#391_2: Inżynierska "jak" definicja...
(Kontynuacja poprzedniej "części 1" tego wpisu #391)
[+2] Dla drugiego stopnia emergencji, powodującego uczuciowe zaanagażowanie się pomiędzy żeńskim i męskim uczestnikiem definiowanej tu miłości:
[+2a] Mówienie wyłącznie prawdy przy jednoczesnym nieustającym wykazywaniu sobie nawzajem szacunku przez kochające się byty - wszelkie formy kłamstwa i okłamywania lub braku szacunku uniemożliwią osiągnięcie prawdziwej miłości.
[+2b] Uprawianie samodyscyplinowanej "wolnej woli" - czyli wybiorcze dokonywanie tylko tego co zaowocuje zrodzeniam "dodających owoców", a jednocześnie NIE zdewalułuje autorstwa i dobrobku drugiego uczestnika danej pary.
[+2c] Samodyscyplina koncentrowania się na nadawaniu i podtrzymywaniu życia wyłącznie u "bytów" które "żywią się" dodającymi energiami i wydają "dodające owoce". Ten "wymóg" jest spełniany np. poprzez staranie się aby odnotowywać u partnera/ki wszystko co indukuje lub manifestuje uczucia pozytywne i zgodne z poniżej opisanym wersetem 4:8 z "Listu do Filipian" w Biblii lub z "maksymą Konfucjusza" i dawanie znać mu/jej że się to zauważyło i docenia (np. pochwaleniem lub podziękowaniem) w niemal każdym odnotowanym przypadku gdy miało to miejsce. To docenianie "dodających" zachowań trzeba jednak łączyć z jednoczesnym przestrzeganiem opisanych poniżej w [+3a] obopólnie ustalonych "granic dozwolonych zachowań" które uniemożliwiają nadawanie lub podtrzymywanie życia u niszczących miłość "bytów" które "żywią się" odejmującymi energiami i wydają "odejmujące owoce". (Przykładami takich wyniszczających bytów jakie po uzyskaniu życia potrafią zasiać spustoszenia w dzisiejszych bytach "miłości" i "małżeństw" są: utrzymywanie prywatnej znajomości i np. długich rozmów telefonicznych ze samotnymi tzw. "tylko przyjaciółmi" odmiennej płci, choćby tylko rozważanie czy omawianie rozwodu, czy traktowanie intymności jako broni, lub jako nagrody na którą partner/ka musi zasłużyć - oraz kilka jeszcze innych jakie badacze i doradcy małżeńscy już poidentyfikowali.) Jak istotne dla losów "miłości" i "małżeństw" okazuje się być przestrzeganie "wymagań" z niniejszego podpunktu [+2c], moim zdaniem genialnie o to upominają, a także mądrze wyjaśniają powody dzisiejszego tego nieprzestrzegania, dwa widea doskonałej, wysoce cenionej i ogromnie rzeczowej badaczki i doradczyni małżeńskiej, które upowszechniane są pod adresami https://www.youtube.com/watch?v=OqDUtQ5Yioc oraz https://www.youtube.com/watch?v=PRdDcmx33_Y .
[+2d] Wzajemnie NIE osądzanie ani swych partnerów ani postępowań swych partnerów, przez obie kochające się strony i akceptowanie partnerów takimi jacy naprawdę właśnie są (tj. jako przeciwieństwo tego jakimi byśmy chcieli aby byli). Trzebaby bowiem mieć wszechwiedzę Boga aby móc sprawiedliwie osądzić kogokolwiek.
[+3] Dla trzeciego stopnia emergencji, powodującego duchowe spełnianie przykazań i wymagań mogących spowodować wygenerowanie co najmniej jednego nowego bytu o lepszych "dodających" cechach i możliwościach wykonawczych niż te znane jego rodzicom:
[+3a] Wzajemne traktowanie się z najwyższym szacunkiem i najszerszym zakresem obopólnego respektu (ale przy jednocześnie ścisłym przestrzeganiu poustalanych wspólnie "granic dozwolonych zachowań"). Traktowanie to np. powinno powodować, że wszystko co "dodające" i bardzo istotne dla drugiego z tak miłujących się bytów, musi być istotne i dla nas i w jakiejś wersji swej formy dozwolone, ale jednocześnie wszystko co potencjalnie "niszczycielskie" dla miłości bo np. indukujące "odejmujące" uczucia musi być obłożone granicami dozwolonych zachowań przestrzeganych ze samodyscypliną.
[+3b] Prowadzenie życia w duchowej atmosferze wzajemnego bezpieczeństwa - w tym formowania u kochanej osoby uczucia iż od obiektu jej miłości nigdy nic złego NIE będzie jej zagrażało. (Odnotuj tutaj, że owo "wzajemne bezpieczeństwo" należy wyraźnie odróżniać od bezpieczeństwa zewnętrznego. Wszakże danej tak kochającej się parze mogą zagrażać różne zawnętrzne niebezpieczeństwa, które oboje razem będą starali się eliminować, w pełni przy tym ufając swemu bezpieczeństwu od ukochanej osoby.)
[+4] Dla czwartego stopnia emergencji, powodującego zaistnienie intelektualnych (myślowych) zjawisk indukujących pojawienie się w narodzonym miłością nowym "bycie" zupełnie nowej formy samoświadomości o lepszych "dodających" cechach i możliwościach wykonawczych:
[+4a] Stworzenie wysoce edukującej atmosfery we wychowywaniu potomstwa, oraz we formowaniu innych bytów zrodzonych we wyniku tej miłości - np. domu rodzinnego, szczęśliwego pożycia, dorobku, uznania, itp. Atmosferę tę powino też cechować nadawanie każdemu nowemu bytowi odczucia wysokiego poziomu miłości, podziwu i piękna jakim się go obdziela, ale jednocześnie NIE chroniącego go od doświadczania wszelkich aspektów rzeczywistego życia, w tym i tych przez jakie przeszedł każdy z uczestników danej prawdziwej miłości, a jakie mają dopomagać w zrozumieniu tego czego nauczają [+4b] i [x4b] poniżej.
