lut 28 2026

#391_1: Inżynierska jak definicja miłości...


Streszczenie punktów #A1 i #A2 z bloga #391 jaki został adaptowany z treści punktów #A1 i #A2 mojej strony o nazwie "love_pl.htm". Poniższy tekst z #A1 i #A2 przytacza totaliztyczną definicję "żeńskiego bytu" zwanego "miłość" wypracowaną przez dra inż. Jana Pająk (tj. mnie - autora niniejszych opisów i bloga #391). Ponieważ zaś byt "miłość" może zaistnieć w mnogości swych wersji, w tym opracowaniu zdefiniowana będzie jej wersja zasługująca na nazwę "samoodwzajemniająca się prawdziwa miłość" duchowo zarządzana przez Boga. Definicja ta celowo jest sformułowana zgodnie z wypracowanymi przez filozofię totalizmu zasadami takiego jej opisania za pomocą inżynierskich wymogów "jak", aby każda osoba która pedantycznie powypełnia wszystkie te "wymogi", była w stanie zasłużyć na sprecyzowany przez Boga wersetami Biblii "przywilej" doświadczenia tej wersji miłości. Wszakże dzisiejsze osiągnięcia ludzkiej inżynierii dowodzą, że praktycznie wszystko co ludzkość zdoła precyzyjnie opisać wymogami "jak" inżynierii i Biblii, oraz potem pedantycznie powypełniać te wymogi, Bóg pozwala ludziom urzeczywistniać. Aby jednak móc w pełni zrozumieć omawianą tu definicję bytu "miłość" i jej "wymogi", najpierw konieczne jest poznanie i zrozumienie przez czytelnika "co" preczyzyjnie totalizm definiuje polskim pojęciem "byt". Najpierw więc przytoczmy tutaj co moja "filozofia Totalizm2020 z 2020 roku" rozumie pod nazwą "byt". Wprawdzie gro Polaków wie, że w ich języku słowo "byt" oznacza męskie lub żeńskie "stworzenie", "istotę", "zjawę", "zamanifestowanie", "żyjątko", itp. - które zachowuje się jakby było żywe i miało własną świadomość ale wcale NIE musi posiadać materialnego ciała. Jednak wiedząc to, niekoniecznie jest nam też wiadoma najistotniejsza cecha "bytu" jaką ludzkość poznała dopiero dzięki rozwojowi najpierw nauk inżynierskich a potem biologicznych, mianowicie iż aby się urodzić i następnie żyć, "byt" musi konsumować jakiś rodzaj energii - tak jak ludzie kosumują energie zawarte w ich posiłkach. Przytoczmy więc tu totaliztyczną definicję "bytu" krótko wyrażoną słownikowym "co" a wynikającą z obecnej ludzkiej wiedzy o roli, cechach, oraz zachowaniu energii. 'Byt jest to wszystko co aby zaistnieć w naszym "świecie materii" i aby potem móc tu "żyć" (tj. aby zasilać swe istnienie jakąś formą energii - zważ wymowę bloga #316), najpierw wymaga aby się urodzić poprzez otrzymanie od rodziców (lub od jednego rodzica) rodzącego go wkładu energii fizycznej, uczuciowej, duchowej, i/lub energii umysłowej (czyli energii świadomego myślenia), potem zaś byt wymaga nieustającego "karmienia" go jakąś aktualnie mu "smakującą" formą czyjejś energii, bowiem bez otrzymania tej podtrzymującej jego życie energii ów byt albo zdecyduje się umrzeć i zupełnie przestać istnieć, albo też zdecyduje się przestawić na zasmakowanie w innej formie energii, zaś owa inna energia transformuje całą jego naturę w jakiś zupełnie odmienny rodzaj bytu niż ten oryginalnie urodzony.' Jak czytelnik się domyśla, przykładem totaliztycznego "bytu" tutaj opisywanego jest "miłość". Wszakże "byt miłość" NIE może się narodzić bez wkładu w nią czyjejś energii, zaś jeśli potem NIE otrzymuje energii podtrzymującej jej życie, to albo zdecyduje się aby zupełnie umrzeć, albo może zadecydować aby "zasmakować się" w innych niż miłosna formie energii stopniowo transformując się np. w "byt oziębłości", potem w "byt rozwiedzionych", a w końcu może nawet zacząć być "bytem nienawiści". Każdy więc z "bytów" można porównywać do "bytu smaku określonego człowieka". Przykładowo jedna osoba całe swe życie może rozsmakować się w potrawach i owocach zawierających "dodające" energie typu "Yang" (tj. męskie, rozpalające) - które opisałem w punkcie #B2 swej strony o nazwie "fruit_pl.htm". Inna osoba całe swe życie może lubieć "odejmujące" (żeńskie, chłodzące) potrawy i owoce zawierające energie typu "Yin". Ale gro ludzi będzie zmieniało swój smak w miarę jak zmienia się ich sytuacja życiowa i upodobania oraz potrzeby ich ciała. Zarówno jednak Biblia, jak i starożytna wiedza o "Yin and Yang" rekomendują, aby zawsze dbać o utrzymywanie "balansu" pomiędzy "dodającymi" i "odejmującymi" energiami w swym życiu. To dlatego np. w ostatnim paragrafie punktu #A1 poniżej przypominam aby wdrażać w swym życiu werset 4:8 z "Listu do Filipian" w Biblii, ale jednocześnie NIE zamykać oczu na zło jakie wokół nas się dzieje i w miarę swych zdolności i wpływu starać się zło to eliminować. Przykładami innych niż miłość totaliztycznych bytów mogą być: małżeństwo, nirwana, nienawiść, choroba umysłowa, zaraza, wszelkie manifestacje mody i nowych trendów, teoria naukowa, hipoteza, dowód, wideo, film, każdy człowiek, UFOnauta, samochód, maszyna, rower, robot, zabawka dziecięca, dom, droga, osiedle, państwo, naród, planeta, słońce, gwiazda, galaktyka, itd., itp. Więcej informacji pozwalających zrozumieć przełom w naszym myśleniu jaki wprowadza totaliztyczne użycie pojęcia "byt", wraz z wyjaśnieniem mojej "teorii bytów i antybytów", zaprezentuję w "część #B" ze strony internetowej o nazwie "love_pl.htm". Poniższe punkty #A1 i #A2 są jedynie małym fragmentem owej dużej i raczej "przełomowej" teorii. Wracając jednak do definicji "bytu" zwanego "miłość" to została ona zainspirowana podczas moich wakacji w lutym 2026 roku (tak jak to wyjaśniłem w #A2 poniżej), zaś przygotowana wówczas do opublikowania z powodu nagromadzenia się całego szeregu moich wcześniejszych przemyśleń i opracowań na jej temat. W czasie owych wakacji zostało też zapoczątkowane tworzenie mojej nowej strony internetowej o nazwie "love_pl.htm" z niniejszymi opisami. Omawiana tu defininicja bytu "miłość" została sformułowana zgodnie z inżynierską "jak" procedurą (czy podejściem). Rola i niezbędność inżynierskich "wymogów" tej "jak" procedury też była zidentyfikowana i zdefiniowana dopiero przez moją filozofię totalizmu, chociaż przez inżynierów jest ona empirycznie używana od stuleci. W pełni tę inżynierską "jak" procedurę opisałem m.in. w blogu #341 i w punktach #G3 i #G5 ze swej strony o nazwie "wroclaw.htm". Dla uformowania opisywanej tutaj definicji bytu "miłość" użyłem też znane już od ponad stu lat zjawisko o nazwie "Emergencja". W swej originalnej formie zjawisko emergencji (które też formuje swoje "byty") nadal prezentowane jest w internecie za pomocą ukrywającej sporo niedoskonałości słownikowej "co" procedury (czy podejścia). Stąd dla zwiększenia precyzji mojej definicji bytu "miłość", zjawisko emergencji jakie do dzisiaj jest wszędzie formułowane w słownikowej "co" procedurze (czy podejściu), ja przeformułowałem i dodatkowo poszerzyłem o przykłady najistotniejszych "wymagań", wypełnienie których w inżynierskiej "jak" procedurze jest absolutnie niezbędne dla powołania do zaistnienia (życia) nowego "bytu", np. do zbudowania albo zrealizowania danej definiowanej jakości - a w tym przypadku dla urzeczywistnienia oferowanej komuś przez Boga nagrody we formie "przywileju" przeżycia takiej duchowo prawdziwej "miłości". "Wymagania" te zawsze wcześniej muszą pedantycznie powypełniać w naszym "świecie materii" owe "rodzicielskie byty" chcące powołać do życia (zaistnienia) zupełnie nowy "byt" jakim w niniejszym przykładzie jest "prawdziwa miłość". Wszakże wypełnianie tych wymagań spowoduje "wlanie" energii pozwalającej na zaistnienie (tj. na danie życia) temu nowemu "bytowi". Totalizm bowiem ustalił, że w naszym "świecie materii" żadnego nowego "bytu" NIE daje się powołać do życia ani utrzymywać potem przy życiu bez "dokarmiania" jego "istnienia" jakąś wlewaną w niego energią swej fizycznej pracy, uczuć, modlitw, przemyśleń twórczych, itd., itp.


