our most important defensive action is the dissemination of previously unknown truths which have the potential to set us free, but which are strenuously hidden from people by agents of UFOnauts, by their human helpers, and by institutions and states secretly managed by UFOnauts and their human helpers, and also defence by recognizing and strictly following the implementations of these truths. Dissemination of truths is more important than fighting our opponents. After all, if these opponents learn and acknowledge the truth, then they will understand that they themselves are only slaves controlled by the powers of evil, and therefore they will willingly come onto our side. In other words, instead of dying while fighting the powers of evil that are more powerful than us and while fighting people who help these powers of evil, it is better to "turn the other cheek" to them and pray for them - as the Bible advises and commands us to do, e.g. in verses 5:39 and 23:3 and 5:44 from "Matthew", and we are also advised by items #N1 to #N3 from the web page "cielcza_uk.htm" and from post #357E to blogs of totalizm. These opponents are usually mixed with "ours", e.g. they are members of our family, our colleagues or neighbours, our leaders, etc. So, it is better, instead of fighting them, to treat them as a source of knowledge and truth, observing what they do, and thanks to examples of evil they generate learn to distinguish evil from good and to learn what truths can free us from this evil, while acquiring the habit of recognizing, disseminating and implementing these truths in our own lives.

 

On Wednesday, 2023/9/13 at 20:30 to 21:25 on Channel 6 "Duke" of New Zealand television, another episode of an interesting program titled "New: Unexplained with William Shatner" was broadcast. This program presented the opinions of today's scientists on "what exactly is the so-called human genius". I watched this episode with great interest because in this program I am fascinated by this chronic approach to problems of the today's "official atheistic science" manifested by its considering everything from the point of view of the dictionary "what" about which my philosophy of totalizm has already established that describing anything with only the dictionary "what" it never leads to establishing the truth nor to the ability to classify it or distinguish it from good or evil. After all, as I explain it in #G3 to #G5 of my web page named "wroclaw_uk.htm" and in post #341E to the blogs of totalizm, only considering everything from the engineering point of view of "how", is the approach that always indicates the shortest path to learning the truth and to distinguishing good from evil. In turn, this knowledge of the truth will one day result in - according to verse 8:32 in the biblical "St. John", I quote: "and you will know the truth, and the truth will set you free". (Unfortunately, UFOnauts who occupy, exploit and manage humanity know perfectly well about the importance of truth for freeing enslaved people from the chains. This is why UFOnauts so fiercely do everything within their capabilities so that people do NOT have access to truths.) So although in the summary of this episode TV provided a dictionary "what" understanding of genius, stating: "Genius is widely considered to be the ability to change the world in an incredible way: inventing new technology, deciphering the mysteries of the universe, or creating transcendent art" unfortunately as a result of focusing on the "what", after 55 minutes of scientific deliberation and showing examples, in this program it has still only been established that what genius really is, it still remains scientifically (and thus also atheistically) "unexplained". People somehow cannot understand that the habit of omitting the engineering "how" in explaining or thinking, is accepting the culture of parasitic way of thinking systematically forced into people by UFOnauts that "something can be made from nothing or can be obtained for nothing" - leading to such absurdities as the scientific implication that "big bang formed the whole universe from nothing" or to the proverbial expectation that "one can live and take entire life without doing any work or giving anything". Meanwhile, even just considering from the engineering point of view "how" the events concerning learning the reasons behind the miraculous self-repair of my favourite clock which I described in the three previous paragraphs of this item #K5, already provides the totaliztic definition of genius which states: "genius is a precious gift awarded by God individually to a person who deserved it by fulfilling the 10 commandments of God and at the same time who hard-worked investigating and disseminating the truth, which gift is manifested by the miraculous engineering ability to reveal from the point of view of the 'how' one of the truths previously unknown and important for the liberation of humanity from the consequences of sinfully committed evil". In other words, according to the "how" of my philosophy of totalizm from 1985 (see web page "totalizm.htm") each person can be a genius, but NOT by atheistic exercise of his brain or by stuffing his/her memory with atheistic knowledge, but by thoughtfully fulfilling the 10 commandments of God and devoting his/her life to exploring one of the truths which in the future will contribute to liberating people from the shackles of evil.


Fig. #K5a:
http://pajak.org.nz/migoty/k5a.jpg

Fig. #K5b:
http://pajak.org.nz/migoty/k5b.jpg

Fig. #K5ab: Here are photos of two telekinetic footprints left by the propulsors of the personal propulsion system of a more than 5-meter-high UFOnaut on the access road from the sidewalk to my apartment in NZ township of Petone paved with very old and significantly faded asphalt poured on it in the 1950s. To reveal the size of these footprints, I used an engineering measuring tape which has three types of length measures marked on it, namely: "meters", "inches" and "feet" (1 foot = 30.48 cm). I placed this measuring tape on the asphalt from the west (its beginning) to the east (its spool). Because these footprints show that the UFOnaut hiding from people's eyes in the so-called "state of telekinetic flickering" (described in more detail in item #C1 of the web page "dipolar_gravity.htm", while detectable with the "revealing device" given to us by a totaliztic civilization from stars and described in the Polish treatise [7b] available for free via web page "tekst_7b.htm") has just left my apartment, and these two footprints were left by his propulsors when he took off in order to move into the interior of an elite UFO starship waiting for him in sky somewhere near our building, one can guess that this UFOnaut was some kind of local governor checking and supervising the work of his subordinate UFOnauts currently almost continuously invisibly stationed in my apartment, hidden in a "state of telekinetic flickering" and operating the so-called "sabotage loop" existing in microprocessor of every computer (including mine) and discussed in post #359E from blog of totalizm, to secretly spoil everything I'm working on. After all, in the philosophy of evil parasitism described on my web page "parasitism.htm", which these UFOnauts practice in their parasitic lives, the taller and more powerful someone is, and therefore the stronger he is hence his neighbours and countrymen fear of him the more, the higher office and power he holds. The over 5-meter height of this UFOnaut and his secret arrival to my apartment (in order to supervise his slave-UFOnauts carrying out his orders in my apartment) make him similar to the over 5-meter-high king of ancient Sumeria located in the area of present-day Iraq, known to us from the Bible, legends and archaeological excavations as Gilgamesh (Nephilim King - see https://www.youtube.com/results?search_query=17+feet+tall+king+gilgamesh ). (Notice that since the height "h" of each human-like creature is on average equal to "h = 6.666*l of the length "l" of the feet of this person", the feet of this Gilgamesh were about 77 cm long - means they were similarly huge as the footprints that together with evidence of present UFOnauts-giants from planets of Orion (whom hide from us), are shown on the YouTube video entitled "Unbelievable Videos Of Giants You Won't Be Able To Explain" (see https://www.youtube.com/watch?v=HHX65GHLbBo ). Hence, in a UFOnaut over 5 meters tall, the footprints of which I illustrate above, each of his shoes was probably over 75 cm long.) There are many English-language videos on YouTube about this King Gilgamesh, which can be searched in there, e.g. with the command https://www.youtube.com/results?search_query=17+feet+tall+king+gilgamesh . The content of these videos, e.g. the one with the title "Gilgamesh Nephilim King FOUND INTACT in TOMB - Fallen Angels Retrieved for DNA GENOMES" and the address https://www.youtube.com/watch?v=0DalF1Jeu8Q , raise intriguing questions, e.g. whether we really know the actual reason for the latest war with Iraq. After all, knowing that according to the Bible (see posts #354E and #360E to blogs of totalizm) the "rulers of this world" are our morally fallen relatives from Orion, who among others: tirelessly lie to us and destroy all evidence on Earth confirming the existence of UFOs and biblical giants, we should NOT exclude that it is true that they hypnotically and telepathically forced humanity to initiate this war precisely in order to block and hide from the access and knowledge of today's people that over 5-meter-high body of King Gilgamesh confirming the truth of the wisely encoded statements in the Bible verses that the ancient giants existed materially and originated from the stars in the sky.

 

(This entire post #364E would NOT fit into the memory of this blog - hence the rest of it will be continued below as post #364_2E)

kodig : :
paź 14 2023 #364_2E: Photos of footprints of the hidden...

(Continuation of the previous "part 1" of this post #364E)

 

#364_2E: Photos of footprints of the hidden invasion of UFOnauts-giants on Petone in New Zealand (part 2)

 

Fig. #K5a (see http://pajak.org.nz/migoty/k5a.jpg ). A close-up photo of the footprint telekinetized into the asphalt on the access road from the sidewalk to my apartment. It has an elliptical shape with the smallest diameter of this ellipse being about 12 cm. This footprint from the propulsor of the right leg of the UFOnaut is the one on which the weight of this UFOnaut rested when he switched the operation of both his propulsors to take off from the walkway in order to fly up to the elite UFO starship transporting him. In the next photograph #K5b, the whitish area of this elliptical footprint is visible just above the red inscription "3 ft" (i.e. "3 feet") on the measuring tape photographed under the footprints. This footprint from the right leg is the equivalent of a footprint of a circular melting with a diameter of about 10 mm (i.e. 1 cm) left by the outlet of the propulsor placed in the heel of the shoe of a female UFOnaut-zmora with a height of only about 80 cm, which I showed on the web page "petone.htm" in the photo from Fig. #K1a (see http://pajak.org.nz/nz/3_toes_footprint.jpg ). Comparison of the size of the above footprint with a footprint with a diameter of about 7 cm left by a UFOnaut from Orion with a height of over 3 meters and previously shown in Fig. #K3c (see http://pajak.org.nz/migoty/k3c.jpg ) allows me to calculate that the UFOnaut who secretly entered my apartment had a height much higher than 5 meters. Both footprints shown here indicate the origin from an inner 16-sided Oscillatory Chamber with an outlet diameter of approximately 12 cm and a more evenly rounded asphalt telekinetization pattern than the eight-sided pattern previously documented in Fig. #K3c. (The lack of a non-telekinetized area in the centre of this footprint #K5a proves that its chamber was the smaller internal chamber of the "two-chamber capsule" from the propulsor in shoe of this UFOnaut - as I described it in Fig. #L2bc from blog #361E and from #L2 to #L3a on the web page "evil.htm".) This in turn means that the shoe and foot of this particular UFOnaut must have been gigantic to accommodate the entire "two-chamber capsule" much larger than the inner chamber forming the footprints discussed here, and also means that the propulsors of this UFOnaut inspecting my apartment were already of the third generation, allowing him to manipulate the speed and the direction of time. Also a more detailed analysis of the circumference of the ellipse of this footprint shows the existence of 16 areas of stronger telekinetization separated from each other by areas of weaker telekinetization - which additionally confirms that the propulsors that caused these footprints contained 16-sided Oscillatory Chambers of the third generation. So I can only bow with respect to this UFOnaut and our relative from the planet Orion, admiring such a huge level of advancement of their technology that they have - about the existence of this technology, almost none of the Earth's scientists have the slightest idea and so far do NOT even want to know. I am also perfectly aware that this UFOnaut, means our relative from Orion, also symbolically bowed to me, because being over 5 meters tall, he was NOT able to check the work of his subordinates who are currently almost constantly staying secretly in my apartment, nor was he able to take a closer look at my humble person, without entering my apartment (the roof of which rises only about 3 meters above the ground) and either without kneeling or at least without the symbolic gesture of bowing one's head - which in human culture is considered to be saluting or showing respect. Let us hope that, remembering that by professing drastically opposing philosophies of life we still do NOT intend to cease to keep being cosmic relatives, so that one day these symbolic mutual bowings will transform into mutual understanding, respect and acceptance of the philosophical and religious differences existing between our nations, and into cooperation for the good of all and for the benefit of complete elimination of evil from our entire world of matter.