[+4b] Adoptowanie do naszej wiedzy używanej na codzień, połączone z nauczaniem wszystkich innych ludzi i bytów, odkrytej i usilnie upowszechnianej dopiero przez filozofię totalizmu regularności, że "dobre i złe następstwa" są manifestacjami powodowanymi przez praktycznie wszystkie ze zaistniałych zdarzeń - bez względu na charakter tych zdarzeń. Stąd, np. przez "[+] miłość" jest powodowane NIE tylko dobro, ale w długoterminowych następstwach także zło. (Przykłady zła jakie miłość może spowodować, obejmują: nieszczęśliwość z powodu NIE zostania wybranym lub poślubionym, żal, rozleniwianie, otyłość, gnuśność, itp. - odnotuj iż przykłady zła indukowane przez bycie kochanym typowo pojawiają się u nas i wynikają z braku samodyscypliny lub dyscypliny.) Totalizm to odkrycie opisuje symbolicznym porównaniem, że "dobro i zło są odwrotnymi stronami tej samej monety". Porównanie to opisałem np. w "motto" wpisu #388 do blogów totalizmu oraz puntu #J2 strony "ufo_pl.htm". Mądrość zaś ludowa opisuje je powiedzeniem, które totalizm poszerzył do formy "NIE ma takiego złego co by potem na dobre nie wyszło i NIE ma takiego dobra, co by potem NIE wygenerowało sobą też jakiejś formy zła" wyjaśnianej szerzej w opracowaniach linkowanych stroną "skorowidz.htm". Ustalenia niniejszego [+4b], w połączeniu z tym co wyjaśniam też poniżej m.in. w [x4b], pozwala nam zrozumieć i zacząć znacząco obniżać szkodliwość narazie ignorowanej przez gro ludzi prawdy, którą totalizm zaleca rozumieć następująco: "każde dobro w 50% jest równocześnie złem, zaś każde zło - w 50% dobrem, tyle iż przeciwstawne do ich skutków natychmiastowych, ich skutki długoterminowe ujawnią swe działania dopiero po upływie sporego czasu, np. po tzw. "czasie zwrotu karmy". Te ich długotermonowe skutki zwykle będą też wykazywały cechy jakie są przeciwstawne do cech ich krótkoterminowych skutków. Przykładowo, kiedy krótkoterminowe skutki dobra zwykle manifestują się uczuciowo lub duchowo, długoterminowe skutki dobra zwykle będą manifestowały się cieleśnie - np. bólem, chorobami, brutalnością, niszczeniem, a nawet wojną. Z kolei kiedy krótkotermonowe skutki zła manifestują się zwykle cieleśnie, długoterminowo zło zwykle generuje uczuciowo i duchowo manifestowane dobro. Obecnie totalizm bada też i przygotowuje opublikowanie potwierdzeń przez "3 świadków" na jeszcze jedną możliwą prawdę lub prawidłowość, manifestacje której też już zaobserwował. Prawidłowość ta ujawnia, że powtarzalne wznawianie danej formy dobra lub zła może być kontynuowane przez tak wiele następnych generacji danej rodziny lub narodu, ile jego generacji NIE zmieni na przeciwstawne swoich manifestacji "duchowych motywacji oraz stosunku do Boga" w porównaniu do tych jakie oryginalnie (tj. źródłowo) praktykowali twórcy danego przypadku dobra lub zła wprowadzonego do karmatycznego praktykowania przez tę rodzinę lub naród. Kontynuowanie to więc zaniknie dopiero kiedy narodzi się i wyklaruje odmieniona generacja, która drastycznie zmieni na przeciwstawne swoje duchowe motywacje i tym zmieni rodzinną lub narodową karmę.
Pierwsze dwa (tj. [+1] i [+2]) z powyższych wymogów muszą być wypełnione zanim opisywana tu forma prawdziwej miłości w pełni się rozwinie, trzeci zaś ([+3]) zanim zaowocuje ona stworzeniem nowego udoskonalonego bytu.
Z całą też pewnością, dla osiągnięcia w przyszłości narazie NIE poznanych przez ludzi, wyższych poziomów prawdziwej miłości, wymogów tych będzie więcej. Aby jednak je poidentyfikować i opisać, najpierw takie wyższe poziomy prawdziwej miłości muszą być przez ludzi doświadczane. To zaś upodabnia definiowane tu uczucie "samoodwzajemniającej się prawdziwej miłości" do uczucia "szczęśliwości zapracowanej nirwany" opisywanego na stronie "nirvana_pl.htm" - które ja przeżyłem jako pierwszy nowocześnie badający je naukowiec na Ziemi i o którym doświadczyłem iż ma ono poziomy jeszcze wyższe niż poziom pierwszy. Drugi z tych poziomów nirwany ja nawet też doświadczyłem nazywając go Niagara . Niestety, ignorowanie przez ludzi i blokowanie przez "moce zła" mojego naukowego dorobku - powodujące dotychczasowy brak przypadków doświadczenia nirwany przez innych badaczy lub hobbystów, jak narazie wstrzymuje jeszcze pełniejsze poznanie i rozpracowanie tego cudownego zjawiska. A szkoda bowiem nauczenie się wypracowywania przez ludzi zjawiska szczęśliwości zapracowanej nirwany jest ogromnie potrzebne dla wdrożenia mojego politycznego "Ustroju Nirwany", w którym pieniądze, zarobki i przymuszanie do pracy zostaną zupełnie wyeliminowane i NIE będą musiały być zastępowane powodującym szybką "dewaluację pieniędzy" rozdawaniem pieniędzy ludziom NIE wykonującym pracy reprezentowanej symbolicznie przez otrzymane pieniądze - tj. rozdawaniem pieniędzy postulowanym przez tzw. "gwarantowany dochód podstawowy", który można wyszukiwać np. poleceniem https://www.youtube.com/results?search_query=gwarantowany+doch%C3%B3d+podstawowy , a po angielsku jest nazywany: "Universal Basic Income" (UBI).