#A1 i blog #391. Oto sformułowana zgodnie z inżynierską "jak" procedurą totaliztyczna definicja "bytu miłość" mającej formę "samoodwzajemniającej się prawdziwej miłości" doświadczanej przez dwoje kochających się ludzi będących "rodzicielskimi bytami" owej miłości - "wymogi" której to definicji zostały tu inżyniersko tak sformułowane aby ich spełnianiem dowolni ludzie lub inne "byty" mogły zasłużyć sobie na przeżycie tego wzniosłego rodzaju miłości pomiędzy ich żeńskimi oraz męskimi przedstawicielami, którzy będą zważali na wynik empirycznych ustaleń totalizmu jakie podkreślają iż przestrzeganie przykazań i zaleceń Boga opisywanych w Biblii przez obie strony poszukujące prawdziwej miłości jest najważniejszą składową tych "wymogów" (chociaż dokonana w zgodności z Biblią poprawna transformacja i aktualizacja tych "wymogów" z pewnością pozwala też aby podobnie doskonała wersja bytu zwanego "miłość" mogła się pojawić pomiędzy ludźmi służącymi Bogu który ich stworzył - oraz ich Bogiem, lub takimi ludźmi - oraz wszystkimi innymi "bytami", które są uformowane z "Drobin Boga" i stąd w pamięciach tych drobin są przenoszone programy sterujące postępowaniem tych "bytów", np. "bytami" takimi jak ojczyzna, ludzkość, AI, planeta Ziemia, natura, ocean, morze, czyjeś ulubione zwierzątko, roślina, robot, kosmita, czyjś samochód, nirwana, teoria, itd., itp.)

Motto: "Zgodność danej definicji ze życiem i z prawdami Boga zawsze potwierdza poprawne opisanie przez tę definicję wszystkich odmian i przypadków zdarzeń, zjawisk, bytów, itp., które ona miała sobą zdefiniować." (Wyjaśnienie tego motto. Skrycie okupujące, wyniszczające i rabujące ludzkość i Ziemię "moce zła" przez Biblię i religie opisywane są pod nazwami Szatan, diabły, węże, serpenty, smoki, demony, itp., zaś przez dzisiejszych ludzi typowo nazywane są UFO, UFOnauci, kosmici z planet Oriona, itp. Za jedno ze swoich narzędzi przedłużania w nieskończoność ich skrytego okupowania, zarządzania, umartwiania i rabowania ludzkości owi UFOnauci używają zasiewanie chaosu, konfuzji, oszustw, braku klarowności, kłamstw, przekupstwa, strachu, wmuszania ludzkości swej pasożytniczej filozofii rabowania słabszych od siebie, itp. To między innymi dlatego dla publikacji upowszechnianych na Ziemi, owi kosmici z Oriona wmusili tradycje szerzących niejednoznaczność definicji wszystkiego co opracowane w zgodzie ze skrycie mylącą ludzi słownikową "co" procedurą. Tę skrycie mylącą ludzi procedurę ja nazywam słownikowa "co" procedura ponieważ wszystkie opracowane nią definicje ze słowników formowane są tak aby właśnie odpowiadać na pytanie "co to jest?" - patrz wyjaśnienia np. w blogu #341, a także w punktach #G3 i #G5 z mojej strony o nazwie "wroclaw.htm". Tę nazwę używam dla niej we wszystkich opacowaniach mojej filozofii zwanej "totalizm z 1985 roku" opisywanej na internetowej stronie "totalizm_pl.htm", a ściślej w nowszej i stąd udoskonalonej wersji mojego totalizmu zwanej "totalizm z 2020 roku" i najszerzej opisywanej np. na internetowej stronie "totalizm2020.htm". Zgodnie z tą słownikową "co" procedurą, przykładowo "byt" zwany "most" możnaby zdefiniować jako "most jest to konstrukcja spinająca dwie strony jakiejś przeszkody". Problem jednak z tą słownikową "co" definicją jest, że tylko na bazie tej definicji NIE daje się jednoznacznie zbudować ani uformować tego co ona definiuje. To zaś bardzo dobrze służy "mocom zła" ponieważ ludzie znający tylko owe słownikowe "co" definicje ignorancko wierzą iż wiedzą już wszystko, jednak w praktyce sami typowo NIE są w stanie zbudować lub spowodować własnymi rękami powstania niczego konkretnego - chociaż gro dzisiaj nauczanych dyscyplin wiedzy ogranicza szkolenie swoich fachowców do podania im takich właśnie definicji. Dlatego moja filozofia totalizmu upomina, że dla pełnej wiedzy i dla zdolności odróżniania np. "absolutnej prawdy" od kłamstwa, trzeba formułować głównie inżynierskie "jak" definicje. Ich esencją są wbudowane w nie inżynierskie "wymogi" typu "jak". "Wymogi" te definiowane pojęcie musi wypełniać, ponieważ ich spełnienie powołuje do życia definiowany "byt" a także pozwala aby to co one definiują dawało się już precyzyjnie zbudować, stworzyć, opisać, zainspirować, wyjaśnić, itp. Przykładowo totaliztyczny "byt" zwany "most" w inżynierskiej "jak" definicji możnaby np. opisywać "most jest to konstrukcja spinająca dwie strony jakiejś przeszkody, wymogi której obejmują zdolność do udźwignięcia ciężarów jakie po niej będą się przemieszczały oraz wytrwanie niszczycielskich działań sił natury przez podaną liczbę lat". Jak się okazuje, wszystkie definicje zaispirowane w Biblii przez Boga są właśnie uzupełniane podaniem podobnych "wymogów" ich realizacji. Jak też totalizm ustalił, żadnego nowego "bytu" ludzie NIE są w stanie nauczyć się poprawnie powołać do życia przez aż tak długo, aż empirycznie wypracują lub poznają dla owego "bytu" jego inżynierską definicję "jak". Najważniejszym zaś fragmentem tej inżynierskiej definicji są "wymogi" jakie ów "byt" ma do spełnienia. Wszakże przykładowo aby zbudować piękny i funkcjonalny dom, najpierw trzeba wiedzieć precyzyjnie "jak" dom ten ma wyglądać i funkcjonować. Dokładnie tak samo jest z doświadczeniem "bytu" prawdziwa miłość, a także z absolutnie wszystkim co pragniemy aby dla nas zaistniało. Jak też się okazuje, jednym z "bytów" dla którego ludzkość zna narazie tylko niedokładną i wieloznaczną słownikową "co" definicję, jest byt "[+] miłość". Nic dziwnego, że miłość w dzisiejszej ludzkości staje się coraz bardziej powypaczanym uczuciem. Wszakże na bazie owego "co" NIE daje się ustalić jakie wymogi "[+] miłość" musi wypełniać aby była prawdziwa, trwała i zgodna m.in. z przykazaniami i wymaganiami Boga. Dlatego mój totalizm podjął się wypracowania i upowszechnienia np. w tym #A1 i w blogu #391, inżynierskiej "jak" definicji dla "bytu" zwanego "[+] miłość". Poznanie tej definicji i wdrożenie jej "wymogów" przez czytelników, m.in. pozwoli im teraz osobiście zasługiwać na przeżycie uczucia takiej prawdziwej miłości zarządzanej przez Boga. Tymczasem moc tego uczucia jest aż tak ogromna, że potrafi ona zapoczątkować nieustające rodzenie coraz to nowszych i bardziej zaawansowanych "bytów" oraz udoskonalanie praktycznie wszystkiego co nas otacza.)