 

Fig. #K5b (see http://pajak.org.nz/migoty/k5b.jpg ). A photo taken on 2023/6/3 of both footprints telekinetically formed in the old asphalt of the driveway from the sidewalk to my apartment, telekinetised by a UFOnaut from the planet Orion with a height of over 5 meters, who used a third-generation personal propulsion system capable of manipulating speed and direction of time passage. A crescent-like white area of the footprint from the propulsor mounted in the heel of his left shoe (just being lifted up) can be seen just above the beginning of the ruler located under both of these footprints. However, a slightly elliptical whitish area of the footprint from his right shoe (on which the entire weight of this huge UFOnaut rested), in close-up also shown above in photograph #K5a, is visible just above the red marking "3 ft" (i.e. "3 feet") on the measuring tape (enlarge the above photo to see the measuring markings). This means that the UFOnaut took off into flight, slowly leaving my apartment towards the east and flying from west to east - which direction of his flight required the use of a magnetic whirl. The confirmation of this direction of flight is that in order to telekinetize this asphalt (i.e. to cause the tar contained between the asphalt stones to acquire the colour of white icing or powder), the "magnetic whirl mode" had to be used, which such a personal propulsion system produces only during flights (or walking protected by such a magnetic whirl) along latitudinal lines - for details see the descriptions of both these operating modes of the magnetic propulsion system provided in subsections G6.2 to G6.3.3 and G10.1 to G10.2 from volume 3 of my free monograph [1/5] (from "text_1_5.htm").


Fig. #K5c:
http://pajak.org.nz/migoty/k5c.jpg

Fig. #K5d:
http://pajak.org.nz/migoty/k5d.jpg

Fig. #K5cd: Here are two photos of three footprints of a giant UFOnaut using a second generation personal propulsion system which has two-chamber capsules installed in its propulsors, each with two octagonal oscillatory chambers of the second generation operating in the "external flux dominance" mode. The upper photo (#K5c) shows the clearest mark of the two landing footprints of this UFOnaut, which landing footprints in the lower photo (#K5d) are connected to each other with a tape measure. In the lower photo, I marked the clearest footprint with a yellow plastic number 1 and the letter X. In turn the lower photo (#K5d) shows the section of the street crossings on which these footprints were formed, together with the threshold to gate of the home to which this UFOnauts most probably secretly entered. I found all these footprints at the intersection of the streets of the township of Petone, New Zealand (NZ) described on the web page "petone.htm", significantly away from my apartment. This intersection was newly covered with stones well pressed into the asphalt, the upper surfaces of which have NOT been sprayed with asphalt yet. The footprints shown in the above photo have the outlines of an octagon, slightly rounded at their edges by the rotation of the magnetic field produced by the external oscillatory chamber of the propulsor from the heel of the UFOnaut's shoe. The outer diameter of this octagon in all three footprints from this street was approximately 28 cm (i.e. 11 inches). At a distance of approximately 170 cm (i.e. 67 inches) to the direction of south-east of this clearest mark 1, there was a second, almost identical footprint, in the lower photo (#K5d) connected to it with a tape measure and marked with a yellow plastic number 2. Both of these footprints were situated in such a way that they indicated that a given UFOnaut formed them during landing, flying from the north-west and intending to enter the gate of the building located exactly at this intersection - only that in flight he was carried slightly to the south from a direct hit at the entrance of this gate. At a distance of about 190 cm (i.e. almost 75 inches) and to the north of this second footprint on the street, a third footprint was also formed, lying exactly at the outlet of the gate of the house at this intersection of streets, thus suggesting that it was evaporated when the same UFOnaut-giant flew into the air after leaving that house. In the lower photo (#K5d) I marked this third footprint with the orange number 2. You can guess that also this third footprint was accompanied by one more footprint, corresponding to the crescent-shaped footprint from Fig. #K5b above. But being away from it by the length of a step of this giant UFOnaut (i.e. by this 170 cm, i.e. by 67 inches), its location was already on the pavement in front of the exit from the gate of the house into which this UFOnaut penetrated. I marked the place at the curb of the sidewalk from which this trace could be searched in the lower photo (#K5d) with an orange plastic number 1. Unfortunately, the sidewalk in there was very old and probably its asphalt was NOT so easily evaporated by the magnetic field of the personal propulsion system of this giant UFOnaut. However, in the lower photo (#K5d) it is clearly visible that in this area the pavement was as if telekinetically whitened in the shape of the wide foot of a giant over 3 meters tall. (Note from the above-discussed formula h=6.666*l that an UFOnaut with a height of over h=3 meters would wear shoes with a length of over l=45 cm.) The footprints shown above were created by covering with asphalt-fumes the road pebbles not yet covered with asphalt, recently dumped on the road on this intersection of streets. The evaporation of this asphalt was caused by a powerful magnetic field escaping from the outlets of the two-chamber capsules in the propulsors from the heels of this UFOnaut's shoes. How these octagonal two-chamber capsules of the 2nd generation are constructed is illustrated in part "2s" from Fig. C8 in volume 2 of monograph [1/4] distributed free of charge via my web page called "text_1_4.htm", and in parts "2i" and " 2o" I showed in there what the outlets from such capsules working in the "mode of domination of internal flux" and in the "mode of domination of external flux" look like - if you look at them in daylight (note that due to the black colour of the asphalt and the whitish colour of the pebbles at this intersection, the appearance produced by asphalt fumes will be opposite to the appearance in those drawings, i.e. in the "2o" mode black will be what is shown as white in the illustration "Fig. C8"). In turn, the Telekinetic Effect is reported by e.g. H6.1.3 from volume 4 of monograph [1/4] disseminated for free via web page "text_1_4.htm". (Click on the selected photo to enlarge it)

 

Fig. #K5c (see http://pajak.org.nz/migoty/k5c.jpg ). A photo of the clearest landing footprint of this giant UFOnaut over 3 meters tall. It was made so that its upper edge faces north and the left edge faces west. Notice that in the centre of this footprint there is also visible an approximately octagonal inner area which the asphalt fumes did NOT cover, and therefore the pebbles of which were NOT coloured black. The diameter of this inner area with pebbles not covered with asphalt fumes is about 9 cm (i.e. 3.5 inches), which is only slightly larger than the footprints with a diameter of about 7 cm formed during the operation of the propulsors in the "mode of domination of internal flux" and shown in illustrations #K3c and #K4bc from web page "petone.htm".

 

Intriguing about the above footprint is that, together with two other footprints almost identical to it, it indicates that this huge UFOnaut was heading for a telekinetic hidden entry into the building which is located at this intersection of streets. This building has a large attic. This would suggest that UFOnauts of such enormous height deliberately choose buildings with large attics, so that, lying in the attic and thanks to the ability of their "state of telekinetic flickering", being able to stick their heads through the ceiling into rooms below the attic, they are able to observe (and also telepathically or hypnotically reprogram) what is happening in these lower rooms. It is also intriguing that he landed in there, deliberately aiming his arrival at entering through the gate to that particular house. This means that he was NOT coming to this house for the first time, but that he had already been there at least several times before.

 

Fig. #K5d (see http://pajak.org.nz/migoty/k5d.jpg ). A photo of the entire area of the intersection of Petone streets where I detected the footprints shown above in #K5cd. I photographed them on Saturday, 2023/6/17. It is oriented so that its upper edge points east and the left edge points north. Notice that both groups of footprints shown are marked with plastic numbers 1 and 2, which are yellow for the arrival footprints, and orange for the departure footprints. Moreover, I connected both arrival footprints with a measuring tape. I also photographed both arrival footprints separately. I have shown footprint 1 (also marked with X) above in Fig. #K5c . And I photographed footprint 2 (the one next to the spool of the measuring tape) on Sunday, 2023/6/18 (i.e. after it was sabotaged) and showed it on the web page "evil.htm" as Fig. #L2e (see http://pajak.org.nz/migoty/l2e.jpg ) from item #L2 of that other web page about the most effective methods and devices for defence against the aggression and invasion of our morally bankrupt relatives from planets of Orion. This Fig. #L2 is oriented so that its upper edge points north and the left one - west. Notice on it the central octagon NOT covered with asphalt vapours (also with a diameter of about 9 cm - i.e. about 3.5 inches), which is an important "detail" meaning that the two-chamber capsule from the propulsor in the heel of this UFOnaut worked in the "mode of domination of outer chamber".

 

In the footprints shown above, several things begin to become highly intriguing. For example, taken together, these footprints quite clearly imply that this huge UFOnaut had some telekinetic (concealed) work to do in the building that is located at this intersection of streets. The architecture of this building shows that it has a large attic. This would suggest that UFOnauts of such enormous height in buildings intentionally hide in a large attic or on a higher floor, so that while lying there and being able to expose their heads, devices, or weapons that incapacitate or hypnotize people through the ceiling into the rooms below, they are able to telekinetically, telepathically, or hypnotically carry out actions that sabotage selected efforts of people indicated to them by their "kurierów czasowych" (i.e. "couriers through time" - linked via web page "skorowidz.htm"). Another intriguing feature is the fact that both above photos taken together perfectly document the speed and fact of sabotaging the material evidence that prove the existence and activities of UFOnauts on Earth. This is because the top photo was taken at almost 2 p.m. on a Friday, winter day in NZ, June 16, 2023. Since I did NOT have a measuring tape with me at that time, and in June night darkness in NZ begins around 4 p.m., I decided to return there the next day with a measuring tape to measure the footprints and, after marking them, photograph them all again. In the meantime, I initially described them on this web page and immediately published them on the Internet together with the photo I already had. (I have a habit of immediately publishing everything I do, because if I postpone it for later, I know from practice that it will always be sabotaged in the meantime.) Unfortunately, at night right after this publication, my methods of detecting the fact that my apartment was raided by UFOs, which I described in detail in #L2 to #L2a, from the "evil.htm" web page, showed the raid of UFOnauts on my apartment and my abduction to a UFO under deep hypnosis. During this abduction, under hypnosis I probably told them about my latest detection of their footprints, because in the morning I discovered that someone had turned on my computer at night, and the photo #K5c from the previous day had been deleted (fortunately, I had prepared another copy of this photo the previous day). When the next day I went to measure and photograph these marks, it turned out that they had been deliberately sabotaged the previous night, so that they looked only like random marks on the street. The reader will notice this sabotage in the lower photo (#K5d) because, for example, the footprint marked with a yellow X already is NOT a rounded octagon that I documented on the upper photograph (#K5c), but someone at night as if evaporated on top of it another footprint. Moreover, the asphalt stones, which only the day before were all whitish and evenly pressed, were smeared with tar and damaged the next day. These are NOT the only items of evidence of UFOnauts' activities on Earth that I discovered and which were mysteriously destroyed almost immediately after their publication, so that their evidential value disappeared - but even just listing and linking all of them would take too much space here.


Fig. #K5e1 (hand):
http://pajak.org.nz/czarcie/czarci_dotyk.jpg
Fig. #K5e2 (stone):
http://pajak.org.nz/czarcie/czarci_kamien.jpg

Fig. #K5e1 (hand): Because some readers may have doubts whether the telekinetized footprints shown on this web page from the outlets of propulsors in UFOnauts' shoes are actually formed by human-like UFOnauts with the dimensions of giants, I am providing here evidence confirming that among those our relatives from the planets of Orion who secretly occupy and exploit humanity until today, there are indeed races of UFOnauts of gigantic sizes. This evidence is the "devil's paw" (in Polish named "czarcia łapa") shown above - i.e. the blackened imprint of a three-fingered hand of an UFOnaut of a gigantic height reaching at least 12 meters high, embedded into a stone. As many as six such imprints in stone of gigantic three-fingered "devil's paws" exist in Poland on the north-eastern side and within walking distance of the castle named Bąkowiec from township of Zawiercie Skarżyce from the Zawiercie commune in the Kraków-Częstochowa Jura (Upland). UFOnauts of this race are also relatives of us - humans, only that their bodies are genetically modified to adapt them to the conditions of the planets on which they live. Hence their hands and feet have the shape of a "chicken foot" perfectly reproduced on the sculpture from Suwon in South Korea, which I showed in Fig. #K1c from the web page "petone.htm". Similarly to the fingers and toes from this sculpture from Suwon, in this gigantic race of UFOnauts from the Orion planets, the thickest and longest finger and toe is the middle one of the three - best visible on the foot of a UFOnaut of a miniature version of their race, by Polish folklore called "zmora" (which word "zmora" means "nightmare"), shown at Fig. #K1a from the web page "petone.htm", and not like in humans where the inner-lateral finger is the thickest. Information about these six "devil's paws" can be found on the length from 19:20 to 19:30 minutes of a 24-minute free Polish-language video about the Bąkowiec castle distributed at: https://www.youtube.com/watch?v=D-x33Fgkl5w" . (Click on the link of the selected photo above to view it.)