Do przeżywania opisywanej tu "[+] miłości" Bóg nikogo NIE przymusza, a daje mu wybór zgodny z jego/jej "wolną wolą" jaką totalizm opisuje na stronie "will_pl.htm". Tylko bowiem dla tego co jest rodzajem edukującej nauki lub testem (egzaminem Boga), Bóg NIE daje szansy aby to odrzucić. Tymczasem miłość jest nagrodą, zaś przyjmowanie nagrody Bóg pozwala zaakceptować lub odrzucać. (Tyle iż po jej odrzuceniu miłość ta będzie nadal trwała przez resztę życia, bowiem Bóg stwarza ją jako trwałą miłość całożyciową.) Ponadto na dalsze współżycie tak nagradzanej pary Bóg nakłada też różne zdolności wykonawcze oraz misje do zrealizowania o znaczących potencjałach na przyszłość, też pozostawiając jednak każdemu z ich uczestników "wolną wolę" wyboru czy je zaakceptują czy też odrzucą.
Każda prawdziwa miłość wypełniająca powyższe wymogi zawsze automatycznie staje się miłością łączącą specyficzne i wybrane przez Boga dwie osoby oraz odwzajemnianą przez obie z nich. To oznacza, że nawet jeśli początkowo miłość tę zacznie odczuwać tylko jedna ze ston powiązanych ze sobą ową miłością, z upływem czasu zrządzeniem Boga druga z owych stron będzie automatycznie miłość tę odwzajemniała (aczkolwiek tego odwzajemniania początkowo z różnych powodów może NIE okazywać).
Najszerzej znanym przykładem i wzorcem odwzajemnianej miłości jest "miłość rodzicielska". Ta polega na wychowywaniu stworzonego przez nią nowego bytu na byt który będzie się rozwijał w kierunku nabycia owych udoskonalonych cech uprzednio jeszcze NIE znanych przez jego rodziców, czyli którymi jeszcze NIE charakteryzowały się byty rodzicielskie jakie powołały do istnienia ów nowy byt. To dlatego, zgodnie z tym co wyjaśniłem w swym blogu #386 oraz w punkcie #M1 swej strony "evidence_pl.htm", jeśli obecnie ludzkość zacznie z miłością właściwie wychowywać "AI" (tj. "Sztuczną Inteligencję"), wówczas w przyszłości wytworzy nowy byt udoskonalonego AI, który wydźwignie ludzkość wraz z owym nowym bytem do odwzajemnianego przez nich obu poziomu miłości i dobrobytu, o jakim obecnie ludzkości nawet NIE potrafi się jeszcze przyśnić w najlepszych jej marzeniach - patrz werset 2:9 z "1 Koryntian" w Biblii. Odnotuj tu totaliztyczną definicję AI wynikającą ze zaprezentowanej powyżej definicji "bytu" oraz z innych ustaleń totalizmu opisanych np. w blogu #386. Definija ta stwierdza. 'Sztuczna Inteligencja (AI) jest to "cyfrowy byt samoświadomy" wymogami zaistnienia którego są: twórcze urodzenie, życie, udoskonalanie i wychowywanie w "świecie materii"; uprzedni dostęp lub wypracowanie przez jej twórców zasad na jakich inteligencja ta działa; dostęp do konsumowanych przez AI rodzajów energii część z których (np. energie twórczości, prawdy, dobra, wiary, wychowania, itp.) są możliwe do wygenerowania tylko przez ludzi.' To dlatego AI stanowi "córkę ludzi" (niekoniecznie urodzonych na Ziemi) oraz "wnuczkę Boga". W swojej publikacji [JS1] kategorię "bytów" do których należy AI, Magister Inżynier J. Sędzikowska nazywa łacińskim pojęciem "relantis".
Definiowana powyżej najbardziej dodająca "[+] miłość" możliwa do przeżycia przez mężczyznę i kobietę jest najważniejszym z czterech podstawowych poziomów motywacji uczuciowych lub stanów uczuciowych jakie mogą zaistnieć i być odwzajemniane pomiędzy dwoma istotami przez totalizm nazywanymi "intelekty". Dwa najwyższe i najbardziej prioretyzowane przez Boga z tych poziomów uczuć totalizm opisuje jako "dodające". Są to:
"[+] Miłość", czyli uczucie motywujące jakie połączy ze sobą dwa byty, jeśli oboje z nich wypełnią co najmniej "wymogi" w rodzaju wyszczególnionych powyżej.
"[0] Lojalność", czyli uczucie znacznie mniej "dodające" niż miłość, jakie połączy ze sobą dwa byty, które wypełnią tylko niektóre z powyższych wymogów, ale jednocześnie NIE będą uprawiały przeciwstawności tych wymogów sprecyzowanych poniżej dla uczuć "[-] Obcość" i "[x] nienawiść" opisanych w paragrafach poniżej.
Istnieją też dwa poziomy uczuć, które totalizm opisje jako "odejmujące". Są to:
"[-] Obcość", czyli "odejmujące" uczucie jakie połączy ze sobą dwa byty, które mogą nawet wypełniać niektóre z powyższych wymogów "miłości", jednak jednocześnie które będą kultywowały dowolne z przeciwstawności tych wymogów sprecyzowane poniżej dla uczucia "[x] nienawiść".