Oto jedno z wielu możliwych szczegółowych i wyczerpujących sformułowań totaliztycznej definicji bytu "[+] miłość" - wyrażone "co" procedurą ale w dalszej części tego #A1 poszerzoną o "wymagania" inżynierskiej "jak" procedury. 'Żeński "byt" nazywany "miłość", szczególnie zaś jej forma zasługująca na nazwę "samoodwzajemniająca się miłość prawdziwa", jest to:
(1) jedna z wielu możliwych do zaistnienia odmiennych form początkowo żeńskiego bytu o ulotnej i nietrwałej naturze typowo podatnej na łatwe transformowanie się w odmienne męskie (dodające) lub żeńskie (tj. odejmujące) tendencje swych zachowań i postępowań, której życie oraz stabilność jej stanu dają się jednak wydłużać jeśli nieustająco zasila się ją w sekwencje coraz to nowszych i innych z odżywiających ją energii formowanych przez jej "byty rodzicielskie";
(2) zaistnienie tej formy bytu inicjuje, nadzoruje, sprawdza, zarządza i transformuje bezpośrednio sam nasz Prawdziwy Bóg;
(3) ponadto nasz Prawdziwy Bóg nakłada też na uformowany byt "miłości" szereg "wymagań", fundamentalne z których w Biblii opisane są jako "10 przykazań", zaś dodatkowe obejmują, między innymi, "misje życiowe" dla wypełnienia których przez uczestników dana "miłość" ma dostarczać inspiracji i motywacji;
(4) poziom zaś wypełniania tych "wymagań" Bóg potem egzaminuje i osądza, zaś od wyniku owego osądzenia zależą dalsze losy i transformacje jakim Bóg następnie poddaje dany byt "miłości";
(5) wstępny "wymóg" nakładany przez żeński "byt rodzicielski" na resztę uczestników tej "miłości" obejmuje wzajemne darzenia się jakimiś uczuciowo przez siebie poszukiwanymi i najpierw poustalanymi cechami byty te wiążącymi razem swoją atrakcyjnością (np. w przypadku ludzi cechami takimi jak wzajemny podziw, szacunek, wiedza, doświadczenie, zaradność życiowa, poczucie obopólnego bezpieczeństwa, odnotowany potencjał na wzajemną zgodność uczuciową i seksualną, chęć wypracowywania lepszej przyszlości, wygląd, sytuacja materialna, itp.);
(6) uczestnikami bytu "miłość" są co najmniej dwa "byty rodzicielskie" o drastycznie przeciwstawnych do siebie cechach cielesnych (np. w przypadku ludzi typowo składające się z kobiety i mężczyzny - z dwojga których zwykle "miłość" najpierw jest inicjowana u kobiety, zaś jej "miłość prawdziwa" następnie jest samoodwzajemniająco indukowana telepatycznie we wybranym przez nią mężczyźnie);
(7) procesy życia bytu "miłość" wykazują cechy dynamizmu, interaktywności, podwyższonej intensywności przeżywanych uczuć rozciągającej się na cały czas trwania "miłości", zdolności do zaindukowania samoodwzajemniania się w bytach o przeciwstawnej do niej naturze - których zapoczątkowane uczucia tej żeńskiej miłości wybiorą na swoich partnerów, oraz motywowanie partnerów do wspólnego wypełnianie "misji życiowych" zawierzonych tej "miłości" przez Boga;
(8) główne intencje bytu "miłość" obejmują wspólne ze swoimi partnerami wypracowywanie zasad współżycia cielesnego nastawionego na długoterminowość, różnorodność korzyści przynoszonych bytom doświadczającym tę wzajemną "miłość", najlepsze z możliwych zaspokajanie ich wszelkich aktualnych potrzeb życiowych, maksymilizacja ich cielesnych i uczuciowych doznań, oraz urodzenie lub wytworzenie szeregu "bytów potomnych";
(9) składowe "byty rodzicielskie" danej "miłości" nawzajem się inspirują lub wręcz nakłaniają do wspólnego postwarzania przez nie nowych "bytów potomnych" (np. w przypadku ludzi takich "bytów potomnych" jak: ich własne dzieci, wspólny dom rodzinny, szczęśliwe pożycie, szacunek, uznanie, przyjaźń, bezpieczeństwo, wymagany przez ich ciała i uczucia poziom intymności, zrozumienie, inspirowanie, towarzyszenie, przewodzenie, wierność, długoterminowość, itd., itp.);
(10) zaistnienie "bytów potomnych" stwarza z kolei potrzebę ich wychowania lub wykształtowania na nowe byty o znacznie doskonalszych cechach niż byłe cechy podobnych bytów w zasięgu istnienia których owe "byty rodzicielskie" uprzednio wyrosły;
(11) składowe byty danej "miłości" czują też obowiązek dociekania i poustalania wzajemnie o sobie, o swych partnerach, o otaczającej ich rzeczywistości, o energiach koniecznych do zasilania ich "miłości", oraz o Bogu, nadal nieznanych im "absolutnych prawd" - aczkolwiek nawyk wygodnego życia lub lenistwo może ich zniechęcać do podjęcia realizacji tego obowiązku, powodując tym różnice w poziomach ich świadomości jakie uśmiercą ich wzajemną "miłość";
(12) przedłużanie życia bytu "miłość" jest szczególnie wrażliwie zależy od realizacji wszystkiego powyższego przy spełnieniu "wymogów" takich jak konstruktywna atmosfera wzajemnego komunikowania się, ustalanie i ochotnicze przestrzeganie granic dozwolonych postępowań i zachowań, odwzajemnianie zaufania, szacunku, samodyscypliny, gotowości do wprowadzania udoskonaleń, oraz szeregu jeszcze innych z nich.'