 

It so happened that someone I know took a photo for me of the most easily accessible of these 6 "devil's paws". This photo is shown above in Fig. #K5e1 (hand). In turn, a photograph of a huge boulder on the right side of the surface of which (about 1/4 from its top) a blackened imprint of this "devil's paw" is visible, I showed above as Fig. #K5e2 (stone) - however, you need to click on its link provided above to view it. Although the person who emailed me these photos did NOT measure the exact length of this three-fingered hand - after all, the boulder with this paw is very high and has steep walls, so it would require either a long ladder or the skills of a "mountaineer" to climb to the paw. However, in engineering terms, this person estimates this paw to be about 120 to 160 [cm] long. (If the reader is a "mountaineer", or has e.g. the required ladder, and takes measurements and close-up photos of any of these "devil's paws", then I would be grateful if he/she would like to share these data so that I could post more detailed data and calculations about them here.) Such huge dimensions of this three-fingered paw confirm that the giant UFOnaut who melted it on that stone belonged to a race genetically modified from an equally huge five-fingered race - the correct size of the hand of which is illustrated in Fig. #D1b (see http://pajak.org.nz/giganty/1997_11_gigant.jpg ) from my web page named "newzealand.htm". Since in human-like creatures, to which all UFOnauts belong (after all, they are genetic relatives of humans), the average height is 10 times the length of their hand, the above estimate informs that the UFOnauts who made this and the remaining six at least 120 cm long paws' imprints, they were at least 12 meters tall (meaning that we humans do not even reach their knees). No wonder the Bible states that when looking at these giants, the Israeli spies felt as if compared to them they were the size of locusts or grasshoppers (see the Bible, verse 13:33 from the "Book of Numbers"). What the approximate proportions of the size of these gigantic UFOnauts to the size of ordinary present people look like, is best illustrated by videos showing a statue called "Unconditional Surrender" (see https://www.google.com/search?q=Unconditional+Surrender+statue+with+USS+Midway ), which is an immortalization of actual kiss of a sailor and a nurse who did NOT know each other at all, but in 1945 in New York, they both participated in a spontaneous celebration marking the end of World War II. By the way, this statue also symbolically illustrates the effectiveness with which UFOnauts secretly harm humanity by slowly turning the Earth into a copy of their parasitic civilization. Described with an interesting story, this actual kiss immortalized by the "Unconditional Surrender" statue perfectly reflects the essence of voluntary "giving" relations between men and women prescribed in verses 5:21-33 from "Ephesians" from the Bible. From times of my youth, I still remember how beautifully and perfectly this statue illustrates the now disappearing male-female "giving" relations. Meanwhile, various telepathic, hypnotic and demonic reprogramming which the advanced technology in disposal of UFOnauts allows them to subject today's inhabitants of Earth, has distorted these relations to the level that today this beautiful monument is vandalized and criticized, because UFOnauts with their plots initiated new destructive and parasitic trends of egoistic "taking" - instead of "giving" persuaded by God, as described in #V1 and #V2 of web page named "humanity_pl.htm". I should also add here that the gathering close to each other near the Bąkowiec castle as many as six stones with these huge "devil's paws" embedded in them, practically means that UFOnauts indicate with them the location of something very important for them. But in order for someone to be able to find it, investigators would first have to plot the location of each of these 6 "devil's paws" on a detailed map of that area, and then logically analyze "how" UFOnauts encoded with these paws the location of whatever is so important for them. After all, even at the present stage of our knowledge, we can already deduce what is so valuable in there that these 6 paws direct UFOs and UFOnauts to it, and that it had to be hidden from people. And so, it may be, for example, (1) an entrance to an underground UFO base, similar to the one that exists under the Teutonic castle in Malbork, Poland and which was described e.g. in #G1 and under Fig. #G1ab from the web page "malbork_uk.htm" - and thus can be used by people, for example, to calibrate newly built "devices detecting UFO and UFOnauts invisible for human eyes when these are flying in the state of telekinetic flickering" described in the content of free Polish treatise [7b]. Or it may be, for example, (2) a UFO landing site convenient for UFOnauts because, for example, it is inaccessible to people, and thus enabling UFOnauts to hide their landings - as these could, for example, allow people to calibrate the "revealing devices" described in treatise [7b]. It may also be, for example, (3) a warehouse of looted treasures hiding what is valuable that UFOnauts rob from humanity or from the Earth. Apparently UFOnauts (just like some people) are very greedy for gold. This is why, for example, old legends claimed that "dragons" love to sleep on gold, e.g. see the so-called "dragon scene" from the movie "The Hobbit - The Desolation of Smaug 2013" (see https://www.youtube.com/results?search_query=Dragon+scene+from+The+Hobbit+The+Desolation+of+Smaug+2013 ). We should remember that "dragons", "serpents", and in America the so-called "feathered snakes" (e.g. Quetzalcoatl - see https://www.google.com/search?q=god+Quetzalcoatl+of+Aztecs+feathered+snake ) are just some of the names with the use of which old-time people who did not know machines (and after them e.g. today's Bibles) described UFOs and their crew members today called UFOnauts. These names derived their origin from the ability of a number of UFO starships to fly across the sky also in long, thin, flexible, snake-like formations, coiling and changing their shape in flight and zigzagging like terrestrial snakes, because the individual starships of these formations are connected to each other flexibly and loosely in the contactless manner and only through their magnetic circuits. It is because of this snake-like behaviours and appearances of UFOs in flight that they were perceived by folklore of numerous nations in the way that is illustrated e.g. in Fig. #G1a (see http://pajak.org.nz/biblia/serpents.jpg ) from my web page named "bible.htm" and named with the words meaning dragons, serpents, feathered snakes, etc. However in reality e.g. the arrangements of Magnocraft starships of my invention (see the web page "magnocraft.htm") making the same kinds of contactless formations for the duration of flights that also enable them such serpentine bending and curling, in my publications are described under the name of "flying clusters" (see example at http://pajak.org.nz/animacje/k6_3.jpg ). Additionally, to the shock of ancient people, UFO starships e.g. "spoke" to them through their on-board megaphones, while their human-like intelligence was the intelligence of their crew. Moreover, for example, Chinese folklore has discovered also that "dragons" can fly due to having (which can be interpreted that they carry within themselves - e.g. in their mouths) a miraculous "pearl" glowing with supernatural light and giving to them the mystic abilities - including to fly. This pearl is best illustrated in the Australian movie for youth from 2011 entitled "The Dragon Pearl" (see https://www.youtube.com/results?search_query=The+Dragon+Pearl+2011 ). This "Pearl" is actually the device powering UFO starships and reported by many people abducted to UFOs. However, with God's inspiration it happened that here on Earth and independently of UFOs I also invented the device about 40 years ago that is to propel the Magnocraft starships of my invention (see web page "magnocraft.htm"). I named this my device the "Oscillatory Chamber" (see my web page "oscillatory_chamber.htm") and described it in detail in many of my publications. This my invention much later allowed me to identify: that (a) UFOnauts are already using Oscillatory Chambers that look identical to mine for purposes of propulsion and energy storage of their UFO starships - which means that I independently from UFOnauts also invented the same device again as the aliens did, that (b) the Bible describes it under the name "Ark of the Covenant" - see subsection S5 from volume 15 of my monograph [1/5], and that (c) its construction is encoded in the folk tradition of many nations (e.g. as the Buddhist so-called Thangka - see Fig. S7 in [1/5] or see #H3a to #H3d from web page "ufo_proof.htm"). All the above means that one day people from Earth will also need my Oscillatory Chamber as a propulsor to power my Magnocrafts and as accumulator capable of storing unlimited amounts of energy. It is also intriguing that after the landing of UFOs, people noticed that the surface of these "dragons" was covered with cracked so-called "onion charcoal" (see http://pajak.org.nz/evidence/timaru_charcoal.jpg ) with the appearance of reptile skins and described in more detail, among others, in #B3 and #B3.1 from the web page "evidence.htm". The "devil stones" from the vicinity of the Bąkowiec castle in Poland with their three-fingered paws can also indicate (4) hidden entrances to underground tunnels similar to those that a certain Wincenty visited in "Babia Góra" (mountain) from southern Poland in his youth, and probably also with the inspiration from God then he described it to me when I was still a teenager (see his story quoted in item #G3 from blog #298 and from my web page "aliens.htm" - which page is available on all my websites). The discovery of these tunnels near the castle would confirm Wincenty's claim, also proven by my research and publications, that a system of such tunnels surrounds the entire globe while for people it may prove highly useful in an event of a nuclear war or a destructive cataclysm, and would also confirm that UFO starships operate on Earth - as they are the only ones that are able to evaporate such a large number and length of these technically evaporated tunnels. Moreover, regardless of the melting of these "paws" or "feet" on them, these devil stones also hide telepathic devices which probably also allow for the calibration of telepathic devices built by people - e.g. the "telepathic pyramid" described in #E1 and under Fig. #2 from the web page "telepathy.htm". After all, these telepathic UFO navigation devices are similar to the so-called "GPS" satellite navigation devices used by people today - descriptions of which can be searched for, e.g. with the keywords: satellite Global Positioning System GPS (see https://www.youtube.com/results?search_query=satellite+Global+Positioning+System+GPS ), both in texts from google.com and in free videos from youtube.com. But this telepathic navigation system of UFOnauts is hidden in marked stones regularly placed on the surface of the Earth, while GPS is only in satellites and uses radio waves for communication. I published short descriptions of this entire UFO navigation network in a number of my publications - e.g. in items #D21 to #D23 of the web page named "milicz_uk.htm", and in subsections U3.1 and VB4.3.1 from volumes 15 and 17 of my monograph [1/4]. However, the most extensive descriptions of this telepathic UFO navigation network are contained in my Polish articles: [1U3.1] "Ziemia w sieci UFO - diabelskie kamienie punktami nawigacyjnymi" (which title means: "Earth in the UFO net - devil's stones as navigation beacons"), Kurier Polski, No. 79/1982, page 5; and [2U3.1] "Diabelskie kamienie" (meaning: "Devil's Stones"), Nieznany Świat, no. 10/1992/(22), pages 20-22. In turn, photographic evidence that these stones contain some telepathic transmitting devices was revealed and shown in the photo from Fig. K2 in my English-language monograph [1e] (for free from "text_1e.htm") - when, after blowing up one such stone, it turned out that there was a "battery" in it with a perfectly cylindrical shape, that emitted light. Notice that from Fig. K1 to Fig. K3 from that monograph [1e] I also showed several "devil stones" of this type, which throughout Poland form a regular "navigation network" of UFOnauts similar to "GPS". A long time ago, a friend from New Zealand took me to her friend's private farm located north of the city of Hamilton, where she showed me an almost cubic "devil's stone" with many markings. Although I photographed it and published its photo and description in one of my publications, today I cannot find either its photographs or descriptions - probably UFOnauts deleted all this from my computer (as they often do to harm me and all of us) by using the so-called "sabotage loop" which I described in post #359E to the blogs of totalizm, and in #J3 to #J3a from my web page named "faq.htm".