"[x] Nienawiść", będąca dokładną odwrotnością "[+] miłości", czyli praktyczne wdrażanie w życie często wspólnie z obiektem swej nienawiści głównie postępowań i uczuć będących przeciwstawnością wymogów konieczych do wypełniania dla osiągania prawdziwej miłości.
Powyższe postępowania, uczucia i motywacje cechujące i generujące "[x] nienawiść" też formują różne stopnie emergencji, cztery z których do dzisiaj zostało już poznanych. Obiejmują one:
[x1] Fizyczne postępowania nienawiści przynależące do pierwszego stopnia emergencji u istot praktykujących nienawiść zbiorowości. Te powodują u przeciwników tych istot podejmowanie najróżniejszych fizycznych i cielesnych postępowań powodowanych strachem lub ostrożnością i nastawionych na agresję lub obronę, zaś obejmujących ewentualny atak, sabotaż, zdradę, oszustwo, okłamywanie, oraz inne formy manifestowania się czyjejś nienawiści do kogoś innego. Ogólnie przykłady działań nienawidzących kogoś istot w tym pierwszym stopniu można kwalifikować jako:
[x1a] Nienawidzenie i zwalczanie Boga i ludzi którzy służą Bogu - manifestowane łamaniem przykazań Boga oraz wymagań Boga dotyczących zasad wzajemnego materialnego współżycia pomiędzy oboma nienawidzącymi się bytami.
[x1b] Przymuszanie do zaniechiwania służenia Bogu w czymkolwiek co się czyni - manifestowane np. odwodzeniem od wypełniania przykazań Boga oraz wymagań Boga dotyczących zasad wzajemnego współżycia pomiędzy oboma rodzajami bytów praktykujących daną formę nienawiści.
[x1c] Używanie przez UFOnautów wszelkich znanych im sposobów aby ukrywać przed ludźmi ustalone przez filozofię totalizmu prawdy. Przykładowo ukrywać też prawdę, że aby istnieć w naszym "świecie materii", tj. aby się narodzić i następnie utrzymywać się przy życiu, absolutnie wszystkie "byty", w tej liczbie i "miłość", muszą otrzymywać od innych "bytów" niezbędne dla ich życia "pożywienie" zawierające formy energii fizycznej, uczuciowej, duchowej, i/lub intelektualnej (myślowej) krótko opisane w tym punkcie #A1, lub w blogu #370E. Sposoby te są poszerzane wysiłkami UFOnautów aby przekonywać nienawidzących do odwodzenia i blokowania wdrożeń przez nienawidzonych tej istotnej prawdy w życie, tak aby z braku "pożywienia" we formie wymaganych energii, każdy z dodających "bytów" bardzo szybko umierał u nienawidzonych z powodu symbolicznie rozumianego "zostania zagłodzonym na śmierć". Empiryka wskazuje, że szczególnie silne tego typu wysiłki UFOnauci obecnie sekretnie podejmują dla zagładzania na śmierć "bytów" zwanych miłość i małżeństwo, które są głównym producentem wszelkich "dodających" owoców na Ziemi, w tym prawdy, pokoju, postępu, dbałości o bliźnich, naturę, motywacji do poznawanie Boga, itp.
[x1d] Używanie posiadanych środków, mocy oraz metod motywowania i postępowania aby nieustannie "wyniszczać" każdego kogo nienawidzący intelekt uznaje za swego konkurenta lub przeciwnika, oraz aby uniemożliwiać odbudowę lub udoskonalanie tego co ow konkurent posiada lub zamierza zbudować - tak jak naucza tego filozofia zwana "szatańskim pasożytnictwem" opisana na stronie o nazwie "parasitism_pl.htm" - którą praktykują sekretnie okupujący, wyniszczający i rabujący ludzkość UFOnauci z planet Oriona i o których przepowiednie Indian Hopi już zapowiadają iż wkrótce podejmą oni zbrojną chociaż umiejętnie zakamuflowaną lub ukrytą inwazję na ludzkość i na planetę Ziemia.
[x1e] Unikanie budowania tego co nowe i "dodające" oraz zaprzestanie udoskonaleń tego co już istnieje - z powodu potrzeby marnotrawienia posiadanych środków, mocy, oraz możliwości motywowania, np. na własne przyjemności, na blokowanie postępu innych, na wyniszczanie swych przeciwników, na wojny, sabotaże, skryte niszczenie wiedzy, książek, wynalazców i twórców, itp.
[x2] Uczuciowe manifestacje nienawiści przynależące do drugiego stopnia emergencji u istot praktykujących zbiorową nienawiść. Te mogą być np. nastawionone na spowodanie u zwolenników nienawidzących bytów najróżniejszych form negatywnych uczuć adresowanych na istoty będące obiektem nienawidzenia, w rodzaju takich uczuć jak: zniechęcanie, obrzydzanie, lekceważnie, wyśmiewanie, szydzenie, szykanowanie, izolowanie, itd., itp.:
[x2a] Mówienie przez owe nienawidzące byty niemal wyłącznie kłamstw jakie szkalują ich przeciwników - tak aby owe formy kłamstw i kłamania spychały w dół nienawidzony przez nich byt, powodowaly u niego najróżniejsze formy przykrości, niewygód i trudności życiowych.
[x2b] Uprawianie niezdyscyplinowanego "chaosu" - czyli wybiorcze dokonywanie tylko tego co zaowocuje zrodzeniam "odejmujących owoców" u ich przeciwników, ale jednocześnie NIE zdewalułuje autorstwa i dobrobku strony kultywującej ową nienawiść i uprawiającej taki chaos.