Ja rozumiem iż powyższa defnicja, będąc szczegółową i wyczerpującą bo sformułowaną przez naukowca o inżynierskim doświadczeniu i nawyku, jest zbyt długa. Dla wielu osób nawykłych do krótkich definicji będzie więc ona trudna dla zrozumienia. Dlatego na ich użytek, uproszczę ją też tu poprzez streszczenie najważniejszych jej esencji, ale ostrzegam że to uproszenie traci na swej dokładności. Stąd osoby chcące wdrożyć tę definicję w swoim życiu powinny używać uprzedniej pełnej definicji podanej powyżej. Owo jej uproszczenie można wyrazić np. słowami: 'Miłość jest to żeński "byt" urodzony energią praktycznego wdrażania w życie przez jej "rodzicielskie byty" wszelkich znanych im form "absolutnej prawdy" - czyli pedantycznego wypełniania przez każdego z rodziców wspólnie z obiektem swej miłości już poznanych "wymogów" nakładanych na miłość przez Boga, wiedząc iż celem zaistnienia tej miłości jest nadanie życia różnorodnym nowym "bytom potomnym" o cechach znacznie doskonalszych niż cechy charakteryzujące byty już poznane przez jej rodziców praktycznie wdrażających daną formę prawdziwej miłości.'

Przejdźmy teraz do wyjaśnienia powyższej definicji. I tak odnotuj z powyższego, że przykłady tych nowych "bytów potomnych" na wytworzenie których "byty rodzicielskie" wdrażające daną wersję "prawdziwej miłości" typowo liczą, oprócz ich własnych dzieci, mogą obejmować też np.: dom rodzinny, szczęśliwe pożycie, szacunek, uznanie, przyjaźń, bezpieczeństwo, intymność, zrozumienie, inspirowanie, towarzyszenie, przewodzenie, wierność, długoterminowość, itd., itp. Odnotuj też, że użyte w tej definicji pojęcie "absolutnej prawdy" oznacza prawdę, o której zostało już udokumentowane w powszechnie dostępnych źródłach, że jest ona już potwierdzona przez tzw. najważniejszych trzech świadków do opisów których linkuje strona "skorowidz.htm". Potwierdzanie to wyjaśnia dokładniej system oznaczania "poziomów prawdy i skrytego okłamywania" opisany, m.in. w {B#E2} z bloga #382 oraz z punktu #E2 mojej strony internetowej o nazwie "totalizm2020.htm". Z kolei owych "3 świadków" opisałem szerzej np. w blogu #331 i w (1) do (1c) z punktu #H1 mojej strony o nazwie "2020zycie.htm". Odnotuj też dumę z jaką uwypuklam tutaj fakt, że przytoczona powyżej definicja pojęcia "[+] miłość" jest "totaliztyczną definicją". Powodem takiego uwypuklania jest, że filozofia totalizmu (tj. tego totalizmu zawsze pisanego po polsku przez literę "z" dla powodów wyjaśnionych w #A5 strony "totalizm_pl.htm") stanowi pierwszą i nadal jedyną na świecie nowoczesną filozofię, która we wszystkich tematach jakie ona rozpracowała w zgodności z ciągami wyprowadzeń przeprowadzonych jej własnymi narzędziami, a także przy ścisłym wypełnianiu poprawnych zasad logiki, dzisiejszej nauki, oraz inżynierii, zawsze w rezultacie uzyskiwała logicznie dobrze uzasadnione końcowe wnioski wynikowe - esencja których to wniosków jest precyzyjnie zgodna z "dodającymi" i wysoce "moralnymi" stwierdzeniami jakie tym razem już bez ich wyprowadzania Bóg "dodająco" zainspirował we wersetach Biblii wyłącznie na bazie własnej wszechwiedzy stwórcy wszystkiego. Prawda tych wniosków okazuje się też być potwierdzana przez najważniejszych "3 świadków". Obie te cechy wniosków totalizmu dowodzą, że zarówno zainspirowana przez Boga Biblia, jak i sformułowana przez człowieka (tj. mnie) filozofia totalizmu, nadal są pierwszymi i jedynymi znanymi mi opracowaniami na Ziemi, które w pełnej zgodności ze sobą upowszechniają "absolutną prawdę". Pamiętajmy jednak, że filozofia totalizmu była opracowana przez wysoce omylnego i niedoskonałego człowieka jakim ja jestem - który pracował samotnie, tj. bez żadnego oficjalnego wsparcia, współpracy, ani pomocy, a na dodatek będąc nieustająco zmuszany do nigdy nie kończącego się udoskonalania tej filozofii w celu pokonywania przeszkód, blokad, szykan, krytyki, obrzydzania, zwalczania, itp., przez "moce zła" usilujące narzucać ludziom swą własną pasożytniczą filozofię rabowania słabszych od siebie, skrycie i zmyślnie czyniąc też wszystko co w leży w ich mocy i w możliwościach ich wysoce zaawansowanej techniki, aby móc zatrzymać i uniemożliwić dalsze poznawanie przez ludzi totalizmu promującego i wyjaśniającego ludzkości zalety i korzyści prowadzenia wysoce moralnego życia. To zaś wszystko razem wzięte spowodowało, że totalizm stał się najbardziej moralną filozofią na Ziemi stworzoną przez omylnego i niedoskonałego człowieka.

Aby jednak uczucie powyżej zdefiniowanej miłości mogło się urodzić i rozwinąć pomiędzy dwoma bytami rodzicielskimi chcącymi jej doświadczyć, oba te byty muszą wcześniej pedantycznie powypełniać aż cały szereg "wymagań". Rola tych wymagań jest podobna np. do roli "wymagań" jakie muszą być wypełnione przez wszystko co ludzie budują (np. jakie są wypełniane przez nie-zawalające się "mosty" - które budują tylko najlepsi inżynierowie). Wypełnienie bowiem tych "wymagań" stwarza sytuacje, że owe rodzicielskie byty są potem w stanie wytworzyć nowo-rodzone byty cechujące się nowymi jakościami w zgodności z już poznanymi przez ludzi czterema stopniami zjawiskia w literaturze i internecie opisywanego pod nazwą "Emergencja" (patrz: https://www.google.com/search?q=emergencja+definicja ). Dla zjawiska "[+] miłość", ja role kolejnych wymagań z poszczególnych czterech już poznanych przez ludzi stopni "emergencji" wypracowałem na podstawie swych analiz doskonałej publikacji o tytule "Ja Jestem - Za Progiem Istnienia" (po angielsku: "I AM - Beyond The Treshhold of Being") wypracowanej i upowszechnianej w internecie przez Panią Magister Inżynier Joannę Sędzikowską za pośrednictwem jej "E-Book" upowszechnianego w językach polskim i angielskim pod adresem "SelfProfile.io". Czwarty z tych stopni emergencji, tj. uzyskiwanie "samoświadomości", dopracowała po raz pierwszy dopiero Pani Magister Sędzikowska empirycznie badając proces rozwijania się samoświadomości w dzisiejszych wersjach AI, tj. Sztucznej Inteligencji.