 

The hand and foot imprints of giant UFOnauts are NOT the only traces they leave on Earth. In fact, in many places on our planet, gigantic sculptures and images of them are also discovered. One example of a stone sculpture of a giant was documented at 26:07 to 26:40 minutes of an English-language video at https://www.youtube.com/watch?v=AZikpwbEMeg - showing a sculpture of a giant head photographed by a drone in a hard-to-reach place from Dolomite mountains in Italy. I once learned from a Maori lady of chieftain's origins that also in the sub-tropical forest of the Coromandel in New Zealand there is still an officially NOT discovered similarly gigantic ancient sculpture of a cosmic relative of humanity, which I described under the name Sleeping Giant in item #J3.3 from my web page named "god_proof.htm". (When I went with this Maori woman to show me this "Sleeping Giant", there was technically initiated such a terrible storm that reaching the sculpture turned out impossible.) Numerous sculptures of human-like giants who ruled individual nations in antediluvian times, along with standing next to them people of normal (Earthly) height, can also be seen on many videos reporting archaeological discoveries made in Egypt, India, and in the area of the former Assyrian empire. Some of these videos can be searched using, for example, the following English keywords: giants antediluvian India Mediterranean Egypt (see https://www.youtube.com/results?search_query=giants+antediluvian+india+mediterranean+egypt ).

 

This imprint of the "devil's paw" shown above in the Fig. #K5e1 and described here, was once melted by a giant UFOnaut in the distant past that has not yet been precisely dated by us - although my research on a similar stone from Zemanów near Milicz, Poland, summarized under Fig. #D23 and in #D23 from the web page named "milicz_uk.htm", suggest that the "navigation network of UFOnauts" (i.e. the UFOnauts' equivalent to the satellite GPS of people) hidden in these stones was built on Earth at the turn of the centuries 15th by 16th AD. Nevertheless, such gigantic UFOnauts still secretly operate on Earth also nowadays - as evidenced by the diameters of the proportional to their height footprints left by the outlets from their propulsors shown in Fig. #K5ab and #K5cd from item #K5 above. Unfortunately for us, having devices forming the state of telekinetic flickering which makes them invisible to human eyes, these gigantic UFOnauts for millennia hide carefully from people their constant parasitic presence on Earth. However, because, according to what I explained for the period (3) in item #A2 of my web page named "ufo_pl.htm", in the years from 2007 to 2020 I was NOT yet able to distinguish the parasitic operation on Earth of these secretly occupying UFOnauts from the planets of Orion, from the divine simulations UFOnauts (after all, both these types of UFOnauts are able to form identical material traces and evidence on Earth), thus in 2007 I stopped researching UFOnauts because I decided that they are probably simulations of God implemented in order to test and examine the morality of people, so it will be better if I undertake rational research of God instead of waste energy and time on researching UFOnauts. However, my discovery of the so-called "God Drobinas" (see web page "god_exists.htm") - which were discovered because of the research on God and the Bible carried out from 2020 till now (2023), confirmed to me that although divine simulations of UFOnauts, as well as UFOnauts who really occupy us, would form identical material traces on Earth, the reasons for operating on Earth of both these types of UFOnauts would be exactly the opposite and detectable to humanity. For example, divine simulations of UFOnauts would act in such a way as to increase people's faith in God. In turn, the UFOnauts who occupy and exploit us would try to secretly exploit us while simultaneously hiding from people and fighting people's faith in God - just as robbers always do in their behaviour. As results from the analysis of the most frequent observations of UFOnauts arriving to Earth, in fact the entire activity of these aliens is aimed at: stealing sperm and ovule from people (from which they breed their slaves) and at sucking out with their advanced devices called "komora zimna" (meaning: "chamber of coldness" - linked by web page "skorowidz.htm") the human so-called "moral energy" (which is generated only by people who obey the commandments of the Bible, hence atheistic UFOnauts are NOT able to generate this energy - see web page "nirvana.htm"), and also allows UFOnauts to raise their "morale" and sense of superiority by each of them gaining the absolute power to secretly do to people whatever they want or whatever their fantasy suggests to them (i.e. raping, tormenting, scaring, showing their "magic", possessing, abducting, murdering, etc.), and of course their activity is also aimed at eliminating people's faith in God which persuades humans to act exactly opposite to what UFOnauts do.

Copyrights © 2023 by Dr Eng. Jan Pająk

* * *

The above post #364E constitutes an adaptation of the content of #K5 to #K5e from my English web page named "petone.htm" (update of 25 September 2023, or later) and is available, among others, at the following addresses:
http://nirwana.hstn.me/petone.htm
http://drobina.rf.gd/petone.htm
http://pajak.org.nz/petone.htm

 

Notice that the above web pages are my main publications updated many times later. On the other hand, this post #364E to blogs of totalizm is only a "harbinger" of publishing the presented here results of my research - which later is NOT updated. Therefore, these web pages typically contain texts that are more improved than this post to blogs of totalizm, with the elapse of time they collect more evidence and fewer research mistakes or writing errors, and because of their repeated updating they also contain the latest findings of my continuously carried out research.

 

At each of the addresses provided above, I also try to make available the most recently updated versions of all my web pages. Therefore, if the reader wishes to learn from "first hand" the truths explained on any of my web pages, then either at the above addresses he/she may start the web page "menu2.htm" that contains green links to names and topics of all web pages that I developed so-far, then in this web page "menu2.htm" can select the link to the web page that he/she wishes to view, and through clicking the "mouse" start that web page. For example, in order to start this "menu2.htm" from the above-indicated address http://pajak.org.nz/petone.htm , it is enough if in that address the name of the web page "petone.htm" is replaced with the name of the web page "menu2.htm" - then to the search engine will be entered the new address http://pajak.org.nz/menu2.htm obtained in this way. In a similar manner as starting this "menu2.htm", the reader can also start instantly any of my web pages, the name of which he/she already knows, because e.g. I provided it in the above post or because it appears in the "menu2.htm". For example, in order to run any other web page of mine, the physical name of which I have already given anywhere - e.g. to run a web page named "god_exists.htm", let's say from a web page with the address http://pajak.org.nz/petone.htm , it is enough that instead the previous web page address, he/she entered the following new address http://pajak.org.nz/god_exists.htm in the address box of a search engine.

 

It is also worth knowing that almost every NEW topic which I already researched for the "a priori" approach of the new "totaliztic science" and presented on this blog, including the topic from this post #364E (i.e. my own translation to English from the Polish post #364), I intended to publish on all mirror blogs of totalizm which until now remain accessible by me and on which I am still able to publish my posts. Until 2022/10/30, as many as 8 such blogs of totalizm were established and maintained for a short time, out of which only following 3 out of these 8 blogs of totalizm still remain working, accessible, updatable and possible to use for publishing my posts. These 3 blogs of totalizm still accessible for me can be found at the following addresses:
https://totalizm.wordpress.com (in "Small Print" 12pt: posts starting from #89 = i.e. since 2006/11/11)
https://kodig.blogi.pl (in "Large Print" 24pt: posts starting from #293 = since 2018/2/23)
https://drjanpajak.blogspot.com (in "Large Print" 24pt: posts starting from #293 = i.e. since 2018/3/16) also available via NZ address https://drjanpajak.blogspot.co.nz
Fortunately, the impossibility to further publish my posts on 5 of these blogs of totalizm did NOT cause the loss of their posts. This is because after complementing with illustrations, colours, underlining and working links of all my posts that I published so far on blogs of totalizm, including this post, I systematically make them available also in my free electronic publication [13] in a safe PDF format and in normal size 12pt (formerly up to the post #360E in two sizes of print, i.e. also in large size 20pt) - which everyone can download for free, e.g. through the web page named "tekst_13.htm" available on all the web sites indicated above, including, for example, at http://pajak.org.nz/tekst_13.htm . Almost all posts to blogs of totalizm published in Polish are also published in there after my translation of them to the English language, and thus I hope they should be understandable for inhabitants of countries other than Poland.

 

Other posts extending and supplementing this #364E:
#363E, 2023/9/1 - "how" people are possessed by material UFOnauts from Orion through synchronising minds by technical telepathy after telekinetic entering to their bodies (#M1 to #M4 of "evil.htm")
#362E, 2023/8/1 - the method of "termination of privileges" reforming the human administration of justice, and four-propulsor UFOs hijacking our planes and ships (#I1 to #I6 from "bandits.htm")
#361E, 2023/7/1 - the dissemination of truth in the role of defence against raids by invisible UFOnauts on our flats (#L2 to #L3a of "evil.htm")
#360E, 2023/6/20 - my Magnocraft as a source of keys to knowledge and truth worked out on Earth (#D1 to #D1cd from "military_magnocraft.htm")
#359E, 2023/5/21 - secret "sabotage loop" from the microprocessors in our PCs (#J3 to #J3a from "faq.htm")
#357E, 2023/3/20 - "turn the other cheek" and the mechanism of "self-regulation" is to fight evil for you (#N to #N3b of "cielcza_uk.htm")
#354E, 2022/12/28 - how 12 "[Ω] God Stamps" from Bible confirms truth of my discoveries and corrects deviations of official science (#H1 and #H2 of "bible.htm")
#350E, 2022/8/20 - where and why it is worth to build monuments with engineering-precise models of UFOs (#A1 to #A1c of "tapanui.htm")
#341E, 2021/11/7 - productive physical work teaching "how" as well as distinguishing truth from lies and good from evil (#G3 and #G4 from "wroclaw_uk.htm")
#340E, 2021/10/25 - the realism of a girl crying in the empty morgue of the Wrocław Medical Academy (#G1 and #G2 from "wroclaw_uk.htm")
#326E, 2020/9/17 - subtracting (taking) female "God Drobina" means "elementary component of counter-matter" (#K2 of "god_exists.htm")
#325E, 2020/8/1 - adding (giving) male "God Drobina" means "elementary component of counter-matter" (#K1 of "god_exists.htm")
#298E, 2018/6/1 - Wincenty's story about treasure and stony entrance gate to UFO tunnels from Babia Góra in Poland (#G3 of "aliens.htm")
#211E, 2011/11/8 - imperfections of people as a driving mechanism for the process of effective "pursue of knowledge" (#B2 from "antichrist.htm")

Let totalizm prevail,
Dr Eng. Jan Pająk

kodig : :
paź 01 2023 #364_1: Dowody ukrytej inwazji UFOnautów-gigantów...