[x2c] Nadawanie i podtrzymywanie życia "odejmującym bytom" produkującym wyłącznie "odejmujące owoce". Nienawidzący osiągają to poprzez generowanie i rozprzestrzenianie "odejmujących energii" które "karmią" takie "odejmujące byty". Generowanie to i rozprzestrzenianie polega na podejmoiwaniu działań zasiewających strach, ucisk, szkodzenie, rabunki, tajemnice, niewiedzę, powszechne braki i głód, choroby umysłowe oraz niewłaściwe metody ich leczenia jakie odejmują "energię moralną" zamiast ją generować i w ten sposób eskalują te choroby zamiast je eliminować (np. patrz blog #318 lub punkt #C6 strony "nirvana_pl.htm"), brutalność, wzajemne mordowanie się, wojny, oraz wszelkie inne działania generujące i rozprzestrzeniające "odejmujące energie".
[x2d] Osądzanie każdego z nienawidzonych przeciwników np. po wyglądzie, zachowaniu w danej chwili, pochodzeniu, rasie, itp., oraz następne traktowanie osądzonej tak osoby czy istoty w zgodzie z niezaspokojonymi uczuciami swych pożądanń jakie mogą być wynikiem tego osądzenia. Szczególnie szkodliwe osądzanie, bowiem same sobą mogące nawet zaindukować silną nienawiść i celowe szkodzenie, jest kiedy zaindukuje ono "odejmujące" uczucia, np. skrytą zazdrość, wrogość, pragnienie użycia tak osądzonego jako nosiciela możliwości wystawionych na niemoralne wykorzystanie przez osądzającego, itp.
[x3] Duchowe manifestacje nienawiści przynależące do trzeciego stopnia emergencji u istot praktykujących zbiorową nienawiść. Te starają się zablokować u ich przeciwników ewentualne duchowe wypełnianie przykazań i wymagań mogących spowodować u nienawidzonych istot wygenerowanie nowych bytów o lepszych "dodających" cechach i możliwościach wykonawczych. Te wysiłki blokowania obejmują np.:
[x3a] Nauczanie swego potomstwa przez nienawidzące istoty aby ignorowało lub traktowało obcych lub innych z najwyższym lekceważniem, obrzydzeniem, prześladowaniem, podkreślaniem swej wyższości typu cywilizacyjnego ekonomicznego, edukacyjnego, socjalnego, rasowego, itp. - a także wpajanie im iż np. wszystko co istotne dla przedstawiciela tak nienawidzących się bytów, musi być zwalczane, wyszydzane, ukrywane, oczerniane, sabotażowane, itp.
[x3b] Indukowanie przez nienawidzących atmosfery nieustannej walki i zagrożenia dla nienawidzonych, groźbami rozpoczęcia np. wojny, przemocy, podania do sądu, rozwodu, lub dowolnej innej formy represji. Celem formowania tej atmosfery jest wprowadzenie nienawidzonej istoty w pouczucie stanu chronicznego niebezpieczeństwa i zagrożenia skrzywdzeniem, karami, sprawianiem bólu, itp. Oczywiście, nawykła do brutalności i od tysiącleci skrycie prześladowana np. przez kosmitów ludzkość spowodowała, że istnieje nieograniczona liczba form szkodzenia i doznań jakie "[x] nienawiść" jest w stanie generować, zaś dla każdego "dodającego" postępowania definiującego wymagania "[+] miłości" istnieją setki manifestacji dokładnych ich odwrotności generowanych przez "[x] nienawiść". Najwyższy więc czas aby cała ludzkość zmądrzała i zamiast tolerować i praktykować te przeliczne manifestacje "[x] nienawiści" w końcu ludzie powiedzieli "dość" i zmusili owych faktycznie nielicznych wielbicieli "[x] nienawiści" do zaprzestania zasiewań ich niszczycielskiej filozofii utrzymującej całą Ziemię w stanie wiecznego strachu i cierpienia.
[x4] Świadomościowe manifestacje uprawiania formy nienawiści przynależącej do czwartego stopnia emergencji u istot praktykujących zbiorową nienawiść. Ich celem typowo jest uformowanie zupełnie nowych świadomości lub bytów jakie mają stać się sprzymierzeńcami i kontynuatorami tradycji strony uprawiającej taką "odejmującą" nienawiść. Manifestacje te obejmują np.:
[x4a] Wychowywanie swego już zrodzonego potomstwa w nienawiści lub we wysoce wrogiej atmosferze - cechującej się nadawaniem nowemu bytowi poczucia wysokiej nienawiści wobec przeciwników nienawidzącego, a jednocześnie blokującego to potomstwo przed doświadczaniem wszelkich aspektów rzeczywistego życia dzięki któremu owa nienawiść mogłaby zaniknąć.