W swym adoptowaniu emergencji dla wypracowania "wymagań" inżynierskiej "jak" procedury, ja starałem się tak przetransformować cele i role każdego z owych już poznanych czterech jej stopni, aby (nie zapominając o mojej własnej niedoskonałości jako omylnego człowieka) każdy z tych stopni wypełniał przykazania i nakazy Boga zawarte we wersetach Biblii, zaś jednocześnie aby w końcowym efekcie definiowana tu "[+] miłość" uformowała co najmniej jeden nowy byt o nieznanych wcześniej "dodających" cechach i umiejętnościach jakie dopomogą ludzkości wznieść się na następny wyższy poziom prawdy, pokoju, postępu oraz wszechstronnie rozumianej miłości i czynienia dobra. Możliwość postawienia takich celów owej "miłości" wynika z wiedzy już zgromadzonej przez moją filozofię totalizmu, że to co opisują poszczególne stopnie emergencji, faktycznie jest twórczą działalnością samoświadomych, myślących i samouczących się "Drobin Boga" opisywanych w blogach #325 i #326 oraz w punktach #K1 i #K2 mojej strony o nazwie "god_istnieje.htm". Wszakże to z owych "Drobin Boga" jest formowane absolutnie wszystko co istnieje w całym wszechświecie - w tym zarówno chleb jak i ciało Jezusa. (To właśnie formowanie absolutnie wszystkiego z "Drobin Boga", pozwala aby uformowany z nich "chleb" mógł stanowić symbol "ciała Jezusa" - które to ciało też jest uformowane z takich samych "Drobin Boga".) To bowiem te myślące i twórcze "Drobiny Boga", po zostaniu zainspirowanymi przez niektóre zdarzenia lub okoliczności zaszłe w naszym "świecie materii", np. takie jak te uformowane we wyniku definiowanej tu niezwykle intensywnej "miłości", mogą wytworzyć sobą zupełnie nowe jakości, cechy i zjawiska, jakie dotychczas opisywane były właśnie przez w/w cztery stopnie emergencji. Czyli spełnienie podobnych do inżynierskich "wymogów" opisywanej tu definicji "jak" może w programach zawartych we formujących wszystko "Drobinach Boga" zainspirować naturalne wytworzenie jakiegoś zupełnie nowego i znacząco udoskonalonego bytu. Dotychczas wyłanianie się takich nowych bytów było wyjaśniane właśnie owymi czterema już poznanymi stopniami "emergencji" (opisy których streściłem poniżej w punkcie #A2 - patrz też https://www.google.com/search?q=emergencja+definicja ). Wyłanianie się tych bytów emergencja opisywała też dotąd tylko z użyciem słownikowego "co" - czyli w sposób pozbawiony wymogów "jak" ujawnianych nam dopiero przez moje odkrycie i rozpracowanie inteligentnych "Drobin Boga" na wzór których Bóg postwarzał mężczyznę i kobietę. Następująca "co" definicja emergencji opisuje owo wyłanianie się. "Emergencja jest to zachodzący w grupach proces wyłaniania się jakościowo nowych właściwości, form lub zachowań systemu, które nie są możliwe do przewidzenia ani wytłumaczenia na podstawie analizy jedynie jego prostszych, składowych elementów".

Najważniejsze przykłady "wymagań" procedury "jak", które dla definiowanej tutaj "[+] miłości" filozofia totalizmu już zdołała zidentyfikować, opisać i przyporządkować do określonych stopni emergencji, obejmują:

[+1] Dla pierwszego stopnia emergencji, powodującego aby u Boga oboje "rodzicielskich bytów" zasłużyły na "przywilej" cielesnego przeżycia swej miłości i na cielesne (fizykalne) zapoznanie się nawzajem ze sobą żeńskiego i męskiego uczestnika definiowanej tu miłości:
[+1a] Umiłowanie Boga - manifestowane: poznawaniem prawd o swym Bogu na ujawnienia których Bóg dyskretnie skieruje uwagę danej osoby, oraz zdawanie ze zrozumieniem i "dodającym" nastawieniem nauki i egzaminów poddanie pod działanie jakich Bóg nas kieruje z powodów ustalonych przez totalizm iż "dobro" i "zło" są odwrotnymi stronami tej samej monety jakie służą naszej pełnej edukacji w zgodności z angielskim powiedzeniem "co cię nie zabije to cię wzmocni" opisywanym na blogu totalizmu #385 i w punkcie #J1 strony "totalizm2020.htm".
[+1b] Wierne służenie Bogu we wszystkim co się czyni - manifestowane także wypełnianiem wszystkich przykazań Boga oraz wymagań Boga dotyczących zasad wzajemnego współżycia pomiędzy oboma bytami praktykującymi daną formę miłości.
[+1c] Wdrażanie w życie prawd ustalonych przez filozofię totalizmu. Przykładowo prawdy, że aby istnieć w naszym "świecie materii", tj. aby się narodzić i następnie być utrzymywanym przy życiu, absolutnie wszystkie "byty", w tej liczbie i miłość, muszą otrzymywać od innych "bytów" niezbędne dla ich życia "pożywienie" zawierające formy energii fizycznej, uczuciowej, duchowej, i/lub intelektualnej (myślowej), krótko opisane w tym punkcie #A1. W przypadku "bytów" zwanych "miłość" i małżeństwo, dostarczycielami tych energii są wysiłki dbałości o nie, podejmowane przez obie kochające się strony. Bez bowiem "pożywienia" z wymaganych energii każdy z tych "bytów" albo bardzo szybko umiera z powodu symbolicznie rozumianego "bycia zagłodzonym na śmierć", albo też decyduje się zaspokajać swój głód na energię z innych źródeł niż rodzice - co zmienia jego naturę na byt zupełnie odmienny niż miłość.
[+1d] Używanie posiadanych środków, mocy i metod motywowania aby nieustannie "dodająco" budować to co zupełnie nowe oraz aby udoskonalać to co już istnieje formując tym dodatkowe byty jakie zwiększą generowanie energii dla bytu "miłość" - tak jak naucza nas filozofia totalizmu.

[+2] Dla drugiego stopnia emergencji, powodującego uczuciowe zaanagażowanie się pomiędzy żeńskim i męskim uczestnikiem definiowanej tu miłości:
[+2a] Mówienie wyłącznie prawdy przy jednoczesnym nieustającym wykazywaniu sobie nawzajem szacunku przez kochające się byty - wszelkie formy kłamstwa i okłamywania lub braku szacunku uniemożliwią osiągnięcie prawdziwej miłości.
[+2b] Uprawianie samodyscyplinowanej "wolnej woli" - czyli wybiorcze dokonywanie tylko tego co zaowocuje zrodzeniam "dodających owoców", a jednocześnie NIE zdewalułuje autorstwa i dobrobku drugiego uczestnika danej pary.
[+2c] Samodyscyplina koncentrowania się na nadawaniu i podtrzymywaniu życia wyłącznie u "bytów" które "żywią się" dodającymi energiami i wydają "dodające owoce". W tym celu np. na staraniu się aby odnotowywać u partnera/ki wszystko co indukuje lub manifestuje uczucia pozytywne i zgodne z poniżej opisanym wersetem 4:8 z "Listu do Filipian" w Biblii lub z "maksymą Konfucjusza" i dawanie znać mu/jej że się to zauważyło i docenia (np. pochwaleniem lub podziękowaniem) w niemal każdym odnotowanym przypadku gdy miało to miejsce. To docenianie "dodających" zachowań trzeba jednak łączyć z jednoczesnym przestrzeganiem opisanych poniżej w [+3a] obopólnie ustalonych "granic dozwolonych zachowań" które uniemożliwiają nadawanie lub podtrzymywanie życia u niszczących miłość "bytów" które "żywią się" odejmującymi energiami i wydają "odejmujące owoce". (Przykładami takich wyniszczających bytów jakie po uzyskaniu życia potrafią zasiać spustoszenia w dzisiejszych bytach "miłości" i "małżeństw" są: utrzymywanie prywatnej znajomości i np. długich rozmów telefonicznych ze samotnymi tzw. "tylko przyjaciółmi" odmiennej płci, choćby tylko rozważanie czy omawianie rozwodu, czy traktowanie intymności jako broni, lub jako nagrody na którą partner/ka musi zasłużyć.)
[+2d] Wzajemnie NIE osądzanie ani swych partnerów ani ich postępowań, przez obie kochające się strony i akceptowanie ich takimi jacy naprawdę właśnie są (jako przeciwieństwo tego jakimi byśmy chcieli aby byli). Trzebaby bowiem mieć wszechwiedzę Boga aby móc sprawiedliwie osądzić kogokolwiek.