#364_1: Dowody ukrytej inwazji UFOnautów-gigantów na Petone w Nowej Zelandii (część 1)

 

Streszczenie: Drogi czytelniku. Aby poznać i zrozumieć prawdy jakie krótko streściłem w niniejszych od #K5 do #K5e niniejszego wpisu #364 do blogów totalizmu, zajęło mi to aż 77 lat wysoce "twardego życia". Stąd na przekór iż jedna z tych prawd stwierdza, że niemal nikt NIE akceptuje prawdy jaka została mu ujawniona przez innego równie przecież jak on omylnego i niedoskonałego bliźniego (np. mnie), a prawda ta musi być mu "wystukana w głowę" doświadczaniem rzeczywistych zdarzeń twardej edukacji serwowanej nam przez samego wszystko-wiedzącego Boga, ciągle poniżej streszczę esencję wyników 77 lat poznawania tych prawd. Poświęć więc te kilka minut na poznanie co napisałem w tym blogu numer #364, aby potem kiedy Bóg zacznie ci serwować edukacyjne przeżycia "wystukujące w głowę" te same prawdy metodami osobistych doświadczeń, przyszło ci już znacznie łatwiej je zrozumieć. Wszakże żyjemy dziś w rodzaju "kokonu kłamstwa" - tak jak to już wyjaśniłem dokładniej we wskazywanym poniżej wpisie #360 do blogów totalizmu - treść jakiego możesz też poznać np. z "tomu O" mojej publikacji [13] o adresie "tekst_13.htm". NIE możesz jednak liczyć iż prawdy te ci ujawnią ci którzy za to biorą "pieniądze" jakie są nasiąknięte złem tysięcy lat używania ich jako narzędzi eksploatowania i krzywdzenia bliźnich - co powoduje iż z "pieniędzmi" obecnie zawsze już wiążą się m.in. obligacje, kultura i duchowa nieczystość wymogu okłamywania - np. patrz werset 6:10 z "1 Tymoteusz" w Biblii. Swe wyjaśnienia zacznę tu od zgadnięcia iż prawdopodobnie tak jak ja kiedyś, zapewne i ty NIE za bardzo garniesz się do czytania Biblii - jaka tak naprawdę to jest jedynym dostępnym na Ziemi źródłem absolutnie niezawodnej prawdy, chociaż mądrze i dalekowzrocznie zakodowanej aby tym chronić Biblię przed cenzurą jej treści przez praktykujących zło. Niestety, do Biblii zniechęcają nas wszelkie jawne i ukryte przeprogramowania ludzi. Stąd zapewne NIE odkryłeś jeszcze, że jednym z najważniejszych wersetów Biblii jest 11:23 z "Ew. w/g św. Łukasza" - w jakim Bóg za pośrednictwem Jezusa nas ostrzega: Kto nie jest ze mną, jest przeciwko Mnie; a kto nie zbiera ze Mną, rozprasza. Najkorzystniej to zaś zapewne rozumieć, że: jeśli NIE udowodnisz swym postępowaniem iż "jesteś z Bogiem" i "z Nim zbierasz" (wykazując tym przeciwieństwo bycia "przeciwko Niemu" i "rozpraszania") poprzez ochotnicze wypełnianie z czystej miłości do Boga, bliźnich i natury wszystkich Jego "10 Przykazań", wówczas grozi ci iż będziesz przez Boga "pozbawiony przywilejów" jakie są istotne dla wyników twego życia - tak jak wyjaśniłem to we wpisie #362 do blogów totalizmu. W rezultacie gro czasu swego życia NIE będziesz przez Boga broniony ani ukierunkowywany. Innymi słowy, będziesz wówczas wystawiony na bycie manipulowanym przez anty-ludzkie "moce zła" - do jakich zaliczają się wszyscy źli ludzie (czyli wszyscy ludzie którzy też są "przeciwko Niemu") oraz istoty jakie sekretnie tymi "przeciwko Niemu" ludźmi manipulują. Poniżej w #K5 do #K5e krótko więc wyjaśnię jak najprościej udowodnić iż jednak "jesteś z Bogiem", potem zaś krótko zilustruję ci kolejną porcję materiału dowodowego poszerzającego dowody, które uprzednio już opublikowałem i na które powołuję się tutaj i w punkcie #K6 strony "petone_pl.htm", a które ujawniają kolejne z metod działania i kolejne z urządzeń technicznych jakie używają w swej sekretnej inwazji na ludzkość owe skrycie manipulujące ludźmi i do kości przesiąknięte złem istoty faktycznie będące naszymi kosmicznymi krewniakami z planet Oriona.

 


#K5. Zdjęcia śladów wtelekinetyzowanych w stary asfalt podjazdowej drogi do mojego mieszkania przez pędniki trzeciej generacji z obcasów butów gigantycznego UFOnauty z planet Oriona zdolnego zmieniać upływ czasu, skrytą inwazję niewolników którego na moje mieszkanie i na miasteczko Petone obserwuję od 31 maja 2023 roku:

 

Motto: "Bo i Syn Człowieczy nie przyszedł, aby Mu służono, lecz żeby służyć i dać swoje życie na okup za wielu." (Prawda wersetów Biblii: 10:45 Marka, 20:28 Mateusza, 22:27 Łukasza, 1:25 Rzymian - która podkreśla główną różnicę pomiędzy praktykowaniem filozofii chrześcijaństwa i totalizmu (patrz strona "totalizm_pl.htm") upominających iż Bóg dał nam życie w materii abyśmy nauczyli się służyć, a praktykowaniem filozofii pasożytnictwa (patrz strona "parasitism_pl.htm") postulującej wymuszanie aby to nam służono.)

Zakładam czytelniku iż jesteś świadomy, że ludzkość jako całość a także każdy indywidualny z ludzi, świadomie lub nieświadomie od początku swego istnienia bierze czynny udział w śmiertelnych zmaganiach dobra ze złem. Jeśli zaś nadal tego NIE odnotowałeś - uważniej wysłuchaj dowolny przegląd wiadomości ze świata, np. dowolny dziennik telewizyjny. W zmaganiach tych po stronie dobra walczą ze złem głównie osoby, które uznają i szczerze wierzą iż Bóg jest wszechmocną żyjącą, myślącą, obserwującą i twórczą Istotą, żyjącą w świecie odrębym od naszego świata materii - jaki przez religie jest nazywany "niebo". To też na wzór Boga każdy z ludzi jest stworzony. Stąd ów myślący, obserwujący i twórczy Bóg każde swe działanie i interwencję tak uważnie projektuje, aby służyła ona dobru wszystkich obecnych i przyszłych ludzi, a także innych mieszkańców naszego "świata materii". Natomiast po stronie zła zwalczają nas głównie nasi ateistyczni krewniacy z planet Oriona (przez religie zwani diabły, upadłe anioły Lucyfera, demony, itp., zaś przez ludzi obecnie najczęściej zwani UFOnauci) oraz ich ludzcy pomocnicy jakich nasi materialni krewniacy z Oriona zdołali przeprogramować na swój ateizm albo nakazami hipnotycznymi lub telepatycznymi, albo też sekretnym opętaniem lub innymi sposobami wymuszania, oszustwa czy przekupstwa - przez tychże krewniaków z Oriona serwowanymi ludziom za pomocą ich zaawansowanej techniki lub pogańsko zwodzących religii jakie postwarzali oni na Ziemi, tak jak wyjaśniam to szczegółowiej np. we wpisach od #363 do #359 do blogów totalizmu oraz w publikacjach z jakich wpisy te zostały adaptowane. Wszyscy walczący po stronie zła w głębi ducha są ateistami, nawet jeśli sami uważają iż praktykują jakąś religię, tj. wyznają przekonanie obecnie wmuszane ludziom przez oficjalną naukę ateistyczną iż we wszechświecie wszystkim rządzą tylko jakieś ślepe prawa natury, podobne do tych manifestowanych np. w oddziaływaniach pomiędzy pozytywnymi i negatywnymi ładunkami, zaś wszystko co się przydaża (np. życie, ewolucja) jest wyłącznie efektem skomplikowanych zadziałań ślepych praw. O tym zaś, że tego typu ateistyczna wiara została ludziom wmuszona przez naszych krewniaków z Oriona, poświadcza m.in. sposób na jaki ich UFOnauta w wypowiedzi oznaczonej N-116 z podrozdziału UB1 w tomie 16 mojej monografii [1/5] (upowszechnianej stroną "tekst_1_5.htm") stara się działaniem prawa pozytywu i negatywu wyjaśnić nadludzko mądre działanie moralnego "Prawa Bumerangu" (zwanego także "Prawem Karmy" - patrz WSTĘP i punkt #F2 strony "karma_pl.htm") nowozelandzkiej uprowadzonej do UFO o pseudonimie Miss Nosbocaj. Tymczasem faktycznie wszystko co dzieje się w naszym "świecie materii" jest twórczo, mądrze i dalekowzrocznie tak zaprojektowane przez Boga, aby pośrednio lub bezpośrednio służyło przyszłemu dobru. Jednocześnie Biblia zainspirowana przez naszego Boga zawiera wytyczne jak postępować aby NIE pomagać mocom zła, oraz ostrzega co się stanie jeśli ktoś NIE będzie przestrzegał tych wytycznych, a np. spowoduje iż dla zysku, władzy, sławy, itp. (np. patrz Biblia, Księga Wyjścia - werset 21:29, Księga Psalmów - werset 109:13-19, Mądrość Syriach - werset 23:18-27, oraz szereg jeszcze innych z podobnymi ostrzeżeniami) komuś będzie wyrządzone zło z powodu jego produktu lub działalności, nawet jeśli osobiście zła tego on sam NIE wyrządzi własnymi rękami. Zgodnie bowiem z Biblią, ów ktoś będzie wówczas surowo ukarany razem z aż kilkoma pokoleniami jego potomków. Odnotuj jednak iż aby tego typu ukaranie mogło być komuś sprawiedliwie wymierzone, najpierw potrzeba ustalić czy w przyszłości dany produkt lub działalność faktycznie wyrządzi komuś zło - co umie ustalić tylko Bóg, zaś jakieś tam ślepe prawa pozytywów i negatywów NIE są w stanie się dowiedzieć. Czyli ten wymóg uprzedniego poznania przyszłości oznacza, że losami ludzi faktycznie rządzi żywy, myślący, obserwujący co się dzieje, twórczy Bóg. Dowody zaś iż tak właśnie sprawiedliwość jest wymierzana NIE tylko za osobiste krzywdzenie np. łamaniem 10 przykazań Boga, ale także za produkty lub działalność efekty których spowodują potem skrzywdzenie kogoś rękami kogoś innego, rzucają się też w oczy w rzeczywistym życiu - i to w niemal każdym przypadku kiedy ktoś uczyni krzywdę NIE osobiście, a rękami innych ludzi, np. kiedy agresywnie rozpocznie wojnę, wyśle swych agentów aby kogoś pobili lub zamordowali, zbuduje jakiś nowy rodzaj agresywnej broni, rozpocznie produkcję jakiejś substancji zatruwającej ludzi lub inne życie, wymyśli jakiś szkodliwy dla ludzi program podobny np. do komputerowych tzw. cookies (tj. ciasteczek), itd., itp. Jako jeden z najbardziej edukujących historycznych przykładów takiej sytuacji rozważ losy Sary i Williama Winchester za zło wyrządzane ich sztucerem "Winchester" - wyszukiwane w internecie np. słowami kluczowymi: Sarah Winchester mystery house 1922 (np. rozkazem: https://www.youtube.com/results?search_query=sarah+winchester+mystery+house+1922 ). Innymi słowy, bez względu czy ktoś jest kosmitą z Oriona czy też człowiekiem, ani czy zło czyni własnymi rękami czy też rękami kogoś innego, zgodnie z Biblią NIE ominie go sprawiedliwa kara. To zapewne dlatego przodkowie naszych krewniaków z planet Oriona co jakiś czas wysadzali w powietrze całe własne planety wraz z ich mieszkańcami - tak jak raportował nam Ś.P. Adrzej Domała w polskojęzycznym traktacie [3b] o tytule "Kosmiczna układanka" upowszechnianym stroną "tekst_3b.htm" (w B3 patrz tam paragraf {5500} o planecie Nerra oraz {5450} o Whistheen). Tego więc warto być świadomym, kiedy poznaje się masowe ślady obecnej inwazji UFOnautów na Ziemię i ich anty-ludzkich działań, opisy jakich streszczę poniżej, chociaż upowszechnianie wiedzy o jakich istnieniu jest uparcie wyciszane przez ludzkich decydentów jakich kontrolują owi UFOnauci, stąd jacy pomagają UFOnautom we wyrządzaniu ogromu zła całej ludzkości - w tym również samym tym decydentom i ich rodzinom.