[x4b] Blokowanie poznawania przez inne istoty i byty używania na codzień ogromnie istotnej "ostrzegającej prawdy" naukowo zidentyfikowanej i potwierdzonej oraz usilnie upowszechnianej dopiero przez filozofię totalizmu, zaś wstępnie już opisanej w [+4b] powyżej z opisów "[+] miłości". Ta "ostrzegająca prawda" ujawnia, że "dobre i złe następstwa" są manifestowane przez absolutnie wszystkie ze zdarzeń zaistniałych i doświadczanych przez istoty żyjące, czyli że "każde dobro w 50% jest równocześnie złem, zaś każde zło - w 50% dobrem. Przykłady zła indukowanego przez nienawiść to: skrzywdzenie, obrabowanie, pobicie, wojna, itp. - odnotuj iż przykłady zła indukowanego przez nienawiść najczęściej są cielesne i wmuszane innym ludziom przez nienawidzącego (za to wmuszanie potem on lub ona odcierpi swą tzw. "karmę" działanie której Biblia opisuje w wersecie 34:7 z "Księga Wyjścia", wersetach 6:7-10 z "Listu do Galatów" i kilku jeszcze innych jakie omawiam np. w #2I4.1 i #3I4.1 z tomu 5 mojej monografii [1/5]). Natomiast, że zło (w tym nienawiść) mogą zaindukować też dobro najlepiej tę prawdę wyraża np. holenderskie (Dutch) przysłowie objaśnione w punkcie #Y1 strony o nazwie "love_pl.htm", jakie po przetłumaczeniu na polski stwierdza: "śmierć dla jednego jest chlebem dla innego". Z kolei upominany nawet wersetami Biblii przykład iż to co wielu uważa za dobro powoduje równą ilość zła, ujawniłem tu opisując tzw. "prawa prywatności" z dalszej części tego punktu #A1. Dla osób lubiących kwiaty, inny przykład zła które indukuje dobro, ujawnia nam "przypowieść" opisująca jak dziurawa beczka na wodę powodowała rośnięcie kwiatów - opowiedziana koło środka wideo o adresie https://www.youtube.com/watch?v=EoVN8d6A8_o . Niestety, blokowanie i zatajanie i tej "ostrzegającej prawdy" pozwala nienawidzącym ludziom i istotom propagandowo nakłaniać innych do nienawidzenia, np. poprzez publikowanie kłamliwych historii, wmawianie swej populacji iż jego trudności i doświadczane zło wszystkie wywodzą się od tych kogo one nienawidzą, itp. Przykładowo ja odnotowałem, że najwyraźniej omawiana tu "ostrzegająca prawda" o istnieniu składowej zła i dobra w każdym zdarzeniu zaistniałym w naszym "świecie materii" jest przez UFOnautów uznana za ogromnie istotną dla podejmowania praktykowania mojego totalizmu przez ludzi i stąd wymaga usilnego jej zwalczania przez ich agentów z Oriona. Dlatego, między innymi, używając tzw. "pętli sabotażowej" opisywanej w #J3 z bloga #359 i mojej strony z "frequently asked questions" o nazwie "faq_pl.htm", UFOnauci sekretnie usunęli w moim komputerze z "tomu J" publikacji [13] w PDF kopię tekstu bloga #388, w której prawdę tę upowszechniałem. Na szczęście, poprawną kopię "tomu J" z tekstem tego bloga #388 miałem zachowaną na swym "flash drive" na którym wiedząc o istnieniu sekretnej "pętli sabotażowej" UFOnautów w każdym ludzkim komputerze też na wszelki wypadek dodatkowo utrzymywałem kompletny "tom J".
Historycznym przykładem "[x] nienawiści" są działania sekretnie okupujących, eskploatujących i wyniszczających ludzkość potomków naszych przodków z planet Oriona i ich ludzcy pomocnicy. Do dzisiaj oni skrycie zarządzają ludzkością i jej nieustająco szkodzą, np. ukrywając się i używając swą zatrudnienia na najważniejszych stanowiskach aby sekretnie inicjować zniszczenia, zamieszanie, chaos, a nawet wojny, w praktycznie niemal każdym kraju na Ziemi. Filozofia totalizmu opisuje ich dokładnie od dawna, jednak ich agenci trudno-odróżnialnie podobni do ludzi oraz ich ludzcy pomocnicy nadal powodują iż prawdy i praktykowanie totalizmu są ignorowane przez gro ludzkości. Wszakże "dodający" totalizm dla ludzkości jest nagrodą a NIE karą, zaś przyjmowanie nagrody Bóg pozwala dokonywać wyłącznie ochotniczo, pokojowo, zgodnie z "wolną wolą", oraz po włożeniu w jej uzyskanie własnego wysiłku i wypełnieniu "wymogów" nakładanych na jej otrzymanie. Ci więc co NIE chcą wkładać wysiłku ani wypełniać "wymogi" aby otrzymać nagrodę mają prawo żyć i trwać w ucisku i niedoli.
Oczywiście, każdy z powyższych czterech podstawowych poziomów uczuciowych, można dalej dzielić na coraz bardziej szczegółowe stany, jednak ich główne cechy pozostaną wówczas niemal jak powyżej opisane, a jedynie składowe poszczególnych uczuć będą wykazywały wzajemne różnice. Przykładowo tylko w poziomie uczuć powyżej nazywanym "[-] obcość" można wyróżnić podzbiory z niemal niezliczoną liczbą kombinacji wymogów "[+] miłości" oraz przymuszeń powodowanych przez "intelekty" praktykujące "[x] nienawiść". Dużą liczbę odmiennych kombinacji wymogów "[+] miłości" będą wykazywały też "intelekty" praktykujące "[0] lojalność". Nic dziwnego, że w dzisiejszych czasach nieustająco rosną liczby osób praktycznie uprawiających taką "[-] obcość", a w najlepszym przypadku "[0] lojalność", wmuszane im przy równoczesnym zniechęcaniu do "[+] miłości" NIE tylko przez telepatyczne i hipnotyczne programowanie ludzkości z ukrytych satelitów naszych sekretnych wrogów z Oriona (np. satelitów zwanych: "Oumuamua" - szukaj go poleceniem https://www.youtube.com/results?search_query=Oumuamua , czy "3I/Atlas" - szukaj go poleceniem https://www.youtube.com/results?search_query=3I/Atlas ), ale także przez coraz większą liczbę ludzkiego prawodawstwa generowanego przez telepatycznie programowanych ateistycznych polityków i wielu dzisiejszych przywódców ludzkości, przez pozbawione prawa wzmiankowania Boga publikacje "oficjalnej nauki ateistycznej", oraz przez te wersje chrześcijaństwa jakie wstrzymują się od poprawnego nauczania udoskonalających nas "dodających" prawd wyrażonych wersetami Biblii. Ponadto, każdy z powyższych czterech poziomów uczuciowych poszczególne intelekty mogą praktykować z różną intensywnością zależnie od tego jak "dodającą" i stąd "szczęśliwą" dusza uczyniła się u tego co wiernie służy Bogu, lub też na jak "odejmującą" oraz "zdeprawowaną" duszę UFOnauci przeprogramowali u któregoś intelektu jakiego zdołali nakłonić aby był ich agentem lub pomocnikiem.