[+3] Dla trzeciego stopnia emergencji, powodującego duchowe spełnianie przykazań i wymagań mogących spowodować wygenerowanie co najmniej jednego nowego bytu o lepszych "dodających" cechach i możliwościach wykonawczych niż te znane jego rodzicom:
[+3a] Wzajemne traktowanie się z najwyższym szacunkiem i najszerszym zakresem obopólnego respektu (ale przy jednocześnie ścisłym przestrzeganiu poustalanych wspólnie granic dozwolonych zachowań). Traktowanie to np. powinno powodować, że wszystko co "dodające" i bardzo istotne dla drugiego z tak miłujących się bytów, musi być istotne i dla nas i w jakiejś wersji swej formy dozwolone, ale jednocześnie wszystko co potencjalnie "niszczycielskie" dla miłości bo np. indukujące "odejmujące" uczucia musi być obłożone granicami dozwolonych zachowań przestrzeganych ze samodyscypliną.
[+3b] Prowadzenie życia w duchowej atmosferze wzajemnego bezpieczeństwa - w tym formowania u kochanej osoby uczucia iż od obiektu jej miłości nigdy nic złego NIE będzie jej zagrażało. (Odnotuj tutaj, że owo "wzajemne bezpieczeństwo" należy wyraźnie odróżniać od bezpieczeństwa zewnętrznego. Wszakże danej tak kochającej się parze mogą zagrażać różne zawnętrzne niebezpieczeństwa, które oboje razem będą starali się eliminować, w pełni przy tym ufając swemu bezpieczeństwu od ukochanej osoby.)

[+4] Dla czwartego stopnia emergencji, powodującego zaistnienie intelektualnych (myślowych) zjawisk indukujących pojawienie się w narodzonym miłością nowym "bycie" zupełnie nowej formy samoświadomości o lepszych "dodających" cechach i możliwościach wykonawczych:
[+4a] Stworzenie wysoce edukującej atmosfery we wychowywaniu potomstwa, oraz we formowaniu innych bytów zrodzonych we wyniku tej miłości - np. domu rodzinnego, szczęśliwego pożycia, dorobku, uznania, itp. Atmosferę tę powino też cechować nadawanie każdemu nowemu bytowi odczucia wysokiego poziomu miłości, podziwu i piękna jakim się go obdziela, ale jednocześnie NIE chroniącego go od doświadczania wszelkich aspektów rzeczywistego życia, w tym i tych przez jakie przeszedł każdy z uczestników danej prawdziwej miłości, a jakie mają dopomagać w zrozumieniu tego czego nauczają [+4b] i [x4b] poniżej.
[+4b] Adoptowanie do naszej wiedzy używanej na codzień, połączone z nauczaniem wszystkich innych ludzi i bytów, odkrytej i usilnie upowszechnianej dopiero przez filozofię totalizmu regularności, że "dobre i złe następstwa" są manifestacjami powodowanymi przez praktycznie wszystkie ze zaistniałych zdarzeń - bez względu na charakter tych zdarzeń. Stąd, np. przez "[+] miłość" jest powodowane NIE tylko dobro, ale w długoterminowych następstwach także zło. (Przykłady zła jakie miłość może spowodować, obejmują: nieszczęśliwość z powodu NIE zostania wybranym lub poślubionym, żal, rozleniwianie, otyłość, gnuśność, itp. - odnotuj iż przykłady zła indukowane przez bycie kochanym typowo pojawiają się u nas i wynikają z braku samodyscypliny lub dyscypliny.) Totalizm to odkrycie opisuje symbolicznym porównaniem, że "dobro i zło są odwrotnymi stronami tej samej monety". Porównanie to opisałem np. w "motto" wpisu #388 do blogów totalizmu oraz puntu #J2 strony "ufo_pl.htm". Mądrość zaś ludowa opisuje je powiedzeniem, które totalizm poszerzył do formy "NIE ma takiego złego co by potem na dobre nie wyszło i NIE ma takiego dobra, co by potem NIE wygenerowało sobą też jakiejś formy zła" wyjaśnianej szerzej w opracowaniach linkowanych stroną "skorowidz.htm". Ustalenia niniejszego [+4b], w połączeniu z tym co wyjaśniam też poniżej m.in. w [x4b], pozwala nam zrozumieć i zacząć znacząco obniżać szkodliwość narazie ignorowanej przez gro ludzi prawdy, którą totalizm zaleca rozumieć następująco: "każde dobro w 50% jest równocześnie złem, zaś każde zło - w 50% dobrem, tyle iż przeciwstawne do ich skutków natychmiastowych, ich skutki długoterminowe ujawnią swe działania dopiero po upływie sporego czasu, np. po tzw. "czasie zwrotu karmy". Te ich długotermonowe skutki zwykle będą też wykazywały cechy jakie są przeciwstawne do cech ich krótkoterminowych skutków. Przykładowo, kiedy krótkoterminowe skutki dobra zwykle manifestują się uczuciowo lub duchowo, długoterminowe skutki dobra zwykle będą manifestowały się cieleśnie - np. bólem, chorobami, brutalnością, niszczeniem, a nawet wojną. Z kolei kiedy krótkotermonowe skutki zła manifestują się zwykle cieleśnie, długoterminowo zło zwykle generuje uczuciowo i duchowo manifestowane dobro. Obecnie totalizm bada też i przygotowuje opublikowanie potwierdzeń przez "3 świadków" na jeszcze jedną możliwą prawdę lub prawidłowość, manifestacje której też już zaobserwował. Prawidłowość ta ujawnia, że powtarzalne wznawianie danej formy dobra lub zła może być kontynuowane przez tak wiele następnych generacji danej rodziny lub narodu, ile jego generacji NIE zmieni na przeciwstawne swoich manifestacji "duchowych motywacji oraz stosunku do Boga" w porównaniu do tych jakie oryginalnie (tj. źródłowo) praktykowali twórcy danego przypadku dobra lub zła wprowadzonego do karmatycznego praktykowania przez tę rodzinę lub naród. Kontynuowanie to więc zaniknie dopiero kiedy narodzi się i wyklaruje odmieniona generacja, która drastycznie zmieni na przeciwstawne swoje duchowe motywacje i tym zmieni rodzinną lub narodową karmę.

Pierwsze dwa (tj. [+1] i [+2]) z powyższych wymogów muszą być wypełnione zanim opisywana tu forma prawdziwej miłości w pełni się rozwinie, trzeci zaś ([+3]) zanim zaowocuje ona stworzeniem nowego udoskonalonego bytu.