 

Prezentację tych śladów zacznę od przypomnienia iż we wpisie #360 do blogów totalizmu, a także w #D1 do #D1cd swej strony o nazwie "military_magnocraft_pl.htm", omawiam obietnicę Boga daną nam w wersecie 8:32 z "Ew. św. Jana" Biblii - cytuję z katolickiej "Biblii Tysiąclecia": "i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli". Werset ten zawiera bardzo mądrze zaszyfrowany w siebie "klucz do prawdy", jakim w przypadku "prawdy jaka ma nas wyzwolić" jest użycie liczby mnogiej w tekście owego wersetu. Chodzi bowiem o to iż pojedyńczy człowiek, ani dowolna pojedyńcza istota rozumna, NIE jest w stanie sama dociec prawdy o sobie. Aby więc prawdę tę dociec potrzebna jest liczba mnoga. Najlepiej wyraża to chińskie przysłowie jakim objaśniam punkt #B2 na swojej stronie internetowej o nazwie "antichrist_pl.htm" a także treść wpisu #211 do blogów totalizmu. Przysłowie to stwierdza: "źli mężowie zawsze mają dobre żony, zaś dobrzy mężowie zawsze mają złe żony". Jak bowiem wyjaśnia to punkt #A4 na mojej stronie o nazwie "god_proof_pl.htm", zły mąż nieustannie "udoskonala" swoją żonę poprzez twarde "wychowanie" które jej serwuje. Z kolei dobra żona może zwrotnie "udoskonalać" swego złego męża np. dając mu swój własny przykład na czym polega "dobroć" i dlaczego w życiu dobroć jest nieporównanie lepsza od trwania w byciu "złym". Z drugiej strony dobry mąż nie jest w stanie "ulepszyć" niedoskonałości swej kobiety tylko poprzez serwowanie jej swojej dobroci. Stąd jeśli jej niedoskonałości NIE doprowadzą do rozwodu lub owdowienia jakie z kolei mogą wymusić na niej zmianę jej motywacji i potraktowań mężczyzn, typowo żona dobrego męża trwa w swoich wrodzonych niedoskonałościach wynikających z "odejmującej" (negatywnej) natury kobiecości wyjaśnionej najlepiej na przykładzie formowania wyży i niży atmosferycznych przez męskie i żeńskie "Drobiny Boga" omawiane we wpisach #325 i #326 do blogów totalizmu oraz w punktach #K1 i #K2 mojej strony "god_istnieje.htm", zaś w najbardziej drastycznej formie raportowanych np. w #V2 z mojej strony "humanity_pl.htm". Nawet jednak i wówczas niezamierzenie służy ona dobru, ilustrując innym gotowym się uczyć kobietom żyjący wzorzec postępowań jakich powinny one unikać ponieważ w końcowym efekcie zawsze powodują niszczenie szczęścia osobistego i marnowanie życia.

 

Podobnie jak sytuacja z mężem i żoną ma się też sytuacja z naszymi upadłymi moralnie krewniakami z planet Oriona oraz z ludzkością - tak jak opisuję to na swych licznych wpisach do blogów totalizmu i stronach internetowych z jakich wpisy te są adaptowane, włącznie z już wspomnianym powyżej wpisem #360, a także z wpisami od #359 do #363, oraz z wpisem #354 adaptowanym z {11} w punkcie #H2 mojej strony "biblia.htm". Mianowicie, będąc moralnie upadłymi, na przekór iż są także naszymi kosmicznymi krewniakami tyle iż znacznie wyżej od nas zaawansowanymi technicznie, owi mieszkańcy planet Oriona dają nam niesamowity "wycisk" skrycie eksploatując nas i wyniszczając na wszelkie możliwe sposoby. (Wykaz najważniejszych metod i sposobów na jakie owi nasi moralnie upadli krewniacy skrycie dają nam "wycisk", wraz z krótkimi opisami następstw każdego z owych sposobów, przytoczyłem w punktach #L1 i #L2 oraz #M2 i #M3 ze swej innej strony internetowej o nazwie "evil_pl.htm" lub ze wpisów #361 i #363 do blogów totalizmu.) Poprzez zaś dawanie nam tego "wycisku", w sposób dla nas trudny do zapomnienia i wybaczenia, bowiem niewypowiedzianie bolesny, niezamierzenie "udoskonalają" naszą własną moralność ilustrując nam naocznie i w sposób pamiętliwy na czym zło polega. Staropolskie przysłowie wszakże stwierdza iż "NIE ma takiego złego co by na dobre nie wyszło". Z kolei my, znaczy ludzkość, poprzez trwanie z większym lub mniejszym sukcesem przy zasadach życia filozofii chrześcijaństwa wskazywanych nam przez Boga w wersetach Biblii, na swym własnym przykładzie (czyli podobnie jak owe żony złych mężów) ilustrujemy tym naszym moralnie upadłym krewniakom z planet Oriona na czym dobro polega i do czego ono prowadzi. Ponieważ zaś chrześcijańskie dobro jakie my praktykujemy, nakazuje nam bezinteresownie uznawać tych krewniaków za naszych bliźnich, niestety którzy obecnie błądzą w swym rozwoju moralnym, być może dając im ten swój własny przykład trwania przy wypełnianiu 10 przykazań Boga, z upływem czasu i oni dzięki nam "udoskonalą" na lepszą swoją własną moralność. Wszakże codzienne życie nieustająco potwierdza iż ci którzy z miłości do Boga, bliźnich i natury ochotniczo wypełniają 10 przykazań, faktycznie już w tym życiu doświadczają przedsmak tego co obiecuje werset 2:9 z "1 Koryntian" w Biblii ("to, czego ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują"). Jednocześnie wszystko to powyższe, co Bóg przygotował dla tych co Go miłują, niestety ominie zapewne pozostałych ludzi i owych krewnych z Oriona, ponieważ Bóg NIE wybrał tego co oni sobą reprezentują z powodów wyjaśnianych w wersetach 1:27-28 z "1 Koryntian" w Biblii (po online tekst katolickiej "Biblii Tysiąclecia" jaką ja zawsze cytuję, użyj np. rozkazu http://biblia-online.pl/Biblia/ListaKsiag/Tysiaclecia .)

 

Jak ja się wielokrotnie przekonałem w swoim raczej "twardym" życiu, istnieje tylko jeden sposób bronienia się przed byciem kompletnie zniszczonym efektami dawania nam "wycisku" przez tychże naszych moralnie upadłych krewniaków z planet Oriona. (Czy wiesz iż wielkie piramidy Egiptu oraz osiedla niektórych Indian kopiują sobą rozmieszczenie gwiazd Oriona i czy rozumiesz co to oznacza?) To niezawodne bronienie się wymaga jednak zasłużenia na obronę, opiekę i pokierowanie przez Boga. Aby jednak wszystko to uzyskać, trzeba ochotniczo i tylko z miłości do Boga, bliźnich i natury oraz z własnej "wolnej woli" (patrz strona "will_pl.htm") wypełniać wszystkie 10 przykazań Boga, w Biblii mądrze zakodowanych w wersetach 20:3-17 z "Księgi Wyjścia" - tak jak przypomina to #M4 z bloga #363 i z #M1 do #M5 strony "evil_pl.htm". Kluczem zaś we właściwym wypełnianiu 10 przykazań jest, że wszystkie ich 10 ma ten sam poziom istotności. Znaczy, NIE można skupiać się na wypełnianiu tylko kilku czy nawet tylko jednego z nich (np. "NIE zabijaj"), zaś np. na ignorowaniu innych czy nawet tylko jednego (np. "NIE kłam"). Wszakże np. w wesecie 20:16 z owej "Księgi Wyjścia" mądrze zaszyfrowane jest przykazanie "NIE kłam", zaś w innych wersetach Biblii jakie wskazuję i interpretuję np. w #D1 do #D1cd ze swej strony "military_magnocraft_pl.htm" oraz we wpisie #360 do blogów totalizmu, jesteśmy jednoznacznie ostrzegani, że za kłamanie grozi dokładnie taka sama kara "wydeletowania duszy" (czyli "druga śmierć") jak np. za zabijanie (np. patrz tam wersety 21:8 i 22:15 z "Apokalipsy św. Jana" oraz 6:16-19 z "Księgi Przysłów"). Chociaż więc raczej lekko nam przychodzi prawienie komuś komplementów np. typu "jakże pięknie Pani dzisiaj wygląda", warto jednak być świadomym iż w świetle owego wersetu 21:8 i innych wyrażających to samo odmiennymi słowami, nawet chroniczne kłamanie o formie komplementów może być równoznaczne w powodowanej karze jaką jest w stanie spowodować jak np. zastrzelenie owej Pani. A pamiętać trzeba, że chociaż komplementy uczą nas nałogu kłamania, ciągle ich prawienie wcale jeszcze NIE jest aż tak niszczycielskim dla ludzkości złem jak np. naukowe wmuszanie swym czytelnikom lub powtarzanie bliźnim iż życie powstało w wyniku ewolucji czy wielkiego bangu, zaś zarządzają nim np stwierdzenia teorii względności, albo jak np. wyciśnięcie ze swych klientów nieco więcej "grosza" poprzez wmówienie im ile to kosztów się poniosło aby sprzedać im dane dobro. Innymi słowy, już taki nawyk niby "niewinnego" ale chronicznego kłamania, powoduje iż my wszyscy jesteśmy wysoce niedoskonali i grzeszni. Czy więc wierząc iż należymy do wierzących w Boga osób, podjęliśmy już czytanie Biblii aby się dowiedzieć co naprawdę Bóg od nas wymaga (wszakże "odrzucający" wiedzę kapłani nam tego NIE ujawnią: 4:4-9 z "Księgi Ozeasza"), albo czy chociaż jeden raz w życiu wybraliśmy się np. na swą prywatną pielgrzymkę do jakiegokolwiek świętego obszaru jakie Bóg postwarzał w zasięgu każdego mieszkańca Ziemi (np. patrz opisy świętego miejsca w NZ przy celtyckim krzyżu, jakie podałem we WSTĘPie i w #J3 do #J3v strony "petone_pl.htm") aby nawiązać tam bliższy związek z Bogiem dzieląc się z Nim swymi myślami i aby pomodlić się tam o wybaczenie nam naszych niedokonań i błędów z czynienia jakich wprawdzie większość z nas NIE zdaje sobie nawet sprawy, ale także i nigdy NIE prosi Boga o ich wybaczenie? NIE bądźmy więc zdziwieni, kiedy np. z telewizji się dowiadujemy iż kogoś z takich nigdy NIE modlących się o wybaczenie Bóg tym razem NIE wybronił przed inwazją i agresją "mocy zła" - w dzisiejszych czasach zwykle przyjmującą zmyślnie ukrytą formę technicznie spowodowanego przez gwiazdoloty UFO: mrozu, śnieżycy, huraganu, powodzi, obsuwiska ziemi, wypadku, tornada, trzęsienia ziemi, wybuchu wulkanu, upału, suszy, pożaru, nieurodzaju, głodu, wojny, itp.

 

W niniejszym punkcie #K5 wyjaśnię, jak za pomocą szeregu zdarzeń, każde z których wyglądało jak "zbieg okoliczności" i stąd NIE łamało niczyjej "wolnej woli", począwszy od chwili opublikowania w dniu 2023/5/21 mojego angielsko-języcznego wpisu #359 do blogów totalizmu, adaptowanego z #J3 do #J3a mojej strony "faq_pl.htm", Bóg tak swą nadrzędną metodą zarządzania (opisywaną w punkcie #J5 strony "petone_pl.htm") pokierował zesynchronizowaniem postępowań naszych kosmicznych krewniaków z Oriona i moich własnych, że wypełniona została obietnica z wyżej cytowanego wersetu 8:32 z "Ew. św. Jana" w Biblii o poznaniu kolejnej prawdy która dopomoże aby nas wyzwolić.

 

Kiedy w czasie bezdeszczowej przerwy w środę dnia 2023/5/31 wybrałem się na spacer, na starym asfalcie drogi podjazdowej wiodącej z ulicy do mojego mieszkania odnotowałem białe plamy dwóch śladów wytelekinetyzowanych tam przez wyloty pędników z butów gigantycznej istoty dysponującej napędem osobistym trzeciej generacji umożliwiającym manipulowanie upływem czasu. W niniejszym wpisie #364 i jego zdjęciach z Fot. #K5ab ilustruję te dwa ślady i wyjaśniam prawdy jakie one nam ujawniają. Dodam też, że w jakiś czas później liczba tych śladów wzrosła, czyli ów gigantyczny UFOnauta jaki je uformował nawyknął do skrytego zaglądania do mojego mieszkania.