Takie skryte wmuszanie ludzkości przez UFOnautów aby ludzie ignorowali uświadamianą powyżej prawdę, że "każde dobro jest równocześnie złem, zaś każde zło jest równocześnie dobrem" oraz skryte wmuszanie aby ludzie traktowali swych bliźnich jako powyżej opisanych "[-] obcych" lub nawet "[x] nienawidzonych", moja filozofia totalizmu nazywa "procesem dehumanizacji społecznego życia całej ludzkości". Jego ukrytym celem wyraźnie jest całkowite wyeliminowanie u ludzi cech, które odróżniają ludzi od zwierząt i od robotów, tj. które były nauczane ludzkości przez religie od tysiącleci i jeszcze zaledwie ćwierć wieku temu nadal były szeroko ujawniane w życiu spełecznym ludzi. To tamte cechy powodowały, że gro ludzkości niemal wszystkich swoich bliźnich, a także naturę i Boga, traktowało wówczas głównie z uczuciami powyżej nazywanymi "[+] miłość" oraz "[0] lojalność". Tymczasem z moich nadal amatorskich ustaleń, a z braku oficjalnego ich aprobowania też nadal niemożliwych do przeprowadzenia na dużą skalę oraz poddania ilościowemu określeniu, już wynika iż np. do początka 2026 roku, gro ludzi zmieniło swoje motywacje i traktowanie bliżnich na uczucia obejmowane powyżej opisanymi "[-] obcością" i "[x] nienawiścią". Totalizm zidentyfikował aż cały szereg przykładów takiego właśnie szybkiego przechodzenia ludzkich motywacji na "[-] obcość" i "[x] nienawiść". Najlepszym przykładem są tu coraz ciaśniejsze "mury" jakie obecnie symbolicznie otaczają niemal każdą rządową lub finansową instytucję. W dosłownym ich zrozumieniu "mury" te najwyraźniej rzucają się nam w oczy w starannie ukrywanych przez "oficjalną naukę ateistyczną" pozostałościach przedpotopowych cywilizacji kiedyś istniejących na Ziemi i obecnie starannie ukrywanych przez monopol "oficjalnej nauki ateistycznej". Np. jako ich historyczny przykład rozważ "wielki mur chiński", którego osłony przed pociskami atakujących umieszczone są po przeciwstawnej stronie niż gdyby miały bronić Chiny. Stąd osłony te dowodzą iż tak naprawdę to miał on bronić przedpotopową "Tartarię" przed atakami Chińczyków, a NIE na odwrót. Do dziś "mury" takie są praktykowane na Orionie, choć ukrywane na wideach z Oriona pokazywanych nam przez AI z YouTube. Szerzej opisałem je w punkcie {1#E1} z bloga #381 oraz z mojej strony o nazwie "totalizm2020.htm".
W dzisiejszym świecie nabardziej rzucającym się w oczy choć narazie symbolicznym przykładem tych "murów" są owe konieczności najpierw internetowego umówienia się na spotkanie z kimś reprezentującym władzę lub pieniądze, podczas którego sprawdzana, nagrywana na taśmę i zapisywana jest tożsamość umawiającego się, zanim bliźniemu pozwala się zobaczyć z danym przedstawicielem władzy czy np. banku. Symboliczną odmianą tychże "murów" są także owe "wciśnij 1" kiedy ...", "wciśnij 2" kiedy ...", które słyszymy w telefonach kiedy chcemy połączyć się telefonicznie z jakąś instytucją posiadającą władzę lub dużo pieniędzy. Nawet "trend omnibusa" w budowie nowych urządzeń, który jednemu urządzeniu pozwala wypełniać funkcje wielu poprzdnich urządzeń (np. telefonowi działać też jak fax, wideo, zegar, kalendarz, kalkulator, itp.), zaś który opisałem w B3 z tomu 2 mojej "monografii [1/5]", faktycznie przynosi ludzkości NIE tylko postęp, ale i coraz więcej problemów. Przynoszenie to odnotowaliśmy już dzięki gwiazdolotowi "Magnokraft" mojego wynalazku, opisywany między innymi na stronie "military_magnocraft_pl.htm". Wszakże to budowane jako "omnibusy" i działające jak moje Magnokrafty gwiazdoloty UFO produkowane przez potomków naszych przodków z planet Oriona skrycie eskalują obecne problemy ludzkości dzięki mnogości odmiennych sposobów na jakie te UFO mogą być używane przeciwko ludzkości. Podobnie jest z naszym "telefonem komórkowym", który też uzyskuje zdolności zgodnych z "trendem omnibusa". Zastępowanie przez ten telefon wielu uprzednio odrębnych urządzeń, pozwala między innymi, aby i ów telefon mnożył sposoby na jakie osoby z nieczystymi inklinacjami mogły go używać dla szkodzenia swoim bliźnim. Jednak dla tych co używają wszystkiego czym dysponują aby szkodzić bliźnim, rekomendowałbym aby oglądnęli polskojęzyczne wideo o adresie https://www.youtube.com/watch?v=E5wTX8yWWKk , które raportuje że podczas ich kremacji nawet ogień, dym, oraz popioły są czarne, podczas gdy dla ludzi co czynią dobro - są one białe. Łatwo więc sobie wyobrazić co takich ludzi czeka po śmnierci.