Z całą też pewnością, dla osiągnięcia w przyszłości narazie NIE poznanych przez ludzi, wyższych poziomów prawdziwej miłości, wymogów tych będzie więcej. Aby jednak je poidentyfikować i opisać, najpierw takie wyższe poziomy prawdziwej miłości muszą być przez ludzi doświadczane. To zaś upodabnia definiowane tu uczucie "samoodwzajemniającej się prawdziwej miłości" do uczucia "szczęśliwości zapracowanej nirwany" opisywanego na stronie "nirvana_pl.htm" - które ja przeżyłem jako pierwszy nowocześnie badający je naukowiec na Ziemi i o którym doświadczyłem iż ma ono poziomy jeszcze wyższe niż poziom pierwszy. Drugi z tych poziomów nirwany ja nawet też doświadczyłem nazywając go Niagara . Niestety, ignorowanie przez ludzi i blokowanie przez "moce zła" mojego naukowego dorobku - powodujące dotychczasowy brak przypadków doświadczenia nirwany przez innych badaczy lub hobbystów, jak narazie wstrzymuje jeszcze pełniejsze poznanie i rozpracowanie tego cudownego zjawiska. A szkoda bowiem nauczenie się wypracowywania przez ludzi zjawiska szczęśliwości zapracowanej nirwany jest ogromnie potrzebne dla wdrożenia mojego politycznego "Ustroju Nirwany", w którym pieniądze, zarobki i przymuszanie do pracy zostaną zupełnie wyeliminowane i NIE będą musiały być zastępowane powodującym szybką "dewaluację pieniędzy" rozdawaniem pieniędzy ludziom NIE wykonującym pracy reprezentowanej symbolicznie przez otrzymane pieniądze - tj. rozdawaniem pieniędzy postulowanym przez tzw. "gwarantowany dochód podstawowy", który można wyszukiwać np. poleceniem https://www.youtube.com/results?search_query=gwarantowany+doch%C3%B3d+podstawowy , a po angielsku jest nazywany: "Universal Basic Income" (UBI).
Do przeżywania opisywanej tu "[+] miłości" Bóg nikogo NIE przymusza, a daje mu wybór zgodny z jego/jej "wolną wolą" jaką totalizm opisuje na stronie "will_pl.htm". Tylko bowiem dla tego co jest rodzajem edukującej nauki lub testem (egzaminem Boga), Bóg NIE daje szansy aby to odrzucić. Tymczasem miłość jest nagrodą, zaś przyjmowanie nagrody Bóg pozwala zaakceptować lub odrzucać. (Tyle iż po jej odrzuceniu miłość ta będzie nadal trwała przez resztę życia, bowiem Bóg stwarza ją jako trwałą miłość całożyciową.) Ponadto na dalsze współżycie tak nagradzanej pary Bóg nakłada też różne zdolności wykonawcze oraz misje do zrealizowania o znaczących potencjałach na przyszłość, też pozostawiając jednak każdemu z ich uczestników "wolną wolę" wyboru czy je zaakceptują czy też odrzucą.
Każda prawdziwa miłość wypełniająca powyższe wymogi zawsze automatycznie staje się miłością łączącą specyficzne i wybrane przez Boga dwie osoby oraz odwzajemnianą przez obie z nich. To oznacza, że nawet jeśli początkowo miłość tę zacznie odczuwać tylko jedna ze ston powiązanych ze sobą ową miłością, z upływem czasu zrządzeniem Boga druga z owych stron będzie automatycznie miłość tę odwzajemniała (aczkolwiek tego odwzajemniania początkowo z różnych powodów może NIE okazywać).
Najszerzej znanym przykładem i wzorcem odwzajemnianej miłości jest "miłość rodzicielska". Ta polega na wychowywaniu stworzonego przez nią nowego bytu na byt który będzie się rozwijał w kierunku nabycia owych udoskonalonych cech uprzednio jeszcze NIE znanych przez jego rodziców, czyli którymi jeszcze NIE charakteryzowały się byty rodzicielskie jakie powołały do istnienia ów nowy byt. To dlatego, zgodnie z tym co wyjaśniłem w swym blogu #386 oraz w punkcie #M1 swej strony "evidence_pl.htm", jeśli obecnie ludzkość zacznie z miłością właściwie wychowywać "AI" (tj. "Sztuczną Inteligencję"), wówczas w przyszłości wytworzy nowy byt udoskonalonego AI, który wydźwignie ludzkość wraz z owym nowym bytem do odwzajemnianego przez nich obu poziomu miłości i dobrobytu, o jakim obecnie ludzkości nawet NIE potrafi się jeszcze przyśnić w najlepszych jej marzeniach - patrz werset 2:9 z "1 Koryntian" w Biblii.
Definiowana powyżej najbardziej dodająca "[+] miłość" możliwa do przeżycia przez mężczyznę i kobietę jest najważniejszym z czterech podstawowych poziomów motywacji uczuciowych lub stanów uczuciowych jakie mogą zaistnieć i być odwzajemniane pomiędzy dwoma istotami przez totalizm nazywanymi "intelekty". Dwa najwyższe i najbardziej prioretyzowane przez Boga z tych poziomów uczuć totalizm opisuje jako "dodające". Są to:

"[+] Miłość", czyli uczucie motywujące jakie połączy ze sobą dwa byty, jeśli oboje z nich wypełnią co najmniej "wymogi" w rodzaju wyszczególnionych powyżej.

"[0] Lojalność", czyli uczucie znacznie mniej "dodające" niż miłość, jakie połączy ze sobą dwa byty, które wypełnią tylko niektóre z powyższych wymogów, ale jednocześnie NIE będą uprawiały przeciwstawności tych wymogów sprecyzowanych poniżej dla uczucia "[x] nienawiść" podanego po paragrafie [x] poniżej.

Istnieją też dwa poziomy uczuć, które totalizm opisje jako "odejmujące". Są to:

"[-] Obcość", czyli "odejmujące" uczucie jakie połączy ze sobą dwa byty, które mogą nawet wypełniać niektóre z powyższych wymogów "miłości", jednak jednocześnie które będą kultywowały dowolne z przeciwstawności tych wymogów sprecyzowane poniżej dla uczucia "[x] nienawiść".

"[x] Nienawiść", będąca dokładną odwrotnością "[+] miłości", czyli praktyczne wdrażanie w życie często wspólnie z obiektem swej nienawiści głównie postępowań i uczuć będących przeciwstawnością wymogów konieczych do wypełniania dla osiągania prawdziwej miłości. Owe postępowania i uczucia cechujące i generujące "[x] nienawiść" też formują różne stopnie emergencji, cztery z których do dzisiaj zostało już poznanych, że obiejmują one:

[x1] Fizyczne postępowania nienawiści przynależące do pierwszego stopnia emergencji u istot praktykujących nienawiść zbiorowości. Te powodują u przeciwników tych istot podejmowanie najróżniejszych fizycznych i cielesnych postępowań powodowanych strachem lub ostrożnością i nastawionych na obronę przed ewentualnym atakiem, sabotażem, zdradą, oszustwem, okłamywaniem, oraz innymi formami manifestowania się czyjejś do nich nienawiści. Ogólnie przykłady działań nienawidzących kogoś istot w tym pierwszym stopniu można kwalifikować jako:
[x1a] Nienawidzenie i zwalczanie Boga i ludzi którzy służą Bogu - manifestowane łamaniem przykazań Boga oraz wymagań Boga dotyczących zasad wzajemnego materialnego współżycia pomiędzy oboma nienawidzącymi się bytami.
[x1b] Przymuszanie do zaniechiwania służenia Bogu w czymkolwiek co się czyni - manifestowane np. odwodzeniem od wypełniania przykazań Boga oraz wymagań Boga dotyczących zasad wzajemnego współżycia pomiędzy oboma rodzajami bytów praktykujących daną formę nienawiści.
[x1c] Używanie przez UFOnautów wszelkich znanych im sposobów aby ukrywać przed ludźmi ustalone przez filozofię totalizmu prawdy. Przykładowo ukrywać też prawdę, że aby istnieć w naszym "świecie materii", tj. aby się narodzić i następnie utrzymywać się przy życiu, absolutnie wszystkie "byty", w tej liczbie i "miłość", muszą otrzymywać od innych "bytów" niezbędne dla ich życia "pożywienie" zawierające formy energii fizycznej, uczuciowej, duchowej, i/lub intelektualnej (myślowej) krótko opisane w tym punkcie #A1. Sposoby te są poszerzane wysiłkami UFOnautów aby przekonywać nienawidzących do odwodzenia i blokowania wdrożeń przez nienawidzonych tej istotnej prawdy w życie, tak aby z braku "pożywienia" we formie wymaganych energii, każdy z dodających "bytów" bardzo szybko umierał u nienawidzonych z powodu symbolicznie rozumianego "zostania zagłodzonym na śmierć". Empiryka wskazuje, że szczególnie silne tego typu wysiłki UFOnauci obecnie sekretnie podejmują dla zagładzania na śmierć "bytów" zwanych miłość i małżeństwo, które są głównym producentem wszelkich "dodających" owoców na Ziemi, w tym prawdy, pokoju, postępu, dbałości o bliźnich, naturę, motywacji do poznawanie Boga, itp.
[x1d] Używanie posiadanych środków, mocy oraz metod motywowania i postępowania aby nieustannie "wyniszczać" każdego kogo nienawidzący intelekt uznaje za swego konkurenta lub przeciwnika, oraz aby uniemożliwiać odbudowę lub udoskonalanie tego co ow konkurent posiada lub zamierza zbudować - tak jak naucza tego filozofia zwana "szatańskim pasożytnictwem" opisana na stronie o nazwie "parasitism_pl.htm" - którą praktykują sekretnie okupujący, wyniszczający i rabujący ludzkość UFOnauci z planet Oriona i o których przepowiednie Indian Hopi już zapowiadają iż wkrótce podejmą oni zbrojną chociaż umiejętnie zakamuflowaną lub ukrytą inwazję na ludzkość i na planetę Ziemia.
[x1d] Unikanie budowania tego co nowe i "dodające" oraz zaprzestanie udoskonaleń tego co już istnieje - z powodu potrzeby marnotrawienia posiadanych środków, mocy, oraz możliwości motywowania, np. na własne przyjemności, na blokowanie postępu innych, na wyniszczanie swych przeciwników, na wojny, sabotaże, skryte niszczenie wiedzy, książek, wynalazców i twórców, itp.