 

W około dwa tygodnie po znalezieniu tamtych śladów na podjeździe do własnego mieszkania, tj. w dniu 2023/6/16, przed wejściem do innego domu z odległej części miasteczka Petone, odkryłem jeszcze jedną grupę śladów UFOnauty-giganta uwidocznionych oparami czarnego asfaltu na powierzchniach niedawno wysypanych białawo-szarych kamyków ze skrzyżowania ulic tego miasteczka. Tę jeszcze jedną grupę śladów pokazuję i opisuję poniżej na Fot. #K5cd . Szokująco duża liczba wszystkich tych śladów jaką po tamtym odkryciu zacząłem dostrzegać na ulicach Petone ujawnia istną inwazję UFOnautów-gigantów oraz potwierdza iż nocami na ulicach nawet tak małego miasteczka jak Petone trwa zawzięta bitwa pomiędzy dobrem i złem, w której to bitwie zło jest właśnie w wielkoskalowej ofensywie. Jeśli zaś w światowo małoznaczącym Petone daje się wykryć aż tyle śladów owej bitwy, można sobie wyobrazić co się dzieje na ulicach ogromnie istotnych metropoli ludzkości. Wielka więc szkoda, że ludzkość zapatrzona w celowo sadzony po całej Ziemi przez UFOnautów symboliczny "las który ma ukryć jedno istotne drzewo demaskowanej tutaj prawdy" (tj. "las" taki jak coraz głębszy kryzys ekonomiczny obecnego roku 2023, braki żywności i nieustająco rosnące ceny wszelkich dóbr, wojna w Ukrainie i groźba nuklearnej wojny, itp.) NIE odnotowuje bitwy dobra ze złem jaka nocami toczy się na ulicach ich własnych miast i w ich okrytych ciemnością prywatnych mieszkaniach. Tymczasem to owo zło, a NIE siły natury czy ludzi jest powodem dzisiejszych coraz mroczniejszych zdarzeń. Wszakże jak zawsze zło to czyniło, w tej bitwie dobra ze złem, zło także podszywa się i udaje dobro. Jednocześnie zło używa bardzo oszukańczych metod działania - przykłady jakich i obronę przed nimi opisuję w #L1 do #L3a i #M1 do #M4 ze swej strony internetowej o nazwie "evil_pl.htm" oraz ze wpisów #361 i #363 do blogów totalizmu. Jednak NIE starając się nawet poznawać ani prawdy o pochodzeniu owego zła, ani też metod jakimi zło nam szkodzi, ludzie NIE potrafią przed złem tym zdecydowanie się bronić. Brak zaś obrony w połączeniu z powodami wyjaśnionymi we wpisie #341 do blogów totalizmu i w punktach #G3 do #G5 strony "wroclaw.htm" - jakie NIE pozwalają ludziom już odróżniać co jest dobrem a co złem, powodują iż coraz więcej ludzi za szybko nasilające się zło obciąża Boga. To zaś prowadzi ich do przykładania coraz mniejszej uwagi do wypełniania 10 przykazań Boga jakie są ogromnie istotne dla wyników bitwy dobra ze złem, a co za tym idzie do przyspieszania pogłębiania się panowania zła nad całą ludzkością.

 

Ponieważ zaś dzisiejsi ludzie NIE chcą jakoś uwierzyć iż nasza planeta jest nieustająco okupowana i eksploatowana przez utrzymujących się w niewidzialności swą zaawansowaną techniką naszych upadłych moralnie krewniaków z planet Oriona, do niniejszych opisów załączam także zdjęcia z Fot. #K5e dostarczające nam sprawdzalnego przez niemal każdego zdjęciowego dowodu iż Ziemia nosi na sobie przeliczne ślady i materialne dowody nieustającej działalności opisywanych w Biblii i prześladujących ludzkość UFOnautów gigantycznego wzrostu - którzy ku naszej zgrozie okazują się jednocześnie być potomkami kosmicznych przodków i najbliższych krewnych nas ludzi.

 

Powinienem tutaj też dodać, że moje uzyskanie pokazanych na owych zdjęciach z Fot. #K5e i sprawdzalnych przez niemal każdego dowodów iż Ziemia i ludzkość jest skrycie okupowania, eksploatowana oraz rządzona przez naszych kosmicznych krewniaków z planet Oriona o wzroście i budowie ciał faktycznych gigantów, jest nadprzyrodzenie związane z cudownym naprawieniem przez Boga mojego ulubionego zegara elektronicznego - mechanizm jakiego został zepsuty około dnia 2023/5/31 zapewne właśnie pędnikami napędu osobistego owego gigantycznego UFOnauty jakiego skryte "nawiedzanie" mojego mieszkania zacząłem od wówczas obserwować, zaś ślady pędników którego pokazałem poniżej na Fot. #K5ab . (Pamiętam iż zepsucie tego zegara przez UFOnautów opisałem wówczas w którymś swoim opracowaniu - wierzę iż w punkcie #L2 ze swej strony "evil_pl.htm" oraz z wpisu #361 do blogów totalizmu. Jednak kiedy dnia 2023/9/14 pisałem niniejszy paragraf NIE mogłem opisu tego już odnaleźć - najwyraźniej używając tzw. "pętli sabotażowej" opisanej w blogu #359, UFOnauci wydeletowali temte moje opisy bowiem wiedzieli iż byłyby przydatne przy dokumentowaniu niniejszego paragrafu. Wszakże ich wehikuły czasu przenoszą do przyszłości i ponownie do naszych czasów członków ich policji i służb specjalnych takich jak MIB oraz "kurierzy czasowi" - do ich opisów linkuje strona "skorowidz.htm", którzy donoszą im jakie odkrycia UFOnauci mają już zwalczać bowiem działają one na szkodę ich pasożytniczych interesów na Ziemi. Razem z wydeletowaniem owego opisu zepsucia zegara odkryłem też równoczesne skryte wydeletowanie przez UFOnautów z mojego komputera także foldera zawierającego wszystkie zdjęcia Wrocławia jakimi dokumentowałem prawdę blogów #340 i #350 oraz opisów ze stron "wroclaw.htm" i "tapanui_pl.htm".) Krótko więc jeszcze raz streszczę tu incydent z owym zepsuciem przez UFOnautów mojego ulubionego zegara - wygląd jakiego czytelnik może oglądnąć np. klikając na link do adresu jego fotografii #K5z11 (z adresu: http://pajak.org.nz/zegary/k5z11.jpg ), albo #K5z12 (z adresu: http://pajak.org.nz/zegary/k5z12.jpg ), albo #K5z13 (z adresu: http://pajak.org.nz/zegary/k5z13.jpg ) - wszystkie które to fotografie są w folderze linkowanym np. adresem http://pajak.org.nz/zegary/k5z12 . Ten zegar bardzo lubiłem bowiem niezależnie od czasu wskazuje on także względną wilgotność oraz temperaturę powietrza. Dlatego umieściłem go ponad głównymi drzwiami wejściowymi do mieszkania. Niestety, począwszy od owego około dnia 2023/5/31 zamiast jak uprzednio wnikać do mojego mieszkania drzwiami ogrodowymi, UFOnauci zaczęli wnikać owymi głównymi drzwiami wejściowymi. W rezultacie ich pędniki albo przepaliły elektronikę mojego ulubionego zegara, albo też natelekinetyzowały jego mechanizmy aż do poziomu iż te zaprzestały działać. Ja najpierw próbowałem czy ten popsuty zegar da się uruchomić poprzez założenie mu nowych baterii zasilających, jednak nic to NIE pomogło. Pozostawiłem go więc nadal wiszącego nad drzwiami z już nową baterią, bowiem wiedząc iż teraz przez te drzwi codziennie wlatują UFOnauci, NIE chciałem tam ryzykować innego zegara aby mi go też NIE popsuli. Ponadto, jako przewidujący naukowiec udokumentowałem sobie czas jaki zegar ten wskazuje od chwili popsucia.

 