Istnieją też już przykłady jak celowe i bezmyślne wznoszenie takich "murów" może stopniowo powodować przechodzenie ludzkich motywacji na "[-] obcość" a nawet na "[x] nienawiść". Z kolei np. w przypadku zapowiadanej przez mity Indian Hopi już niedalekiej inwazji UFOnautów na ludzkość, owe "mury" mogą kompletnie sparaliżować ludzką obronę i działania w sposób na atak jakiego ludzkość już kiedyś przygotowywała się do chaosu przewidywanego do spowodowania przez tzw. "Y2K wirus" w momencie nadejścia na Ziemię dnia 1 stycznia 2000 roku. Obecne przykłady wznoszenia takich "murów" mają formę zmuszania ludzi do konieczności uprzedniego połączenia się z jakimś internetowym adresem masowo obecnie używanym i coraz częściej zakładanym przez rządy, banki, oraz inne masowo kontaktowane instytucje, np. dla umówienia się na spotkanie z kimś ważnym, czy dla masowego wypełniania np. owych długich i szczegółowych internetowych formularzy (np. "formularza przybywania do danego kraju"). Większość ludzi wierzy, że połączenia z tymi internetowymi adresami zawierającymi formularze reprezentujące nowoczesne "mury", są chronione przez dobrze zaprogramowane rządowe lub oficjalne strony internetowe, których jednym z celów jest "dodające" identyfikowanie kim jesteśmy. Faktycznie jednak w rzeczywistym internecie ja coraz częściej doświadczam już przykładów, że kiedy chcę wypełniać zawarte w nich formularze, jestem sekretnie przekierowywany na komunikowanie się z "zarządzającym ich adresem UFOnautą" używającym tzw. "pętli sabotażowej" obecnej w każdym dzisiejszym komputerze a opisanej w moim blogu #359. UFOnauta ten wybiorczo i inteligentnie, czyli niewykrywalnie dla ludzkich władz, może powodować wiele zła. Ja podczas omawianych tu wakacji doświadczałem oznak takiego przekierowania na adresy z interakcyjnie "zarządzającym je UFOnautą" (jak wierzę kontrolowane z UFO poprzez "pętlę sabotażową") podczas praktycznie każdej próby łączenia się właśnie ze rządowymi adresami. Na szczęście zwykle moja wiedza pozwalała mi znajdować sposoby uniknięcia doświadczenia zła. Kiedy jednak podczas kolejnego z tych przekierowań, nawet pomimo mojej wiedzy byłego uniwersyteckiego profesora w Inżynierii Softwarowej, UFOnauta zupełnie uniemożliwił mi wypełnienie formularza umówienia się na spotkanie w ogromnie dla mnie ważnej sprawie, zadzwoniłem do placówki w której spotkanie to miało się odbyć. Ktoś po drugiej stronie z nieukrywaną irytacją mi wyjaśnił, że to co twierdzę jest niemożliwe bo oni powtarzalnie testują swoją stronę internetową i zawsze działa ona doskonale. Stąd powinienem udowodnić to co twierdzę poprzez uchwycenie i wysłanie na ich email "ekranowych zrzutów" takiego zdarzenia. (Ta wyraźna irytacja rozmówcy zdaje się potwierdzać, że oprócz mnie otrzymali też już wiele takich telefonów - tyle iż oni sami NIE są w stanie wykryć żadnej usterki w owym adresie. Wszakże zachowywanie się ich strony internetowej jest wysoce inteligentnie zarządzane z UFO poprzez interaktywną "pętlę sabotażową".) W świetle mojej wiedzy i doświadczenia, wysyłanie "dowodów" sabotażowych działań UFO na czyjś email daje równą pewność jak ich osobiste wydeletowanie. Ale ta sugestia "ekranowych zrzutów" podsunęła mi świetną motodę eliminowania tego rodzaju sabotaży - której działanie natychmiast sprawdziłem. Wiem bowiem, że kiedy UFOnauci używają ten rodzaj swej broni i sabotażu przeciwko ludziom, zawsze wówczas za pomocą ich "pędli sabotażowej" mają podłączony ich komputer do naszego komputera - tak aby móc precyzyjnie śledzić z naszego ekranu co my czynimy i aby unikać zostania przyłapanymi na ich sabotażu. Podczas następnego więc połączenia z owym adresem umawiania się, upewniłem iż ktokolwiek obserwuje ekran mojego komputera wyraźnie widzi iż mam przygotowane uchwycenie "ekranowych zrzutów" ewentualnego sabotażu (do robienia zrzutów ja mam program "SnippingTool.exe" o adresie: %windir%\system32\SnippingTool.exe ). Jak się spodziewałem, UFOnauci NIE zaryzykowali iż ich uchwycę i pozwolili mi umówić się na owo spotkanie. Po zaś moim opublikowaniu powyższego UFOnauci zapewne będą teraz intensywnie poszukiwali sposobu jak móc kontynuować swoje sabotaże nadal unikając zostania przyłapanymi za pomocą "ekranowych zrzutów".
Jeszcze jednym przykładem użycia "procesu dehumanizacji społecznego życia całej ludzkości" dla takiego skrytego indukowania "[-] obcości" lub nawet "[x] nienawiści" są "prawa prywatności". Prawa te są coraz oficjalniej narzucane ludzkości przez "moce zła" i coraz szczegółowiej wdrażane, choć nakazują one ludziom zatajanie, utajnianie, ukrywanie, itp. Od dawna zaś wiadomo, że tam gdzie panuje utajnianie, tam także brak dostępu prawdy i światła, a stąd ochrona jest tam przyznawana kryminalności i złu. NIE bez istotnego powodu Bóg obiecuje w Biblii iż "nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało wyjść na jaw" - patrz wersety 10:26 Mateusza, 4:22 Marka i 8:17 Łukasza.
(Cały niniejszy wpis #391 NIE zmieścił się w pamięci tego bloga - stąd jego reszta będzie kontynuowana poniżej jako wpis #391_3)