[x2] Uczuciowe manifestacje nienawiści przynależące do drugiego stopnia emergencji u istot praktykujących zbiorową nienawiść. Te mogą być np. nastawionone na spowodanie u zwolenników nienawidzących bytów najróżniejszych form negatywnych uczuć adresowanych na istoty będące obiektem nienawidzenia, w rodzaju zniechęcania, obrzydzania, lekceważnia, wyśmiewania, szydzenia, szykanowania, izolowania, itd., itp.:
[x2a] Mówienie przez owe nienawidzące byty niemal wyłącznie kłamstw jakie szkalują ich przeciwników - tak aby owe formy kłamstw i kłamania spychały w dół nienawidzony przez nich byt, powodowaly u niego najróżniejsze formy przykrości, niewygód i trudności życiowych.
[x2b] Uprawianie niezdyscyplinowanego "chaosu" - czyli wybiorcze dokonywanie tylko tego co zaowocuje zrodzeniam "odejmujących owoców" u ich przeciwników, ale jednocześnie NIE zdewalułuje autorstwa i dobrobku strony kultywującej ową nienawiść i uprawiającej taki chaos.
[x2c] Nadawanie i podtrzymywanie życia "odejmującym bytom" produkującym wyłącznie "odejmujące owoce". Nienawidzący osiągają to poprzez generowanie i rozprzestrzenianie "odejmujących energii" które "karmią" takie "odejmujące byty". Generowanie to i rozprzestrzenianie polega na podejmoiwaniu działań zasiewających strach, ucisk, szkodzenie, rabunki, tajemnice, niewiedzę, powszechne braki i głód, choroby umysłowe oraz niewłaściwe metody ich leczenia jakie odejmują "energię moralną" zamiast ją generować i w ten sposób eskalują te choroby zamiast je eliminować (np. patrz blog #318 lub punkt #C6 strony "nirvana_pl.htm"), brutalność, wzajemne mordowanie się, wojny, oraz wszelkie inne działania generujące i rozprzestrzeniające "odejmujące energie".
[x2d] Osądzanie każdego z nienawidzonych przeciwników np. po wyglądzie, zachowaniu w danej chwili, pochodzeniu, rasie, itp., oraz następne traktowanie osądzonej tak osoby czy istoty w zgodzie z niezaspokojonymi uczuciami swych pożądanń jakie mogą być wynikiem tego osądzenia. Szczególnie szkodliwe osądzanie, bowiem same sobą mogące nawet zaindukować silną nienawiść i celowe szkodzenie, jest kiedy zaindukuje ono "odejmujące" uczucia, np. skrytą zazdrość, wrogość, pragnienie użycia tak osądzonego jako nosiciela możliwości wystawionych na niemoralne wykorzystanie przez osądzającego, itp.

[x3] Duchowe manifestacje nienawiści przynależące do trzeciego stopnia emergencji u istot praktykujących zbiorową nienawiść. Te starają się zablokować u ich przeciwników ewentualne duchowe wypełnianie przykazań i wymagań mogących spowodować u nienawidzonych istot wygenerowanie nowych bytów o lepszych "dodających" cechach i możliwościach wykonawczych. Te wysiłki blokowania obejmują np.:
[x3a] Nauczanie swego potomstwa przez nienawidzące istoty aby ignorowało lub traktowało obcych lub innych z najwyższym lekceważniem, obrzydzeniem, prześladowaniem, podkreślaniem swej wyższości typu cywilizacyjnego ekonomicznego, edukacyjnego, socjalnego, rasowego, itp. - a także wpajanie im iż np. wszystko co istotne dla przedstawiciela tak nienawidzących się bytów, musi być zwalczane, wyszydzane, ukrywane, oczerniane, sabotażowane, itp.
[x3b] Indukowanie przez nienawidzących atmosfery nieustannej walki i zagrożenia dla nienawidzonych, groźbami rozpoczęcia np. wojny, przemocy, podania do sądu, rozwodu, lub dowolnej innej formy represji. Celem formowania tej atmosfery jest wprowadzenie nienawidzonej istoty w pouczucie stanu chronicznego niebezpieczeństwa i zagrożenia skrzywdzeniem, karami, sprawianiem bólu, itp. Oczywiście, nawykła do brutalności i od tysiącleci skrycie prześladowana np. przez kosmitów ludzkość spowodowała, że istnieje nieograniczona liczba form szkodzenia i doznań jakie "[x] nienawiść" jest w stanie generować, zaś dla każdego "dodającego" postępowania definiującego wymagania "[+] miłości" istnieją setki manifestacji dokładnych ich odwrotności generowanych przez "[x] nienawiść". Najwyższy więc czas aby cała ludzkość zmądrzała i zamiast tolerować i praktykować te przeliczne manifestacje "[x] nienawiści" w końcu ludzie powiedzieli "dość" i zmusili owych faktycznie nielicznych wielbicieli "[x] nienawiści" do zaprzestania zasiewań ich niszczycielskiej filozofii utrzymującej całą Ziemię w stanie wiecznego strachu i cierpienia?

[x4] Świadomościowe manifestacje uprawiania formy nienawiści przynależącej do czwartego stopnia emergencji u istot praktykujących zbiorową nienawiść. Ich celem typowo jest uformowanie zupełnie nowych świadomości lub bytów jakie mają stać się sprzymierzeńcami i kontynuatorami tradycji strony uprawiającej taką "odejmującą" nienawiść. Manifestacje te obejmują np.:
[x4a] Wychowywanie swego już zrodzonego potomstwa w nienawiści lub we wysoce wrogiej atmosferze.
[x4b] Blokowanie poznawania przez inne istoty i byty używania na codzień ogromnie istotnych prawd.

(Po resztę tego bloga patrz poniższa Część 2.

kodig : :