Dokładnie ten sam czas z chwili popsucia, ów zegar wskazywał aż do około 2023/9/9 (czyli przez niemal 4 miesiące). W owym bowiem dniu otrzymałem email ze zdjęciami odcisku ręki UFOnauty-giganta jakie pokazuję na Fot. #K5e poniżej. Niestety, podobnie jak dzisiejsze emaile wszystkich ludzi, także i moje emaile są starannie śledzone przez UFOnautów, którzy niezależnie od dysponowania tzw. "pętlą sabotażową" jaką opisałem dokładniej w blogu #359, mają również na Ziemi opisywanych w blogach #363 do #359 swoich ludzko-podobnych agentów i ludzkich pomocników we wszystkich kluczowych ziemskich instytucjach, w tym związanych z: emailami, udostępnianiem ludziom prawdy, nauką, wojskowością, ekonomią, religią, itp. Przykładowo, z badań typu tych jakie raportuję np. w punkcie #A5, #A5.1 i #I4 swej strony "totalizm_pl.htm" i w powyższych blogach totalizmu, a jakie ujawniają co skrycie się obecnie dzieje w internecie, jest niemal pewnym iż ludzko-podobni UFOnauci śledzący a czasami nawet sabotażujący ludzkie emaile i inne elektroniczne źródła prawdy oraz danych, pracują np. w: (a) "Google", (b) we wywiadowczej instalacji przynależnej do tzw. pięciu oczu (patrz https://www.google.com/search?q=five+eyes ), (c) u dostawców internetu (w tym i mojego), oraz (d) po ukryciu się w "stanie telekinetycznego migotania" także w wybranych ludzkich mieszkaniach (w tym i w moim) gdzie natychmiast sabotażują każdą szkodliwą dla ich pasożytniczych interesów prawdę i działalność np. za pomocą tzw. "pętli sabotażowej" z bloga #359 albo też używając telepatycznych lub hipnotycznych rozkazów, czy nawet opętania. W rezultacie, natychmiast po otrzymaniu opisywanych tu zdjęć z Fot. #K5e , do mojego mieszkania nocami ponownie zaczął przybywać np. gigantyczny lokalny "Pan Gubernator" (ja go sobie tak nazywam ponieważ rządzi on swymi niewolnikami trwale już rezydującymi w moim mieszkaniu) zostawiający ogromne ślady wylotu pędników pokazane na Fot. #K5ab . Ze śladów jakie on pozostawia na mojej drodze dojazdowej do mieszkania (na jakiej podrywa się do lotu) wynika iż są one powodowane mniejszą komorą wewnętrzną z 16-bocznych pędników trzeciej generacji - co oznacza iż Pan Gubernator może cofać, przyspieszać, zatrzymywać i zmieniać czas i upływ czasu. Mi te przybycia tego UFOnauty-giganta oznajmił ów ulubiony zegar wcześniej popsuty jego pędnikami. Począwszy od dnia 2023/9/9 zegar ten bowiem po każdej nocy zaczął wskazywać inny czas, aczkolwiek nadal NIE chodził. Początkowo zacząłem posądzać iż Pan Gubernator swym poczuciem humoru przysłowiowo "wpuszcza mnie w maliny" (np. celowo przestawia czas i wskazania zegara aby sprowokować moje wyjaśnienie dlaczego popsuty zegar po każdej nocy wskazuje odmienny czas - a potem je wykorzystać dla jakichś swych celów). Wszakże pamiętam jak któryś gigantyczny UFOnauta usiłował albo sobie zażartować, albo też mnie "podpuścić", za pomocą zmyślnie skomponowanego śladu swoich stóp - który to ślad pokazuję na Fot. #L2f z mojej strony "evil_pl.htm" oraz ze wpisu #361 do blogów totalizmu. Na wszelki jednak wypadek, począwszy od dnia 2023/9/11 codzinnie rano zacząłem fotografować swym telefonem komórkowym wskazania owego popsutego zegara - jednak nic w zegarze NIE zmieniałem ani nawet go NIE dotykałem. Ponieważ następnego dnia we wtorek 2023/9/12 po wykonaniu kolejnej fotografii #K5z12 poszedłem do odkrytego przez siebie NZ świętego obszaru z Petone oznaczonego celtyckim krzyżem (patrz http://pajak.org.nz/nz/celtycki_krzyz_petone.jpg ) szeroko opisanym we WSTĘPie, w #J3 i w #J3b strony "petone_pl.htm", aby (jak zwykle) podzielić się z Bogiem swoimi myślami, wspomniałem także Bogu ową obietnicę Biblii z wersetu 4:22 z "Marka" i 10:26 z "Mateusza" stwierdzającą "Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało wyjść na jaw", oraz wyjaśniłem Bogu "dlaczego" będę starał się wybadać powód owych nocnych zmian wskazań dawno zepsutego zegara. Kiedy zaś wróciłem do domu z tego dzielenia się myślami z Bogiem - między innymi o moim ulubionym zegarze zepsutym przez UFOnautów, z szokiem odkryłem iż w międzyczasie około godziny 14 Bóg cudownie uruchomił (naprawił) mój popsuty zegar i od owego momentu we wtorek dnia 2023/9/12 zegar już chodził przez cały dzień i poprawnie wkazywał upływ czasu. Niestety, następnej nocy zegar znowu się zatrzymał - jak wyliczyłem o godzinie 23:40 - stąd rano w środę dnia 2023/9/13 ponownie sfotografiowałem jego zatrzymane wskazania jakie pokazałem na zdjęciu #K5z13 powyżej. Owej środy ponownie znowu ruszył dopiero około godziny 14 kiedy po zakończeniu swych codziennych badań pracowałem w ogródku. Dzięki temu miałem już trzy zdjęcia, na każdym z których miałem zapisany zarówno czas wykonania fotografii jak i pokazany czas wskazywany na tym zegarze. To pozwalało mi więc wyliczyć kiedy dokładnie przesuwanie jego wskazówek się zaczęło i zakończyło - a więc wyliczyć kiedy dokłanie ów gigantyczny UFOnauta wlatuje do mojego mieszkania, a kiedy z niego odlatuje. Dzięki zaś zdjęciu z dnia 2023/9/12 pozwoliło mi też wyliczyć o ile czasu wskazania już idącego zegara są przesunięte w porównaniu do faktycznego czasu NZ. Dane te wykazały iż do mojego mieszkania ów UFOnauta-gigant przybywa średnio około godziny 23:30 w nocy (zimowego czasu NZ) - kiedy my już śpimy, zaś mieszkanie to opuszcza średnio około godziny 14 po południu - tj. zapewne aby mnie obserwować już po zakończeniu badań - np. kiedy dla odprężenia wybieram się na spacer po plaży. Pamiętam bowiem iż około 15 lat wcześniej, kiedy swe badania nadal byłem w stanie wykonywać aż do późnej nocy zaś NZ wówczas była jeszcze bezpieczna i można było bez ryzyka spacerować nocą po pustej plaży i ulicach, że po zakończeniu badań latem i przy dobrej pogodzie dla odprężenia umysłu wybierałem się wówczas na samotne spacery nocą po petońskiej plaży, obrzeże której, podobnie jak ulice, oświetlone jest lampami ulicznymi - dziwiło mnie wówczas bardzo iż gdziekolwiek szłem nocą widziałem jak oświetlające ulice i plażę latarnie gasły jedna po drugiej kiedy w pobliżu nich przechodziłem zaś zapalały się ponownie kiedy od nich się oddalałem (dziś wierzę już iż zapewne wygaszały je pędniki niewidzialnego UFOnauty lub UFO który towarzyszył mi w tym spacerze obserwując co czynię oraz zwolna przelatując w powietrzu koło owych latarni). Czyli choć ów UFOnauta-gigant wlatujący do mojego mieszkania jest naszym władcą a my jego niewolnikami, w praktyce "pracuje" on znacznie dłużej niż my ludzie (aczkolwiek w czasach swej młodości ja ślęczałem nad swymi badaniami nawet dłużej)! Kiedy zaś zegar ruszył w środę tuż przed północą, następnego po wykonaniu tego trzeciego zdjęcia, tj. w czwartek dnia 2023/9/14, już się NIE zatrzymał a kontynuował działanie. Mogłem więc podjąć udokumentowanie niniejszym paragrafem niesamowitego cudu jego naprawy przez Boga - jakże więc dobrze iż tak niedaleko mojego mieszkania istnieje ów święty obszar oznaczony krzyżem celtyckim (patrz http://pajak.org.nz/nz/odnowiony_napis_krzyza.jpg ) - w którym mogę dzielić się z Bogiem swymi przemyśleniami.

 

Oczywiście powyższe to tylko przykład niewielkiej potyczki z przeważającymi nad nami potęgą "mocami zła". To zaś oznacza iż chociaż w tej potyczce mój zegar chwilowo został przywrócony do działania, w długoterminowych zmaganiach zapewne jednak ulegnie on zniszczeniu przez UFOnautów. Jego znaczenie w mojej stytuacji jest głównie symboliczne - tj. takie jakie dla sytuacji głodującego świata z 2023 roku wypełniało zboże. Najistotniejsze wszakże w tej symbolice mojego zegara jest rozumienie jego przykładu jako źródła ponadczasowych prawd, poznanie których nas uwolni. Przykładowo, jedna z tych prawd stwierdza iż w naszych zmaganiach z mocami zła największe znnaczenie ma ochotnicze i precyzyjne wypełnianie wszystkich 10 przykazań Boga, bowiem tylko tym zasłużymy na obronę, pomoc i inspirację Boga w naszych zmaganiach. Inna stwierdza iż najważniejszym naszym postępowaniem obronnym jest upowszechnianie nieznanych uprzednio prawd jakie mają potencjał aby nas uwolnić jednak jakie są usilnie przed ludźmi ukrywane przez agentów UFOnautów, przez ich ludzkich pomocników, oraz przez instytucje i państwa sekretnie zarządzane przez UFOnautów i ich ludzkich pomocników, a także obrona poprzez uznawanie i ścisłe przestrzeganie zaleceń owych prawd. Upowszechnianie prawd jest bowiem ważniejsze niż zwalczanie naszych przeciwników. Wszakże jeśli owi przeciwnicy poznają i uznają prawdę, wówczas sami zrozumieją iż są tylko niewolnikami kontrolowanymi przez moce zła stąd dobrowolnie przejdą na naszą stronę. Innymi słowy, zamiast ginąć zwalczając potężniejsze od nas moce zła i ludzi wysługujących się tym mocom zła, lepiej "nastawić im drugi policzek" i za nich się modlić - tak jak radzi i nakazuje to nam Biblia np. w wersetach 5:39 i 23:3 oraz 5:44 z "Mateusza", a także radzą nam punkty #N1 do #N3 ze strony "cielcza.htm" oraz z wpisu #357 do blogów totalizmu. Przeciwnicy ci bowiem zwykle są wymieszani z "naszymi", np. są członkami naszej rodziny, naszymi kolegami z pracy lub sąsiadami, naszymi przywódcami, itp. Lepiej więc zamiast z nimi walczyć traktować ich jako źródło wiedzy i prawdy, obserwując co czynią, zaś dzięki przykładom zła jakie generują uczyć się odróżniać zło od dobra i poznawać jakie prawdy mogą nas wyzwolić od tego zła oraz nabywać zwyczaju uznawania, upowszechniania i wdrażania tych prawd w swoim własnym życiu.

 

W środę dnia 2023/9/13 o godzinach 20:30 do 21:25 na kanale 6 "Duke" telewizji nowozelandzkiej nadawany był kolejny odcinek interesującego programu o tytule "New: Unexplained with William Shatner". W programie tym zaprezentowane były opinie dzisiejszych naukowców na temat "czym właściwie jest ludzki tzw. geniusz". Ja i ten odcinek oglądałem z dużym zainteresowaniem bowiem w programie tym fascynuje mnie owo chroniczne dla podejścia do problemów przez dzisiejszą "oficjalną naukę ateistyczną" rozpatrywanie wszystkiego z punktu widzenia słownikowego "co" o jakim moja filozofia totalizmu już ustaliła iż opisywanie czegokolwiek tylko słownikowym "co" nigdy NIE prowadzi do ustalenia prawdy ani do zdolności zakwalifikowania tego czy odróżniania go od dobra lub zła. Wszakże, jak wyjaśniam to w #G3 do #G5 swej strony o nazwie "wroclaw.htm" oraz we wpisie #341 do blogów totalizmu, tylko rozpatrywanie wszystkiego z inżynierskiego punktu widzenia "jak", jest właśnie tym jakie zawsze wskazuje najkrótszą drogę do poznania prawdy i do odróżniania dobra od zła. Z kolei owo poznanie prawdy kiedyś spowoduje iż - zgodnie z wersetem 8:32 w biblijnej "Ew. św. Jana", cytuję: "i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli". (Niestety, okupujący, eksploatujący oraz zarządzający ludzkością UFOnauci doskonale wiedzą o znaczeniu prawdy dla wyzwalania zniewolonych ludzi z okowów. To dlatego UFOnauci aż tak zawzięcie czynią wszystko co leży w ich możliwościach aby ludzie NIE mieli dostępu do prawdy.) Chociaż więc w streszczeniu tego odcinka w TV podano słownikowe "co" zrozumienie geniuszu, stwierdzające: "Geniusz jest powszechnie uważany za umiejętność zmieniania świata w niesamowity sposób: wymyślania nowych technologii, rozszyfrowywania tajemnic wszechświata czy tworzenia sztuki transcendentnej" (po angielsku: "Genius is widely considered to be the ability to change the world in an incredible way: inventing new technology, deciphering the mysteries of the universe, or creating transcendent art"), niestety w rezultacie skupiania się na owym "co", po 55 minutach naukowych deliberacji i pokazywania przykładów, w programie tym ciągle zostało tylko ustalone iż czym naprawdę jest geniusz faktycznie nadal naukowo pozostaje to niewyjaśnione (po angielsku: "unexplained"). Ludzie jakoś NIE mogą zrozumieć iż nawyk pomijania inżynierskiego "jak" w wyjaśnianiu lub myśleniu jest akceptowaniem systematycznie wmuszanej w ludzi przez UFOnautów kultury pasożytniczego sposobu myślenia iż "coś może powstać z niczego lub można otrzymywać za nic" - prowadząc do takich absurdów jak naukowe implikowanie iż "cały wszechświat powstał z wielkiego bangu" lub do przysłowiowego spodziewania się "kołaczy bez pracy". Tymczasem nawet tylko rozpatrzenie z punktu widzenia inżynierskiego "jak" zdarzeń z poznaniem powodów dla cudownego samonaprawienia się mojego ulubionego zegara, jakie opisałem w trzech poprzednich paragrafach niniejszego punktu #K5, już dostarcza totaliztycznej definicji geniuszu jaka stwierdza: "geniusz jest to nadawana indywidualnie przez Boga osobie jaka sobie na to zasłużyła wypełnianiem 10 przykazań Boga oraz jednoczesnym swym pracowitym dociekaniem i upowszechnianiem prawdy, cudowna umiejętność inżynierskiego ujawniania z punktu widzenia 'jak' którejś z prawd nieznanych uprzednio a istotnych dla wyzwolenia ludzkości z następstw grzesznie popełnianego zła". Innymi słowy, zgodnie z "jak" mojej filozofii totalizmu z 1985 roku (patrz strona "totalizm_pl.htm") każdy z ludzi może być geniuszem, ale NIE poprzez ateistyczne gimnastykowanie swego mózgu ani poprzez zapychanie pamięci ateistyczną wiedzą, a poprzez przemyślane wypełnianie 10 przykazań Boga oraz poświęcenie swego życia zgłębianiu którychś z prawd jakie w przyszłości przyczynią się do wyzwolenia ludzi z okowów zła.

 

(Cały niniejszy wpis #364 NIE zmieścił się w pamięci tego bloga - stąd jego reszta będzie kontynuowana poniżej jako wpis #364_2)

kodig : :